reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam mamki:-)
My nadal uskuteczniamy kurację:siedzenie w domu i syropki:sorry:Trochę jakby lepiej,ale w nocy mnie tak kaszel dopadł,że myślałam,że z łóżka spadnę:baffled:Czuję się za to już lepiej i katar,nie całkiem ale trochę odpuszcza:tak:
Marta już w pracy...Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację i fajną atmosferę:tak:A z kim dzieci zostawiła bo chyba mi umknęło?:sorry:
Tak myślę,że ja jutro z wieczora muszę się już spakować z lekka bo cały piątek poza domem a wieczór na ciacho (Lubiczanko:-)),sałatkę i sosik muszę poświęcić:tak:
 
reklama
Witam

Antek w przedszkolu,ze zgrozą stwierdziłam,że z nosa mu cieknie.Ale nich idzie do tego przedszkola bo już mam dośc.
Tam co drugi dzieciak zasmarkany,zawsze dbałam o to by nie chodził chory i by nikogo nie zaraził,ale jak inne matki mają to w tyłku i puszczają swoje cherlające i osmarkane dzieciaki to ja nie będę gorsza :evil:

Wybaczcie moją złośliwośc :zawstydzona/y:
Ale jeszcze mi nie przeszło :no:

będę mało dziś pisac bo jeszcze niechcący kogoś tutaj urażę bo owszem mam nastrój na żarty,ale raczej na uszczypliwe żarty :sorry:;-):-D

Marta
powodzenia w pracy. :tak::tak::tak:

Lubiczanko miło słyszec,że włoski Ci się wzmocniły po moim ścięciu.:tak:

ja muszę farbę położyc na włosy bo już mi się sprała śliwka.Na razie nie mam za co :-p:-D

Matt ogląda Berti i Erniego i jest jakiś spokój.Dostał w łapę dodycze (w jego języku słodycze) a tym słodyczem jest gofr :-D Dobrze,że tak kojarzy te słodycze :confused2:

Nooo pranie się suszy,oczywiście nie na dworze a w suszarce bębnowej.Na dworze suszą się tylko dwie pary moich spodni...o ile dalej tam są bo nie zaglądałam jeszcze :baffled:


Miłego dnia.
 
Anineczko-widzę,że nie ma co Ci dziś podskakiwać;)))Mam nadzieję,że spodnie dzielnie czekają:)Uśmiechnij się kochana,nie ma co sobie dnia podłym nastrojem psuć.Kawka w rąsie i pełen relax:)
 
Hejo
Ja znowu wyspana. Ada dzisiaj spala cala noc bez przebudzania i we wlasnym lozku!!! :-) Chyba tymczasowo zeby jej przestaly dokuczac. Niech tak zostanie jak najdluzej!!!

zgaga-z tego,co mi wiadomo,to KSD nigdzie nie ma na stronkach.Ja zawsze sciagalam,ale wczoraj wyjatkowo udalo mi sie obejrzec..Moze powtorke Ci sie uda?Taaa,zapomnialam,przeciez w niedziele Cie nie bedzie ;-):-D
zycze milego dnia![/COLOR][/FONT]
No wlasnie...:-D I tak sie z A. wyklocilam o "You Can Dance", bo znowu chcieli z kumplem meczowy wieczorek urzadzic!!!
No a KSD przepadnie :-(

Wszystkim pracujacym milej pracy i szybko plynacego czasu zycze :-)
Wyjezdzajacym wysokiego lotu i udanego wypoczynku :-)

Ide syfilis kuchenny ogarniac...

Milego dnia
 
Hejoo:-) pogada do bani pranie od groma a też nie chcę suszyć w domu więc zostaje mi tylko pranie i suszenie w nocy:sorry: dzisiaj idziemy do lekarza choć W wydaje mi się że już troszkę lepiej ale i tak wolę sprawdzić czy ma płuca i oskrzela czyste:tak: Zuza ma dzisiaj ważenie a i może ja się załapię na kontrolę ;-) póki co pełen relaksik przy soczku pomaranczowym bo ja bez kawowa persona :tak:obiad gotowy posprzątane wczoraj to nawet okna umyłam ale tylko z jednej strony bo padało:confused2:
Wiesienka szczęśliwego lotu i miłego pobytu we Włoszech :tak:
madbebe jestes chyba jedyną osobą jaką znam która mówi że lubi prasowac koszule:szok::-) ja w ogóle nie lubię czynności prasowania a co dopiero koszule:baffled:
lubiczanko no jak mogłaś przerwać tak słodki rytuał wieczorny i nie zjeść lodzików :rofl2: a ja znowu mam ochotę na ptasie mleczko a już wszystko zniknęło :-p chyba będzie trzeba zrobić nową blachę :laugh2:
O Zuza się już niecierpliwi :sorry: lecę wystawić cycocha...znowu :confused2:;-)
 
Lubiczanka dobrze że już lepiej i Tichonek z Wami też ;-):-)

A nocka???hmmm Koszmar.... Zdążyłam napisać Wam "dobranoc" i mała zaczęła wrzeszczeć (dosłownie) ... Wpadła mi w histerię.. wybudzić jej nie mogłam żeby się uspokoiła.. Ale to nie z powodu nowego "łóżka".. To przez te okropne 5-tki...Idą jakby chciały a nie mogły. wymacałam wczoraj że dziąsła są już chropowate(nierówne) więc może w końcu wyjdą.. Nie dała sobie nic do buzi włożyć. Ani pić ani jeść ani monia.. Nic tylko płacz..Udało mi się na szczęście podać Calpol. potem uspokoiła się jak zeszłysmy na dół na bajki.. siedziała mi ponad godzinę na kolanach (jak kimałam na siedząco) i oglądała. a i bąki puszczała przeokropne i popłakiwała przy nich więc i brzuszek nawalał i jeszcze to pupsko...ehh..Około 2 w nocy zasnęła na tym materacu ze mną..Potem jeszcze kilka razy płacz i m przychodzi i mówi WSTAWAJ.. Także nie wyspana jestem:crazy:
badania za mną.. (wstyd mówić ale już 2 lata prawie badań nie robiłam)M w domu do 3..
Będę dziś:
-prasować:sorry: (średnio lubię.. prasowałam 3 dni temu i myślałam że z tydzień spokoju będzie a tu juz ciuszki małej uprane i trzeba prasować.....)
-prać:-) (samo się pierze - to lubię)
-robić obiad:sorry: (nie lubię gotować)
-odkurzać:rofl2: (uwieeeeelbiam!)
-i chyba ciuchy segregować :rofl2::rofl2: (w przyszłym tygodniu robimy z m skok[znaczy sie zakupy;)] na sklepy z ciuchami;-))
Miłego dnia !!!
 
Ostatnia edycja:
Witam
Dosłownie na chwilkę udało mi się wejść.
Moja Agatka ma jelitówkę więc tak naprawde nie wiem w co ręce mam włożyć, kupy rzadkie leca, wymioty co rusz. Byliśmy u lekarza dostała Agutka antybiotyk ale poprawy po nim nie widać dotego ma gorączke którą zbijam calpolem.
Jestem jeden kłębek nerwów :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: widać choroby nas kochaja. Jedyny plus taki że na takim stadium choroby nie powinno nas złapać. Tak mi szkoda tej kruszynki jeść niechce pić ciężko, przez sen dajemy by nam się nie odwodniła.
Macie coś spr co by jej pomogło, już nawet ryzanke z marchewką ugotowalam i nic doslownie nic nie chce mleku na razie aut zrobilam. helpppp
Zastanawiam się czy do polskiego lekarza się nie wybrać jak na razie musze do jutra ją obserwować jak nic nie minie nowy antybiotyk.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry