Confi
Mamusia Damianka :)
ja niestety nie mam zaplecza. Nasza kwiaciarnia to stoisko na holu centrum handlowego jest tak głośno, zimno i mamy mase klientów albo potencjalnych klientów więc nie mogłabym nawet na niego patrzeć ... niestety :-(to jest pomysł
mam kolezanke-tą Agatę od której Jaga tak duzo rzeczy dostała - i Ona także pracuje w kwiaciarni. Zuza była przy niej do roku, a przez 10 miesiecy karmiła ją piersią na zapleczu


). Jakbym ostatnia tej nocy coś skrobała, to.. już GASZĘ ŚWIATŁO

