aga, też czytam o tym pożarze, i też sobie pomyślałam o kokoszce.... mam nadzieję że u niej wszystko ok

wogóle to szacun dla ciebie że przygotowałaś takie wypaśne żarełko i to w takiej ilości

ja tutaj kiedyś robiłam parapetówkę dla (chyba) 17 osób, no ale wiadomo że menu było inne i bez stresowo ;-)
a jeszcze mam takie pytanko, ale tak z ciekawoście - musieliście być z mała na całej mszy? czy tylko pod koniec mszy weszliście do kościoła? bo my musimy być na całej.... jak dla mnie jest to lekka paranoja

człowiek starszy wiadomo że wytrzyma ;-) no ale takie dziecko?.. nakarm, przewiń, ponoś jak zmęczone, ululaj, ucisz jak płacze.... ciekawe jak??

cisowianka, a ładnie to tak tylko podczytywać a się nie udzielać na forum

no chyba nie jesteśmy jakieś straszne że nie masz ochoty z nami pisać
