reklama

Mamy z Irlandii!!

a ja wysprzatalam wszystko,z podlogami wlacznie i teraz jakas kawke wypije.M juz jutro wraca i dobrze, bo mnie nuda wykancza. A nawet nie moge wyjsc na spacer w przerwie miedzy deszczami,bo nie chce,zeby z tym gardlem amanda wychodzila. Nie kaszle,ale widac,zze ja drapie w srodku,dlatego niech sie przemeczy dzis w domu.
 
reklama
Dzien doberek:-)
Matko co za poranek, myslalam ze juz mi chorobsko przeszlo, a tu dupa...budze sie rano i ledwo na oczy widze a glowa jak mnie boli, no ale juz wzielam co trzeba i chyba bedzie ok. Musi bo jutro w planach wypad do Limerick;-)
Maly wstal o 8 i poszedl na drzemke i 10 a ja razem z nim i teraz dopiero wstalam i siedze w szlafroku....nie mam weny na nic, a Larcia juz wszystko wysprzatala:zawstydzona/y:
 
Dzien doberek:-)
Matko co za poranek, myslalam ze juz mi chorobsko przeszlo, a tu dupa...budze sie rano i ledwo na oczy widze a glowa jak mnie boli, no ale juz wzielam co trzeba i chyba bedzie ok.

agusiek zdrówka!!!
pogoda rzeczywiście do bani, totalne uziemienie w domku, Mateuszek się nudzi, co chwilę mnie przywołuje, teraz skorzystałam z chwilki, że skupił się na nauce pełzania i mocuje się z podusią na kocyku
 
a mi właśnie udało się położyć małego na drzemkę... jaki on maruda dzisiaj - chyba przez te cholerne górne dwójki:( no nic - mam teraz z pół godzinki, żeby się ubrać... a czy to normalne, że moje dziecię od urodzenia nie cierpi leżeć na brzuszku? jak tylko go położę, to dostaje spazmów i histerii. i jak ja mam go ćwiczyć?
 
witam
widze ze dzisiaj rzadza tutaj w wiekszosci Galwayanki...haha

ja dzisiaj tez jakas taka niedorobiona ..Ewunia wstala z dzemki ja zdzemnelam sie chyba 30 minut,... i teraz trzeba wstac i dokonczyc sprzatanko..; ale chyba pojade do Dunnsa bo wpadly mi w oko fajne spodenki dla malej i bluza na wyprzedazy i kupie haha...
Albert zazyczyl sobie na obiad chinczyka ale musi czekac do 16 az otworza... a tak to tez zamulamy w domu..
mlody wlasnie wyje bo zawinal sie w narzute i spadl z lozka i nie moze wstac..hyahah

juz go uratowalam... mowil ze bal sie bo nie mogl wstac...a zawinal sie jak kokon...
juz z nudow nie wie chlopaszek co ma robic...

Andziulina... wiekszosc dzieciaczkow nie lubi lerzenia na brzuszu..ale staraj sie go klasn na kilka minut co jakis czas a jak poplacze to nic mu nie bedzie... w koncu po jakims czasie przyzwyczai sie ..
 
a mi właśnie udało się położyć małego na drzemkę... jaki on maruda dzisiaj - chyba przez te cholerne górne dwójki:( no nic - mam teraz z pół godzinki, żeby się ubrać... a czy to normalne, że moje dziecię od urodzenia nie cierpi leżeć na brzuszku? jak tylko go położę, to dostaje spazmów i histerii. i jak ja mam go ćwiczyć?


My też ząbkujemy, a do tego pogodna nie nastraja:-(
Matti ucina swoją popołudniową drzemkę, jak zdążę się położyć za ok.20 min koło niego to pośpi do 2 h, a jak nie, to jedynie pół godzinki, taki czujny...

Matti też nie lubił leżeć na brzuszku, bardzo długo, ale nie dawałam za wygraną i kładłam go codziennie na kilka chwil, zabawiałam, z czasem doszło kulanie i w tym momencie zaczęło być już lepiej, a jak już zaczął sam się kulać z plecków na brzuszek, to już jest fajnie, ale tez nie zadługo.
Nie umie jeszcze wrócić na plecki, więc jak się znudzi i zmęczy, to zaczyna pokrzykiwać i stękać:-D.
Wtedy trzeba go ratować:-D
Ogólnie dużo się z nim kulam po podłodze, bawimy się na siedząco z podparciem i czekamy aż zacznie raczkować:-)
 
Didi - żeby to było takie proste:baffled: jak uda mi się przytrzymać go 15 sekund to jestem bardzo szczęśliwa. a on nie płacze - on dostaje spazmów:eek: czasem w formie zabawy turlam go po podłodze i jest w miarę, ale nie daj Boże zostaw go w takiej pozycji... :baffled:
 
hmm... to masz wielki orzech do zgrysienia ..ale musisz mlodego przekonac a niech ryczyn krzywda mu sie nie dzieje a bynajmiej pluca potrenuje...


ok..zbieram dupsko i jade na plac zabaw... jakby co i jak nie bedzie padac to jestem ( spolszcze) na dogiszce..hahah
 
Ania na szczęście od samego początku lubiła leżeć na brzuszku:-), teraz się turla non stop:-D

Byliśmy na spacerku, zjedliśmy, teraz kończę ogarniać chatę
 
reklama
Hejo
Mnie wczoraj tak glowa bolała, ze az mi niedobrze było, wziełam apap i połozyłam sie na kanapie, otcknęłam sie o 3 w nocy :szok::sorry::-D

Dzis Eryk w Pl szkole był, odebralismy go wszyscy razem, pierwszy raz z Emmą, ucieszył sie, pani go pochwaliła, ze był w nielocznym gronie dzieci które dzis były grzeczne, bo reszta była nie do opanowania ;-) ale tez podobno popłakał sie bo tęsknił za mną :sorry: pierwszy raz sie popłakał tak

Teraz ja robie spaghetti Emma spi, a chłopaki na basen pojechali :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry