Hej Dziewczyny! U mnie dziś humor jak pogoda... rocznica utraty mojego Maleństwa

Smutno mi strasznie, gdyby nie Milenka, to dziś bym tonęła we łzach
laperedhil już się zarejestrowałam

Dziękuję :* Wózek śliczny!
brackiee niestety tak to już jest z niektórymi typami facetów... Siostra moje męża też została sama, mieszka z moimi teściami, z opieki dostaje 270 zł

Ojciec dziecka nie płaci, bo Karolina nie wpisała go jako ojca, ale przyjeżdża raz na miesiąc by ubliżać Karolinie i powyzywać rodzinę ;/ Jego matka przyjeżdża częściej i kupuje np. pampersy, chusteczki lub jakieś ciuszki, ale tym samym przywłaszcza sobie prawa do Małej i żąda 'wydania' jej dziecka na cały weekend, gdzie zaznaczam, że Karolina karmi piersią!!! ;/
dehaira gratulacje wybrania imienia! Też się zastanawialiśmy nad tym imieniem, gdy jeszcze ostatecznie nie znaliśmy płci
melonowa śliczny śliniaczek, szczególnie dla mamusiek

Moja przyjaciółka dzwoniła do mnie, bym do niej przyjechała, bo ma coś dla mnie... Wiem, że pewnie będzie to coś dla Milenki, ale boję się tam jechać, ponieważ tydzień temu straciła swoje Maleństwo w 11 tygodniu... Okazało się, że od 8 tygodnia serduszko już nie biło ;( Boję się z tego względu, że moja wizyta u Niej będzie dla Niej bolesna, wiem co ja przeżywałam ;(
madalińska u Nas też burza na całego, ale nie przeszkadzało mi to w spaniu

Właśnie taka pogoda jest dla mnie idealna do spania

No i mamy ten sam problem, gdy się obudzimy nie możemy znów zasnąć, uciążliwe ;/
ursula kochana trzymaj się! Ahh ta nasza służba zdrowia... ;/
annie udanych zakupów! Pochwal się później!
aaga ja na szczęście jeszcze się nie boję porodu, wiem, że jeżeli szwagierka dała radę, to ja też dam

Wiem, że u mnie może być inaczej, ale pocieszam się tą myślą, że Karolina miała mieć cesarkę, bo jest za szczupła, ale jednak rodziła normalnie, do tego trzy parcia i Mała była już na świecie!

Jedno, czego się obawiam to...potrzeby fizjologiczne
nonek jesteśmy na tym samym etapie remontu, tylko, że u Ciebie sypialnia a u mnie całe mieszkanie hehe
basiaa cieszę się, że wyniki są dobre!
kinga zgadzam się z Twoją opinią, widzę, że obie musimy męczyć się z nerwicą... Na szczęście podczas ciąży mnie często nie łapie, bo bez kropli lub tabletek ani rusz, a wiadomo w ciąży nie można
zwolineczka, trzymaj się kochana! :*
Mężuś pobiegł z rana na mieszkanko, cieszę się, że znalazł motywację, może dlatego, że postraszyłam go, że mogę urodzić wcześniej

Mam ochotę na kurczaka z ziemniaczkami w piekarniku

Ahh te zachcianki mnie kiedyś wykończą, albo mój portfel
Wczoraj mąż wrócił o 22 do domku (pracował na mieszkanku) i był tak strasznie zmęczony, zrobiłam mu kolację, zjadł i padł

Położył rękę na brzuchu, a Milenka jakby czuła, że to rączka tatusia i nie pozwalała mu zasnąć, bo kopała jak piłkarz

Dawid się tak strasznie cieszył

Zmienił się już, na szczęście! Co prawda dalej pozostaje kwestia pretensji o kasę na zakupy dla Małej, ale już się przyzwyczaiłam
