reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Ciao Dziewczynki!!

Powrocilam z Tralee:-) Weekend zaliczam do udanych. Tesciowa jak zwykle nas napasla! Wysciskali Ala, dali nam w prezencie kosiarke:-D Bylo spoko- tylko pogoda kiepska wiec bylismy uziemieni w domu. Alex nie spal prawie cala noc.....nie wiem co mu sie stalo! Byc moze dlatego,ze byl w innym mijescu. A dziadkowie specjalnie dla niego kupili sliczne lozeczko...a on dupa! Spal ze mna i to ciezko nazwac spaniem bo sie budzil co 10 minut!:wściekła/y: Wogole cos mu sie porobilo od jakiegos tygodnia. Spi coprawda dobrze, bo prawie sie nie budzi w nocy i co najwazniejsze juz w nocy nie je!! Ostatnia butla na dobranoc i juz do rana spokoj- takze sukces! Aleeeee....uspic go to jest jakas godzina! Normalnie ja juz wychodze z siebie! Klade go do lozka a ten na nogi! Lazi wszedzie lazi, gada, smieje sie! A mnie roznosi! Przesunelismy mu wiec znow godzine spania. Dzis poszlam go kapac dopiero o 20 a i tak maly dziad nie chcial zasnac i buszowal !! Nie wiem co mam zrobic z nim....:-(

No nic. Widze,ze nowa Mama dolaczyla! Witam i gratuluje fasolci!:-)
 
MartaF ale fajny ten Twój synek;-)
lady_Zgaga gratki dla Adusi!
lubiczanka udanego pobytu!

A my dziś mieliśmy busy dzień.. Najpierw u lekarza bo mała ma od jakiegoś czasu "szorstkie" ręce.. Podejrzenia egzemy... Potem dłuuugi spacer.. Wypad do miasteczka po buty potem grill na kolacyjkę i jeszcze farbowanie i obcinanie włosów;-).. Posprzątałam burdelino które zapanowało w mojej kuchni i padam...:-( Zmykam spać... Mam nadzieję że ta chmura nie przyjdzie w tą niedzielę bo i ja nie polecę..
 
witam
nocka nawet nienajgorsza,czyli antybiotyk pomaga:))) gorzej ze mną bo aż boje sie kaszlec tak mnie gardło boli:/
dzisiaj na 8 do pracy:/ bo starszaki kończą wcześniej:P
miłego dnia
 
Witam z ranka.. Jakies zábki komus wyszly??;-):-)U nas nocka taka sobie.. Pierwsze co zrobilam to zobaczylam czy samolociki lataja i jest spoko narazie.. Nawet nie wiecie jak mnie to dodatkowo stresuje..:baffled:
Plany na dzis: chyba posprzatam chatke bo potem juz bedzie mniej czasu na to..;-)

Misia co do Twojego malego...(sorki ze wczoraj nie napisaam ale po prostu malo nie zasnelam nad klawiatura..) Ja mialam to samo. na poczatku mala usypiala przy cycu, potem na rekach a potem cieszylam sie ogromnie ze usypia lezac w lozeczku i wystarczalo jej ze bylam obok niej. po pewnym czasie zaczely sie schody..wstawala, smiala sie, bawila...i nie chciala mi zasnac.. czasem trwalo to 2 godziny, strasznie mnie to irytowalo ale w koncu powiedzialam dosc. przeczytalam ksiázke: 'usnij wreszcie' i jeszcze jedna jak nauczy dziecko samodzielnego zasypiania i rozpoczelam nauke. ksiazki nie sa dlugie i mam na pdf(chyba) Nauka trwala tydzien. polegala na zostawieniu jej samej w pokoju (placz nie z tej ziemi) Mozna wracac w okreslonym czasie co kilka minut, nie mozna wyjac z lozeczka. mozna tylko poglaskac, polozyc i znowu wyjsc. i znowu syrena sie zalacza ale trzeba byc twardym i nie okazywac tego ze sie denerwujesz. przez pierwsze 4 dni bardzo plakala okolo 50 minut.. potem z kazdym dniem ju coraz krócej.. i po tygodniu zasyopiala juz sama. i zasypia do dzis. Pamietam ze te pierwsze dni siedzialam ze stoperem w reku na schodach i ryczalam razem z nia. po prostu nie moglam zniesc jak placze..(u nas byl tylko placz, niektóre dzieci udaja kaszel albo wymiotuja, sikaj jeli starsze)mialam maly przerywnik jak przenioslam ja na materac. polozylam sie z nia kilka razy. ale teraz ju sama zasypia i nawet nie schodzi z materaca.
W tej ksiáce napiasane jest ze im wczeniej tym lepiej i latwiej nauczyc jest zasypiac. Trzeba tylko twardo trzymac sie zasad tam opisanych. Pisz jeli chcesz te ksiazeczki;-)

Milego dnia kobietki!
 
hi girls!;-)
lubiczanko miłego urlopu:tak:
lady zgago super brawa dla córci kiedy ja moją oduczyłam dla pampersów to do dziś jest to mój najwiekszy sukces zyciowy:-D
martaf parówki :-D kawka :-D dobrze się ma szymek:tak: i trzymajcie sie tam kupy jako tako:blink:
crazygirl zazdroszce juz za 5 dni lecisz:tak: obys nie miala problemow z lotem :tak: ja lece dopiero za 4 tygodnie , ale juz zyje tym miesiacem w polsce chocby to miała byc jakas dziewicza nieodkryta wyspa tak sie jaram , ze znowu naładuje bateryjki :tak:;-)
misia ja tam jestem twarda matka i potrafie godzine chodzic i klasc antka znowu na plecy gdy juz setny raz wstal tak dlugo az zasnie, mimo ze rzadko mu sie to juz zdarza ale 2 miesiace temu to była orka z zasypianiem:dry:

u nas żadnych nowosci tyle tylko ze dziaciaki wyzdrowialy i przeszło wszystko na mnie i choruje se:dry:

miłego dnia dziewuchy!:blink:
 
Sandrulinska ja nie wiem co ja zrobie jak nie polece...chyba zaplacze sie tu.. juz nie chodzi tylko o sam odpoczynek relaks tylko o wesele moejgo brata:-( Chyba bym kota dostala jak oni by byli tam wszyscy razem i swietnie sie bawili a ja tu..:wściekła/y: to jedyna szansa zeby spotkac moja rodzine w 'calosci' poza tym taki wyjazd tez napawa mnie energia..
 
D.dobry!
AAAAAle mi sie nic nie chce..:zawstydzona/y::-(;-)
Wiec zostaje czwartek,tak?skoro agusiek sroda i tak nie pasuje..:confused:

Witam z ranka.. Jakies zábki komus wyszly??;-):-)U nas nocka taka sobie.. Pierwsze co zrobilam to zobaczylam czy samolociki lataja i jest spoko narazie.. Nawet nie wiecie jak mnie to dodatkowo stresuje..:baffled:
Plany na dzis: chyba posprzatam chatke bo potem juz bedzie mniej czasu na to..;-)
wczoraj slyszalam w radiu ze przez najbilzsze 48h (od wczoraj) zmian odnosnie lotow nie przewiduja,wiec sytuacja moze sie zmienic dopiero po tym czasie:tak:
Wikta tez teraz ma problemy z zasypianiem:dry:ale to przez zebole..Bidulka moja:blink:
Milego dnia!
 
witam

u nas dzisiaj cos pochmurnie ale nie jest zle...po sniadanku zwijamy sie i robimy nalot na knocknakarre..haha..najpierw do Frog a pozniej do Monidan ..haha..

Crazygirl... szkoda zenie lecisz w poniedzialek.. moze spotkalybyusmy sie na lotnisku... jesli z Dublina lecisz..hah.. ale ja tez co dziennie sprawdzam czy lataja do mojego miasta i jak narazie ciagle lataja..ale gdzies czytalam w necie ze nimy najwieksza chmura wlasnie ma byc w niedziele i przykryc podobno cala wyspe... to chyba mnie trafi cos normalnie jak odwolaja mi lot

Misia... widze ze Al odkryl wstawanie haha...no to teraz wlasnie zaczna sie psoty przed spaniem musisz byc cierpliwa i jak wstanie kladz go ...Ewa zawsze po 4 razie rezygnuje i lezy juz spokojnie...
 
reklama
asienka_r Maz ma brata ciotecznego w lusk i jego zona tez rodzila w rotundzie i byla zadowolona. Musze jeszcze wybrac lekarza GP ale pojde do miastowej "przychodni" i tam ponoc jest dobry lekarz. Mowia ze dobry.

Mój GP jest w Skerries:-)
asienka_r sliczna ta Twoja Kruszyna.
Dziękuję:-)

Dzień dobry
Problemy z zasypianiem, taaa, my też to znamy:confused::dry:. Andzia chodzi później spać, bo musi się wybawić:-D:no:, czasem jest to frustrujące, bo ciągle przekręca się na brzuszek i próbuje wstawać. Ale ostatnio w ogóle źle sypia. Tak jakby się przestraszyła. Śpi i przez sen płacze, przekręca się na brzuszek i płacze. I teraz mamy problem, bo tylko z nami śpi spokojnie.:baffled: Ona prawie nigdy z nami całą noc nie spała. Od początku było usypianie w swoim łóżeczku.


Marta dobrze, że antybiotyk działa:-)

Pranie się robi:cool2:, jakbym nastawiła wcześniej to może i dwa by dało radę zrobić. No trudno. Jutro nastawię kolejne:cool2::cool:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry