• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

Tu widze nic sie nie dzieje:)
Anieczka to ja czekam na jakies info:)
Ja relaksik , odwiedzilam znajome i teraz odpoczywam. Jutro mam busy dzien masakra musze sie psychicznie przygotowac:/
 
reklama
A ja jestem dzis normalnie skopana i bez humoru. Pol dnia bardzo przyjemne, ale jak laski ode mnie wyszly...w moje dziecko cos wstapilo. Ledwo posprzatalam jej zabawki ( przy czym uslyszalam, ze mi nie pomoze i nawrzeszczala na mnie, ze "nie, sama sprzataj"), to podeszla i all porozwalala, tak jak lecialo. M akurat wrocil, to zaczela rzucac Nas czym popadnie, nawet kapciami, butami. Normalnie cisnienie mi podskoczylo. Mowienie, proszenie, blaganie, krzyczenie, wrzask, tlumaczenie, kary....normalnie nic nie pomogalo. Dostala klapsa, to zaczela sie nam smiac prosto w twarz.Uciekala i wrzeszczala na Nas, trzaskala drzwiami. M jak na nia warknal, to dziecko dalej smiech. Znowu kara w pokoju, a Ona nic. Zdemolowala caly pokoj. Probowalam tlumaczyc, ale nic, no jakby glucha byla. Boze jak ja sie wscieklam :-( M spakowal jej all zabawki i do szopy wrzucil. Jej kuchnie, toaletke( laski, co znaja mojego diabelka, to wiedza jakie to wazne dla niej), skarby, buciki....wszystko do szopy. Jej pokoj jest doslownie pusty. Ale nawet to jej nie otrzezwilo. Nie dostala ciastek zadnych, bajek nie ogladala ani nic. Ale po niej to splynelo. WKoncu powiedzialam, ze mama sie z toba nie bedzie bawic, bo podchodzila do mnie i plula na mnie...SZOK!!!!Ja nie wiem co w nia wstapilo...Jak warknelam...jak M warknal....poszla do swojego pokoju i trzasnela drzwiami, powiedziala "idzcie sobie" i poszla polozyc sie na lozko...masakra.I moje dziecko ma niecale 3 latka?!Zachowuje sie jak na 10 czasami. Ja juz nie mam sil. Normalnie siedzialam i ryczalam w pokoju, bo wypalona jestem po tym. Z M sie zdazylam poklocic o to jak ja wychowywac trzeba. Eh. Jak to jest bunt 3latka, to ja opadam z sil. Zaparzylam sobie ziolka i sprobuje sie zrelaksowac. Amanda idzie juz spac...cale szczescie
 
Ostatnia edycja:
a ja co sie przymierzam do pisania to mały zaczyna sie drzec:baffled:od 2 dni ciągle sie drze:crazy:chyba zęby bo ślina ciurkiem sie leje i ręce ciągle w buzi:sorry:

anineczka samochód naprawiony,teraz tylko musimy znaleźć wspólny wolny czas na kawke:tak:
 
O kurczę,Larcia to Wam dała Amanda do wiwatu:szok:Ja pierniczę:baffled:Też bym się wściekła:confused2:Ale to faktycznie może być bunt trzylatka:baffled:I z tego co opowiadasz Amanda go ostro przechodzi:baffled:Jesssu,mój Radek na szczęście nie miał:sorry:Co nie oznacza,że się nie odezwie bunt cztero czy więcej latka:sorry:
No i co tu zrobić?Tylko kary,myślę,choć teraz na niej to wrażenia nie zrobiło....myślę,że w końcu zrobi bo najzwyczajniej zacznie się nudzić bez swoich ulubionych rzeczy:sorry:
 
Ostatnia edycja:
Larcia nie zazdroszcze ma charakterek twoja córcia, wazne żebys byla stanowcza jutro nie daj jej zabawek ciastek i bajek i zrozumie ze to nie żarty, bo jak bedziesz popuszczac to was oleje poprostu i bedzie robic swoje.. trzeba ten okres przeczekac i mala musi wiedziec kto rządzi w domu! Powodzenia

Anieczka no busy jak cholera ten tydzien:/

Ja własnie kupiłam lot dla nas do Alicante w Hiszpani na pazdziernik juuupi ale sie ciesze należa sie jakies wakacje:)
 
bede trzymac kciuki:tak::-)
ja najbardziej wlasnie sie boje tych pytan,pewnie nie zrozumiem:sorry::baffled:moze jakiegos tlumacza znajde:-p....
a tak przy okazji spytam jeszcze raz ile pytan zadaja?
i o co pytaja?

;-)
pytania sa na stronie tego polsiego instruktora w materialach do egzaminu czy jaos tak.. ptaja znakow i kilka pytan zadaja z przepisow drogowych ja mialam 3 pyta i 4 albo 5 znakow

ide klasc szarancze bo zaraz w glowe dostane
 
Marta ja całe dnie w domu,albo w pobliżu domu tak więc zapraszam non stop :-)

Larcia matko jedyna :szok::szok: Amanda faktycznie jak zbuntowana nastolatka :eek:
Nie dziwię się,że się poryczałaś,ja dzisiaj też bliska temu byłam choc mój powód bardziej błahy :baffled: ale chłopcy dziś 5h sprzątali zabawki.Nie uległam dopóki nie posprzątali,choc u mnie na szczęście nic nie leci w moją stronę :sorry:
Kamcia ma rację,nie wyciągaj zabawek też jutro.

Kamcia ale fajno Wam :rofl2:

Ja już wykąpana,zaraz sobie herbatkę trzasnę. :tak:
 
Oczywiscie M wlasnie zmiekl, bo zaczela sie tulic do Niego, calowac, przepraszac i co?I przyniosl jej wszystkie zabawki....Ja zaraz wybuchne.I jak tu wychowac dziecko, jak jedno drugiemu zaprzecza. A Amanda ma ciezki charakter, jest strasznym lobuzem. A na nia kary nigdy nie dzialaly, zadne. Ani katy ani wynoszenie jej do drugiego pokoju. Moge ja zaprowadzac tak calusienka godzine, a ona i tak wychodzi i dalej to samo. Czasem przytrzymuje klamke reka, zeby nie wyszla, ale mam wrazenie, ze jej krzywde tak robie. Jak cos chce, a ja mowie "nie", to wrzeszczy na mnie, bije, kopie, pluje. Wtedy nic nie pomaga. Nawet zero reakcji z mojej strony nic nie daje. Bo bedzie tak dlugo mnie "zaczepiac" az sie wrecz rzuce wsciekla na nia.Niektore dzieci sa takie spokojne..a moja to zupelne przeciwienstwo. Jak ma dobry dzien, to ma dobry. A jak zly, to od samego rana do samego wieczora zachowuje sie jak wsciekle zwierze. Eh...ide chyba spac zaraz, bo zaraz mozg mi wyparuje.
 
reklama
Larcia ,mnie się wydaje,że ona jest bardzo cwana i wie,że Ciebie prędzej czy później wyprowadzi z równowagi i nic sobie z tego nie robi,ale wie też jak podejść tatusia,jak się przymilić,żeby jej nieba uchylił:sorry:W taki sposób,bez konsekwencji to nie dacie rady na dłuższą metę:sorry:Tzn.Ty bo M i tak całymi dniami w pracy.On pojedzie a Ty będziesz musiała z nią walczyć:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry