reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Dziewczyny jesli mialyscie stale miesiaczki pory itd to nie sugerujcie sie czasem ciazy po USG najwazniejszy przy regularnych miesiaczkach jest pierwszy ustalony termin bo dziecko raz rosnie szybciej a raz wolniej .. moj teramin zmienial sie jak w kalejdoskopie z Adaskiem z wielkosci dziecka nawet wynikalo ze urodze wkoncu 3 tyg szybciej... a urodzilam dokladnie w dniu wyliczonym z miesiaczki:tak:
 
Meago mnie tez lekarz powiedział ze w związku z tym ze miałam bardzo nie regularne miesiączki to termin porodu wyznaczą pomiary maluszka około 12 tygodnia i wyszło mi 25 listopad. Jeremek zawsze był większy i dłuższy niz to wynikało ze statystyk i matematyki i jak sie urodził tez lekarze zgodnie stwierdzili ze jak na 29 tydzien jest duzy i super. Ominoł nas respirator i konsekwencje takiej wentylacji...no ale po czasie ujawniła sie astma .. to jest jak pryszcz na tyłku w porównaniu z tym jakie deficyty mógłby mieć.

Meago robisz specjalizacje z anestezjologi? Dobrze pamietam? Duzy szacunek dla tych lekarzy bo to tak naprawdę w ich rekach(czasem i dosłownie ) leży ludzkie życie. Napatrzyłam sie przez trzy tygodnie na intensywnej jak syn leżał po wypadku jaka to stresująca i odpowiedzialna praca.. To nie tak żebym nie szanowała innych lekarzy ale ta specjalizacja jest mi szczególnie bliska..... emocjonalnie...jesssu ale zamotałam

Mam do ciebie pytanie które z emocji nie zadałam lekarzowi jak mieliśmy spotkanie. Mój synek starszy (3latka) bedzie miał usuwane ząbki (4 górne) w znieczuleniu ogólnym (wcześniactwo i refluks załatwiło mu zabki na amen) Zastanawiam sie jak głęboko bedzie usypiany. zabieg bedzie trwał około 15 minut i nie wiem czy będą go intubować czy to będzie jakaś płytka sedacja.... Bardzo sie denerwuje bo to jego pierwszy taki zabieg... Mieliśmy konsultacje z neurologiem a ten enigmatycznie powiedział ze rożnie może byc, ale oni sa przygotowani na kazdy scenariusz i nie mam powodów do obaw...ale mnie uspokoił. Mikołaj zaraz po porodzie miał wysokie ciśnienie i z trudem mu je obnizali..co było powodem nikt nie wiem. jeremez z kolei urodził sie w zamartwicy umiarkowanej ale jest wszystko ok :)
Przepraszam ja to zawsze muszę strzelić elaborat ... przepraszam i dziękuje za miłe słowa i za obejrzenie filmiku :)
 
akaiah wyrostek boli z prawej nie wiem z której Ciebie dopadło, niepokojące że boli jak nogę podnosisz. Nospa nie pomaga? Ja bym się przeszła albo do gin albo do szpitala. Nie wiem co masz lepiej dostępne. A z choróbskiem to idź do internisty bo brzmi złowieszczo:baffled: Zdrowiej!



po prawe włąśnie boli, a choróbsko złowieszczo i tak się włąsnie czuje. przpraszam że tak obrazowo to przedstawiłam, ale no mój M poszedł mi po prenatal z czosnkiem, i calcium z wit C , i na gardło tamtum werde..ale nie przechodzi nic..nawet nie zelżało..
 
A ja zapomniałam sie też pochwalić. Dzisiaj rano leżę sobie w łóżku na wznak i nagle po lewej stronie taka twarda góreczka, przyłożyłam rękę i poczułam pod ręką, że się moje maleństwo poruszyło. A tak normalnie to ruchów jeszcze nie czuję, szkoda...


akaiah szoruj do lekarza lub na izbę przyjęć, nie ma żartów, nie wiadomo co to, a dzidziusiowi może zaszkodzić, więc lepiej się przebadać.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny poratujcie. Odkurzałam sobie jakieś 2h temu pokój. chciałam odkurzyć pod kwietnikiem, on na prawdę nie był ciężki i go podniosłam. jak waży 3 kg to góra, i tak mnie łupło w krzyżu, że ledwo siedzę. z chodzeniem nie mam jakichś strasznych problemów, ale z siedzeniem i zgięciem to już spore:-( znacie może jakieś ćwiczenia na uśmierzenie takiego bólu w ciąży? przed ciążą to bym wiedziała co robić, bo miałam podobne incydenty, ale te ćwiczenia są zakazane w obecnym stanie. a za chwilę idę do pracy...chyba zwariuję do wieczora...
 
hej dziewczyny wczoraj zlozylam z mezem wniosek o paszport dla synia bo mezus cos duma i mowi ze chce nas zabrac juz na stale i moze to nawet za 2miesiace jesli wszystko wyjdzie po jego musli wiec moze byc tak ze porod bedzie w Niemczech
 
I_carrie gratuluję córci:-)

Ja już padam ze zmęczenia, zawiozłam Miśka na 8 do żłobka, pojechałam na drugi koniec Gdyni po wyniki z testu PAPP-a dla mojego ginka, poza tym zrobić badanie AFP (wynik za tydzień), potem popłacić rachunki, zrobiłam zakupy i zlądowałam do domu. A za niecałe 2h muszę już jechać odebrać młodego.

Pamiętacie jak panikowałam, bo bałam się wyników testu PAPP-a? Dzwoniłam do przychodni, pani mi przez tel podała, ja dokładnie zapisałam, a dzisiaj patrzę i oczom nie wierzę, tamte wyniki jakby z kosmosu?! Albo jej się nazwiska pomyliły, albo też brała je sobie z głowy. Co prawda wyniki, które mam przed sobą są o niebo lepsze od tych podanych przez telefon, ale jednak tak chyba być nie powinno...
A oto moje wyniki:
Trisomy 21 1:2032
Trisomy 18 1:5139
Trisomy 13 1:16070
Prawda, że cudne:-)

Uciekam poczytać mój ukochany wątek - wizyty u lekarzy, popodglądam mojego synka przez kamerkę jak sobie radzi w żłobku, zrobię coś do jedzenia i uciekam na autobus. Zajrzę wieczorkiem.

Aha a co do jazdy autem to z racji, że w pierwszej ciąży miałam dość poważną stłuczkę i bardzo martwiłam się o mojego szkraba, teraz stwierdziłam, ze przenoszę się na komunikację miejską. Zbyt często robi mi się słabo, więc wolę nie ryzykować za kółkiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry