• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
No widzisz Larcia miwilam ze bezbadziejnie
A ja sie nigdzie nie rusze bo nie mam auta

Chyba ze do Agusiek na kawke sie wprosze :p
Agusiek hop hop co ty na to

Joann sto lat kochana spelnienia marzen i wszystkich planow
Igorku usmuechu kazdego dnia zdroweczka i niech te zebole cie juz nie mecza
 
hejka
Joann wszystkiego naj naj naj..................
Igorku jeszcze raz wszystkiego dobrego i usmiechu od ucha do ucha.

A ja przez niedziele i sobote plackiem lezalam , w niedzie mnie chwycil taki ból w plecach promieniujacy po samá szyje ze glowa ruszac na boki nie moglam... tylko skad sie to wzielo bo nigdzie mnie nie przewialo i gdy wstalam rano tez mi nic nie bylo dopiero popoudniu mnie chwycilo.M rano i wieczorem masaze robil i mascia rozgrzewajacá smarowal wiec wczoraj wieczorem puscilo i dzis juz jest ok naszczescie.
chcialam sie wybrac z mloda na jakis spacer ale jest takie wiatrzysko.... brrr wiec chyba przyjdzie mi chate ogarnac po tych dwóch dniach nic nie robienia;-).
 
Ciao!!

Ja tam nie wiem....Alex od ranca samego w piaskownicy sie bawi. Trzeba korzystac z tego, ze nie ma deszczu bo lada dzien sie skonczy calkiem wychodzenie na dwor!

Wczoraj spedzilismy super dzien na farmie! Alex glasakal zwierzatka jednym palcem! Najbarzdiej to sie A cieszyl! Karmil wszytskie! To nasze marzenie miec taka farme ze zwierzatkami....taka ala agroturystyke prowadzic! Potem pojechalismy na super extra zdrowy obiad w KFC:-D Nie ma to jak jesc nafaszerowanego antybiotkami kurczaka ale co tam...pierwszy raz bylismy....Alex najzdrowiej sie najadl bo organic carrot sticsy:-D Ocho!Wlasnie robi sobie blotko z piasku i wody...:baffled::baffled: Co tam...niech sie bawi dziecko! :-D

Dzis mam babskie popoludnie u Agi...nareszcie bez Ala! Juz sie nie moge doczekac...ale straszna jestem..hehehe
-
O boze jaka gapa ze mnie!! IGORKU- cioci myszeczko kochana!! Wszytskiego cudownego dla Ciebie w tym waznym dniu!!!

Joann- samych radosci, usmiechu, spelnienia, satysfakcji i milosci w kazdym dniu!!
 
Butterfly witaj z powrotem;-)
100 latek dla Igorka!!!!!!!!
i jeszcze wszystkiego najlepszego dla Joannn

My dziś pospałyśmy.. Ja do 9 mała do 10:szok: Szok...
Zaraz idziemy na kontrolę zobaczyć czy płucka już czyste;-)Niech tylko nas nie zmoczy..:baffled:
Potem zrobimy zupkę.. odwiedzimy znajomych i będziemy się nudzić:-)
 
ja pierdziut ! lubiczanko jaka hawira :szok: za 700 jurkow wowwwwwwwwwww tu w zyciu nie mialabys takiego za tyle zajebisty house jo by go od razu brała:-)
 
OMG Lubiczanko!!!!!!!!!!!!!! Toz to nie dom!! To rezydencja!!!!!!!!!!!! :szok::szok::szok::szok::szok::szok:zajebista zreszta!! A jak zobaczylam cane to mi majty spadly!!! 700e.....o boze najswietszy!!! To ja place 850...a nie bede sie wydurniac porownujac....czizas...jestem w szoku! czy wsyztskie te bibeloty tam- wystroj wchodzi w sklad? czy to tylko dla efektu?

No ale w sumie to zadna niespodzianka...plusy mieszkanie in the middle of nowhere! Bo jak zobaczylam ta mapke na dole...to dlugo dlugo niccccc a potem dom! I tu sie zaczyna dla mnie doopaaa....w zyciu juz bym nikogo nie zobaczyla na oczy.....aczkolwiek domu zazdraszczam,ze az mi pupencje sciska!
 
Ostatnia edycja:
Witam mamunie:-)
Igorku wszystkiego najlepszego z okazji pierwszych urodzinek
(Andzulina jeszcze mnie tu nie bylo od tej super imprezki u Ciebie wiec chcialam Ci podziekowac za super party i pyszniutkie jedzonko):tak:
Joann wszystkiego najlepszego z okazji -nastych:-)urodzin:-)
Lubiczanko wow,wow,ale domeczek:szok:
Moje dziecie zasnelo a ja mysle,co by tu na obiad zrobic.Z gotowaniem problemu nie mam,gorzej z pomyslem na obiad.
 
reklama

Lubiczanko domek przepiekny!!!!napatrzec sie nie moge, jaki cudny wystroj. Ktos ma niezly talencik, zeby tak wszystko podobierac. I ten olbrzymi ogrod!!!na barbeque party w sam raz hihihi. Powodzenie jutro!!!
Misia takie sa wlasnie ceny w Galway. Jeszcze w gratisie dostajesz grzybka :)Ja jeszcze dwa lata temu za 1 bedroom apt bo tak to sie nazywalo, choc to bylo zrobione z garazu placilam 650 eurakow. Bylo doczepione do chaty, jak to zwykle z garazem bywa, ze wspolnym ogrodem z mieszkancami z domu, i jak wychodzilismy na ogrod to widzielismy co robia w kuchni, np. raz jak bialy proszek sie sypal a oni wciagali do noska brrrrrrrrrrrrrrr ohydztwo!!!Mieszkali tam mlodzi Irole, nie mowie ze kazdy jest taki. Innym razem nam pod okienkiem siusiali.a notaben co druga noc jak lezalam w swojej garaznianej sypialni musialam sie modlic, zeby para, kt nad nami miala pokoik nie wpadla do nas podczas ich erotycznych uniesien. Lozko tak skrzypialo, ze zawsz wyobrazalam sobie jak wpadaja mi na glowe. A i ogzrewanie bylo storage, do tego zepsute i za prad placilismy 200eur miesiecznie a do tego bylo zimno jak diabli, ciuchy mokre stawaly sie jeszcze bardziej mokre i smierdzialy wilgocia no i grzyb, wszedzie!!!a czlowiek sie cieszyl ze w galway mieszka.
Najgorsze to to, ze oni tych chat nie ogrzewaja, nawet sa firmy, kt teraz moga dotrzec juz dawno wybudowana chate.
Ach co to byly za czasy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry