ale sie obiadowo zrobilo

)) ps a u mnie tez dzis pomidorowka

) to chyba te majowki tak maja

))
ja sylwestra spedzilam w lozku

o 9:30 tak mnie zmulilo...maz chcial mnie budzic po polnocy z zyczeniami,ale ja wiem jaka jestem jak mnie ktos budz bez powodu

) na szczescie wstalam siusiu zaraz po 12 wiec taki byl moj wieczor

)
i niezaluje bo chociaz sie wyspalam,a rano jak zwykle czulam sie zeska i glodna

))
Bartus juz "dokancza" ospe wietrzna(jednak go dopadla), kurcze wszystkie choroby naraz!! ale lepiej teraz niz po maju...
ja tez juz powoli wychodze z przeziebienia, i maz wiec jest dobrze
usg mam 26 stycznia, te tzw polowkowe, zobaczymy czego sie tu dowiem u tych tepakow

a swoja droga ktos pisal czy nie zapozno, no u mnie tez w 23 tyg to usg, mi lekarz tlumaczyl na pierwszym ze musi byc rowno w 22,ale ze to na sobote wypada to w poniedzialek najblizszy...no zobaczymy...
brzuszek mi rosnie, apetyt tez

mdlosci chyba na dobre odeszly( nie mowie o rankach gdzie po calej nocy glodowania musze oddac troszke kwasow z glodu

) )
musze wam zdiecie pokazac...
co do kopniakow, ja czuje tylko na dole i to raczej w dalszym ciagu bardziej przekrecanie sie a nie kopniaki, chodz dzis dostalam czyms po zoladku

)