reklama

Mamy majowe 2009

Czytam Was i oczom nie wierze.
Święte oburzenie, bo ktos napisał, że mu się rzygać chce i bardzo tym inną osobe uraził.
Przypomnieć Wam jak na wątku zamkniętym były przeklejane zdjęcia dziecka i prawie wszystkie używałyście sobie na nim, nazywając go m. in. trollem. Wtedy Wasza wrodzona wrażliwość nie pozoliła Wam reagować???Teraz, gdy epitet został użyty w stosunku do osoby z "klubu wzajemnej adoracji" takie wzburzenie??? Sorry, ale nie rozumiem Was.
Temat miał być zakończony, przycichł,po co znów było go wywlekać????Uważacie , że mamamud nie obraziła swoimi słowami tikanis????

Aneteczko - temat miał być zakończony wczoraj - i to Ty nam go na nowo z rana podgrzałaś :dry:(a o Moniq też się niepochlebnie wysławiałaś...). W efekcie na nowo powstało wielkie oburzenie. Teraz mamstud napisała co myśli - Tikanis jej odpowiedziała - więc po jaką cholerę jeszcze Ty dokładasz???

Zaraz wyjdzie na to, że Moniq stała nad Kubusiem i Tikanis, i leki jej z ręki wyrywała..
Moniq nigdy nie negowała konieczności uzycia jakichs środków, wtedy kiedy są one konieczne.. Jedynie ma "fioła" na punkcie doraźnego stosowania leków.

pamiętajcie, że ja też mam nocnego "demonka" w domku - i chyba najbardziej rozumiem codzienną mękę Tikanis!!!
Ale rozumiem też Moniq - po przeczytaniu wielu rad, wstrzymałam się z podaniem antybiotyku Jadze wówczas gdy miała go przepisanego bez żadnego katarku, ani kaszlu (bo lekarz zmiane na gardelku zobaczyl), i co - leczylam ją domowymi sposobami i żyje i ma sie całkiem dobrze!!!

Bozzzzzzzeeeeeee - czy ten temat w końcu ucichnie???
 
reklama
barmanko no właśnie w nocy cycka zabrałam i sądzę, że to był powód jej pobudek. Co do uczulenie, ja też nienawidzę takich zagadek :-(

monika przemyślę zmianę mleka, kurde, dlaczego mnie to spotyka....

aneteczka nie uważam żebym obraziła tikanis, chyba, że wyrażenie swojego zdania jest obrazą... a co do tematu, o którym piszesz na zamkniętym - uśmiałam się do łez :-)

Tak, z Andrzejkiem to jest poważny problem, chyba czeka nas znowu szpital. Biedny jest bardzo bo nie wie co się z nim dzieje...
 
kasia, ojj szkoda że ja nie umiem filmików wstawiać to bym ci pokazała co on wyprawia :sorry2::sorry2:
ale za to pokaże wam zdjęcia ;-)

aga, haha dobre z tym dywanem, już sobie wyobrażam mine domowników gdzie Jaga zagląda pod dywan. :-D:-D mój szafek jeszcze nie wyczaił (bo w sumie tych stojących na podłodze mam mało, większość wiszących) więc garnki, pokrywki jeszcze przed nami :szok:

roxy, no właśnie pamiętam jak kiedyś swoją Nadię nazwałaś szogunem...i pomyślałam wtedy - o to dziewczyna ma przesr... :confused: a teraz mogę powiedzieć że łączę się z Tobą w bólu :zawstydzona/y::szok::cool2: ale wiesz co...on kilka tygodni temu nie był taki...teraz normalnie taki strasznie ciekawski świata się zrobił :shocked2:

aneteczka, tikanis, proszę już nie wracać do tego tematu :tak::tak:
 
Mama Niki ja właśnie popijam kawkę. Piwka nie można to chociaż kawką się zapcham.

Aneteczka o ile pamiętam to tobie też te zdjęcie jakoś specjalnie nie przeszkadzały. Widzę,że teraz się zrobiłaś wrażliwa.
 
Mamstud - zdróweczka dla Andrzejka... Oby to był ostatni jego pobyt w szputalu

Florencjo - przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje. Cieszę się, ze z Krzysiem lepiej, ale zmartwila mnie informacja na temat Moniki i jej kości... Trzymam kciuki za dobrą rehabilitacje i ...szybkie zapomnienie o bólu.
A różowy nocniczek wymiata!!!
 
kasia dziękuję, czasem się obawiam, że nie dam rady ale z drugiej strony: kto jak nie ja?.... Czeka nas EEG i tomograf głowy, mam nadzieję, że coś się wtedy wyjaśni...

barmanko odpisałam Ci na wątku o rozszerzaniu diety. A co do tej nieszczęsnej sprawy - ja zakończyłam temat
 
mamstud, uściskaj Andrzejka od ciocia barmanki :tak: szkoda mi takich dzieciaczków, które chorują a nie wiedzą co się z nimi dzieje - po co , dlaczego...?
(tylko bez dwuznaczności do słowa "szkoda mi" ;-))

aga, znam Twoją sytuację, podziwiam :tak:

o matko miałam wstawić zdjęcia jak MArcel rozrabia ale teraz to się boję :shocked2::cool2::szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry