WIdzę, że dzięki paskudnej pogodzie mamy ruch na forum

.
A pogoda faktycznie masakryczna. Jechaliśmy dziś do sklepu i w pewnym momencie zaczeło się gradobicie i wiało jak nie wiem co. Mąż zjechał na jakiś parking bo strach było jechać. W powietrzu latały połamane gałezie a w nas walnąl styropian , który pewnie komuś zwiało z podwórka albo zerwało z domu.
No i na dzieci ta pogoda chyba tez wpływa i na ich marudność
Ewa0381 pytałaś czy ktoś odprawia roczek w Święta. Ja właśnie wtedy odprawiam i nie powiem, że jestem specjalnie zadowolona ale poszłam na rękę chrzestnej (osobista siostra

), która wtedy przyjeżdża do domu i żeby oszczędzić jej kosztów dodatkowej podróży robimy Roczek w wielkanocną niedzielę. Będziemy mieć 15 osób dorosłych i 6 dzieci więc trochę ludzi będzie i spędzę częśc dnia w kuchni. Chciałam załatwić jakiś lokal ale w tym czasie oni tez świętują

.
WIdzę, że Wasze dzieciaczki to niezłe rozrabiaki (np. talerze, noże...

). Teraz jak się już zrobiły mobilne to trzeba będzie mieć oczy dookoła głowy...

. Mateusz wprawdzie sam jeszcze nie chodzi ale i tak trzeba go pilnować. Np. dzis w sklepie w mgnieniu oka zabrał z doniczki (obok ławki, na której go ubieraliśmy) kamyk i załadował go do buzi, dobrze,ze się zorientowałam a mąż mu siłą go wyjął. Ja rozumiem, że może być głodny i niedomineralizowany ale żeby szamać kamienie...
Tigger witaj na łączach

oczywiście i ja się "domagam" zdjęć :-). Wprawdzie Olivka daleko i nie wiem jak w jej przypadku będzie ze swataniem ale ciekawe jesteśmy jak panna wyrosła
