reklama

Mamy majowe 2009

Ja też z domu raz wybyłam :sorry:
Ale tylko dlatego że byłam zła na M. Po wieczornym karmieniu Lilianki, ubrałam się, nie powiedziałam nic M i pojechałam autem do Jeffsa (znajomi dzwonili wcześniej że się wybierają). Za sprawą happy hour wypiłam podwójną Margaritę co mi dobrze zrobiło (to były pierwsze alkoholowe podrywy po porodzie) i wróciłam około 1 w nocy (koleżanka abstynentka mnie przywiozła), auto zostało na parkingu pod knajpą (wróciłam po nie metrem z Lilianką na drugi dzień). No i mimo że sam fakt nie powinien mi się dobrze kojarzyć, to wspominam ten wieczór naprawdę super :sorry:
o to mnie zaskoczyłaś historią a co na to M
 
reklama
kasiu to powiedz mi jak mam stopniowo oduczać od cyca?! Ja chyba tego nie potrafię.... Gaba nie toleruje żadnych butelek, kubków... W dzień karmię ją piersią dwa razy - pozostałe posiłki dostaje łyżeczką, za to w nocy jest masakra! Karmię co godzinę, nawet częściej, Gaba traktuje mnie jak smoczek, nie wyobrażam sobie, że w nocy mam ją karmić łyżeczką...

A skąd mam wiedzieć czy ona budzi się do cycka - czyli do mnie, czy dlatego, że jest głodna? Jak to sprawdzić?
 
monika- no wlasnie moj mezus co chwila powtarza ze kubus jest teraz taki slodki i taki by mogl zostac,, ale hehe smieje sie i mowi ze oczywiscie chce zebys byl normalnym zdrowym czlowiekiem...;-)

a ja uspilam kubusia ok. 21 , ma katar wiec juz sie boje nocki... i tak mam te nocki ciulate a teaz jeszcze katar dzis chyba nie wiem bede zapalkami se oczy popierac.. ehh oby jednak nie sprawdizly sie moje obawy,,,
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry