mama Niki
Ewelina
A ja jak zwykle ostatnia
ale nie dałam rady nawet dotknąć laptopa,też mnie znowu dopadła jakaś paskudna handra:-(troszke mnie to martwi bo to już drugi raz,a nigdy wcześniej niemiałam takich smętnych nastrojów.Myśle ,że to przebywanie w domku na mnie tak działa no i ten chłód m:-(Domat orką nigdy nie byłam zawsze coś gdzieś na pupie nieusiedziałam,a tu teraz więcej w domku,wole sobie odpuścić chodzenie z Niki do kolezanek na kawke,bo ciężki z niej przypadek;-)czasem ręce opadają -ale i tak kocham tą moją łobuziare
Teraz ma jakis taki głupi okres
coś sobie wykuka -oczywiście rzeczy niedozwolone,jak nie dostanie to płacz+krzyk=furia
mam nadzieje,że jej to przejdzie szybko ,musze być stanowcza i nauczyć się ignorować te jej udawane,wymuszane płaczki,bo potem moze być ciężko dać sobie rade;-)tacie takich curków nie robi.Oj to się wyżaliłam ,chyba troszke przesadziłam z tym marudzeniem
Aga-trzymaj się kochana i m też,widać macie duże zmartwienie!oby wszystko było ok
Dużo zdrówka dla wszystkich chorych smyków!zdrowiejcie skarby szybciutko!
Dziewczyny kawały niezłe ,uśmiałam się
dziękuje bo troszke mi poprawiłyście ten mój wisielczy humor
Mam zapytanko do was kochane forumowiczki
-co sądzicie o przebijaniu uszek u małych księżniczek???bo ja przymiezam się do przebicia u Niki,m oczywiście
bo stwierdził,że Nicol powina sama sobie o tym zdecydować czy chce czy nie ,a nie ja za nią decyduje
a ja mam przeczucie,ze teraz jest dobry czas i mimo wszystko pójdę i przebije
nieukrywam ,że mam troszke obaw ,jestem mięczak jak Niki coś ma boleć,no i jest taka ciekawska,ze może łapać panią kosmetyczke za ręce,ale umówiłysmy się nie na przebijanie pistoletem ,tylko takimi jednorazowymi aparacikami i zrobią to dwie kosmetyczki jednocześnie!Tak chyba będzie najlepiej w przypadku takiej ciekawskiej wiercipiętki
chyba nie jestem wyrodna matka co?ale wiem,ze mniejszym smyką przebijają i jest ok
a ja mam niezły wnerw jak ktoś myśli,że Niki to on
zapewne przez to ,że mama nie ubiera od stóp do głów na pink
ja tam wole niebieski
no i kochany fiolet:-)a kolczyki uwielbiam
mam ich niech pomyśle-no nazbierało się z 10 
dobrej nocki kochane uciekam spać ,mam nadzieje,że nieprzegiełam z tak długim postem:-)
ale nie dałam rady nawet dotknąć laptopa,też mnie znowu dopadła jakaś paskudna handra:-(troszke mnie to martwi bo to już drugi raz,a nigdy wcześniej niemiałam takich smętnych nastrojów.Myśle ,że to przebywanie w domku na mnie tak działa no i ten chłód m:-(Domat orką nigdy nie byłam zawsze coś gdzieś na pupie nieusiedziałam,a tu teraz więcej w domku,wole sobie odpuścić chodzenie z Niki do kolezanek na kawke,bo ciężki z niej przypadek;-)czasem ręce opadają -ale i tak kocham tą moją łobuziare
Teraz ma jakis taki głupi okres
coś sobie wykuka -oczywiście rzeczy niedozwolone,jak nie dostanie to płacz+krzyk=furia
mam nadzieje,że jej to przejdzie szybko ,musze być stanowcza i nauczyć się ignorować te jej udawane,wymuszane płaczki,bo potem moze być ciężko dać sobie rade;-)tacie takich curków nie robi.Oj to się wyżaliłam ,chyba troszke przesadziłam z tym marudzeniem
Aga-trzymaj się kochana i m też,widać macie duże zmartwienie!oby wszystko było ok

Dużo zdrówka dla wszystkich chorych smyków!zdrowiejcie skarby szybciutko!
Dziewczyny kawały niezłe ,uśmiałam się
dziękuje bo troszke mi poprawiłyście ten mój wisielczy humor
Mam zapytanko do was kochane forumowiczki
-co sądzicie o przebijaniu uszek u małych księżniczek???bo ja przymiezam się do przebicia u Niki,m oczywiście
bo stwierdził,że Nicol powina sama sobie o tym zdecydować czy chce czy nie ,a nie ja za nią decyduje
a ja mam przeczucie,ze teraz jest dobry czas i mimo wszystko pójdę i przebije
nieukrywam ,że mam troszke obaw ,jestem mięczak jak Niki coś ma boleć,no i jest taka ciekawska,ze może łapać panią kosmetyczke za ręce,ale umówiłysmy się nie na przebijanie pistoletem ,tylko takimi jednorazowymi aparacikami i zrobią to dwie kosmetyczki jednocześnie!Tak chyba będzie najlepiej w przypadku takiej ciekawskiej wiercipiętki
chyba nie jestem wyrodna matka co?ale wiem,ze mniejszym smyką przebijają i jest ok
a ja mam niezły wnerw jak ktoś myśli,że Niki to on
zapewne przez to ,że mama nie ubiera od stóp do głów na pink
ja tam wole niebieski
no i kochany fiolet:-)a kolczyki uwielbiam
mam ich niech pomyśle-no nazbierało się z 10 
dobrej nocki kochane uciekam spać ,mam nadzieje,że nieprzegiełam z tak długim postem:-)
mąż oczywiście twierdzi że pita mu nie dawałam 
daj znać jak było, no i wiadomo - czy pomogło 

. Ogólnie kolejna nocka z głowy przez ząbkowanie i cholerny katar :-