już Wam odpowiadam...ja traktuję kwiaty jak narzędzie pracy a frezje to wyjątkowo niewdzięczne narzędzie, nie dość ,że nie ma to to liści to jeszcze te łodyżki rachityczne pękają przy byle nacisku i są naturalnie śliskie przez co uciekają mi z chwytu

za każdym razem jak robię wiązankę z frezji to cała się spocę...
to ze strony technicznej a od strony estetycznej tudzież praktycznej jest tyle innych kwiatów które za tę cenę wyglądają ciekawiej i nie trzeba ich tak obkładać liśćmi...
uważam zachwyt nad frezjami za mocno przesadzony...jedyna forma w jakiej akceptuję frezje to same kwiaty saute w dużej ilości wstawione do szerokiego szklanego wazonu...ot co ;-)