reklama

Mamy z Irlandii!!

a mi właśnie udało się położyć małego na drzemkę... jaki on maruda dzisiaj - chyba przez te cholerne górne dwójki:( no nic - mam teraz z pół godzinki, żeby się ubrać... a czy to normalne, że moje dziecię od urodzenia nie cierpi leżeć na brzuszku? jak tylko go położę, to dostaje spazmów i histerii. i jak ja mam go ćwiczyć?

andzulina a może póki co więcej się bawcie na miękkim łóżku, kulajcie się w samej pieluszce lub body,tak żeby było mu bardzo lekko i wygodnie.
Nie wiem może już tak robicie.
My tak zaczynaliśmy, to właśnie na łóżku Matti zaczął się sam kulać, łaps za poduchę, myk i był na brzuszku, wtedy to mu się spodobało, bo mama wpadała w zachwyt, było brawo, och i ach:-D:-D:-D
 
reklama
Didi - trzeba było dać znać, że wybierasz się w moje rejony... coś nie miałam mobilizacji, żeby wyjść dzisiaj z młodym, ale jakbyś dała cynka, to pewnie bym ruszyła;)
a co do leżenia na brzuchu - będę próbować... zatyczki do uszu wsadzę;)
Jo_asik - widzisz, tak robiliśmy, ale też bezskutecznie. a teraz Igor jest na etapie łapania się czegokolwiek i podnoszenia tyłeczka do góry. za żadne skarby nie chce leżeć, bo przecież stanie jest lepsze...
 
Didi - trzeba było dać znać, że wybierasz się w moje rejony... coś nie miałam mobilizacji, żeby wyjść dzisiaj z młodym, ale jakbyś dała cynka, to pewnie bym ruszyła;)
a co do leżenia na brzuchu - będę próbować... zatyczki do uszu wsadzę;)
Jo_asik - widzisz, tak robiliśmy, ale też bezskutecznie. a teraz Igor jest na etapie łapania się czegokolwiek i podnoszenia tyłeczka do góry. za żadne skarby nie chce leżeć, bo przecież stanie jest lepsze...

każde dziecko jest inne, może Igorek szykuje się już do chodzenia, jakby nie było to dużo ciekawsze od leżenia na brzuszku i kulania się po podłodze;-):-)
 
z palcu zabaw nici bozaczelo strasznie padac...alebylismy na zakupach i jak juz wracalismy do domku no to piekne slonko wyszlo

a mi wlasnie wyskoczyla wielka krosta na jezyku .ciekawe kto mi d...e rabie

wlasnie skaczylismy zajadac sie chinszczyzna... mniam... Albert bardzo lubi...a teraz myslimy co zrobic nie liczac tego ze balagan w domu trzeba posprzatac
 
Hejo.. Wysprzątałam cały domek....ufff.. Drzemkę z małą popołudniową też zaliczyłam.. A teraz włączyłam neta i się z m pokłóciłam bo oczywiście caaaały dzień na necie siedze...grrrr ale jestem wsciekła...
 
andzulina kazde dzieciatko jest inne. Moja corcia uwielbiala byc na brzuszku, dobrze wycwiczyla sie tak do raczkowania.Ale tak, jak nie kazde dziecko raczkuje to i nie kazde lubi byc na brzuszku. I nie widze w tym powodu do zmartwien. Obracaj go w trakcie zabawy, wazne zeby umial sie obracac z brzuszka na plecy i z pleckow na brzuszek. Ale kazde dziecko opanowuje ta sztuke w swoim czasie. I moze Twoj dzidzius rzeczywiscie nie lubi byc na brzuszku, nie ma co go zmuszac na sile.Moze chce chodzic na nogach bardziej, nie widze w tym nic zlego :-) A z tego, co widzialam na tamtej bujanej zyrafce(czy cokolwiek to bylo) to tak wlasnie mysle :-)

agusiek to ty chora?Ja myslalam,ze to nikos chory.Albo juz cos mi sie pomieszalo :-) W kazdym razie zdrowka!

A ja musze znowu kupic sobie odkurzac...znowu, bo to juz chyba 6!Zawsze albo silnik w nim pada albo lamia mi sie rury :-( Normalnie kosmos!

monia a wy jedziecie jutro?Bo widze,ze choroba dopadla ciebie?
 
Ostatnia edycja:
a mi właśnie udało się położyć małego na drzemkę... jaki on maruda dzisiaj - chyba przez te cholerne górne dwójki:( no nic - mam teraz z pół godzinki, żeby się ubrać... a czy to normalne, że moje dziecię od urodzenia nie cierpi leżeć na brzuszku? jak tylko go położę, to dostaje spazmów i histerii. i jak ja mam go ćwiczyć?
A ja powiem tak,nieprzejmuj sie przyjdie czas e polubi.Zmaxem mialam identycznie,myslalam e cos z nim jest nie tak.Dostawal spazmow na brzuchu.A ktoregos dnia poprostu mu przeszlo,a ja nie naciskalam.I chlopak zdrowy ,zywy i nic mu nie jest.

A ja sie troche narobilam,w koncu posadzilam kwiaty,8 wiszacych doniczek,cztery duze przed domek i 4 dlugie do ogrodu.Niby nic ale dla mnie podwojnie ciezarnej troche sie narobilam,wypelnic je wszystkie ziemia a potem glowienie sie jak tu pomieszac petunie w kilku kolorkach,begonie,i inne kwiatki ktorych nie znam hihi.ale calkiem mi to ladnie wyszlo.Do tego jeszcze m0je ulubione poranczowo-zolte smierdiuszki.Lacznie rozsadzilam 136 sadzonek.Jestem z siebie dumna hahahaha
No a teraz ledwo na d..ie siedze.Dobranoc dziewczynki .Andzulina i Agusiek czekam jutro na was miedzy 11-12.Agusiek kuruj sie co bys biednej ciezarnej nie zarazila hih
 
Larcia - dzięki:tak: on z brzucha przewraca się na plecki bez problemu (bo nie lubi tak leżeć), ale z plecków na brzuch, to już opornie mu to idzie :baffled: jak się bawi albo leży to potrafi wykręcać się, ale za żadne skarby nie przewróci się świadomie na brzuch:eek: a co do odkurzacza, to może za dużo sprzątasz i biedne odkurzacze nie wytrzymują takiej eksploatacji?:-D
 
andzulina he :-D odkurzam raz dziennie, bo przy moim malym ciasteczkowym potworku...i chlebkowym, bo ostatnio lubi podgryzac suchy chleb, to okruchow mam wszedzie pelno. Zawsze kupowalam ten najtanszy z argosa odkurzacz, ale teraz kupie jakis inny i koniecznie z metalowa rura!Wlasnie znalazlam w argosie w promocji za 34 e bush, wiec nie zbankrutuje. Bo gdybym podliczyla ile juz wydalam na odkurzacze wszystkie....a kazdy starcza mi max na pol roku...sama nie wiem,co z nimi nie tak :-D A niektorzy maja 1odkurzacz latami :-D A tym, ze twoj Igorek nie lubi byc na brzuszku, to nic takiego. Wogole bym go nie zmuszala skoro nie chce.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry