asienka_r
mama Ani i Gabrysi
Witamy:-)
Wczoraj męża w domu miałam to nie było jak zajrzeć. Dzień nudny, bo ani z małą na spacer wyjść nie można było, bo ciągle lało i wiało. Dzisiaj powtórka z rozrywki

. Andzia nam się chyba przestawia na dwie drzemki w ciągu dnia, więc liczymy, że szybciej będzie chodziła spać wieczorem tak jak kiedyś. Przynajmniej taką mamy nadzieję;-). W ogóle to namiętnie staje i się puszcza i kilka sekund stoi prosto

, jak burza idzie normalnie. Katarzysko ma straszne i nie cierpi jak cokolwiek przy nosku jej robimy
.
Marta biedny Szymuś
Margaritta dobrze, że córcia zadowolona.
Wczoraj męża w domu miałam to nie było jak zajrzeć. Dzień nudny, bo ani z małą na spacer wyjść nie można było, bo ciągle lało i wiało. Dzisiaj powtórka z rozrywki


. Andzia nam się chyba przestawia na dwie drzemki w ciągu dnia, więc liczymy, że szybciej będzie chodziła spać wieczorem tak jak kiedyś. Przynajmniej taką mamy nadzieję;-). W ogóle to namiętnie staje i się puszcza i kilka sekund stoi prosto

, jak burza idzie normalnie. Katarzysko ma straszne i nie cierpi jak cokolwiek przy nosku jej robimy
.Marta biedny Szymuś
Margaritta dobrze, że córcia zadowolona.


a ja kompletnie nie mam weny do pisania 
ja chyba też do Was niedługo dołączę, bo już mamy serdecznie dość

. Fakt, mamy jeszcze umowę i depozyt pewnie stracimy, ale dobro i spokój mojego dziecka najważniejsze a nie użeranie się i wysłuchiwanie awantur współlokatorów.
)walczyć z tymi szpargałami to by mnie chyba trafiło!