kasiuleczka25
Fanka BB :)
hejka wieczorowo, ale dzis poleniuchowalam:-):-):-) az mnie pupa od tego siedzenia boli

Dranissimo nie wiem jak to wyglada teraz na pierwszej wizycie,bo ja to ja mialam ponad 3lata temu jesli dobrze pamietam to wygladalo tak,: w rejestracji mówilismy ze dzis mamy pierwsza wizyte, pozniej podeszlismy do okienka gdzie babka wydawala fiolki do moczu(ja mialam wizyty zawsze na poludnie ok15 wiec na czczo nie bylam, i mocz to tez nie byl pierwszy bo bym nie wytrzymala do tej godziny, oni sprawdzajá mocz czy nie ma w nim jakis bakterii)No i poxniej siedzisz i czekasz az cie zawolajá na badania(oddajesz mocz, sprawdzajá cisnienie,pobierajá krew,wazá. dajesz karte i ci tam wszystko wpisujá to robiá pielegniarki .poxniej sie znowu czeka i wola cie lekarz( oglada te wyniki,pomaca brzuch,zmierzy miarká i wsio).I znowu sie czeka wolajá sie do stanowiska komputerowego gdzie zadaja ci 1000 pytan o rozne choróby u ciebie i w rodzinie. po tym zaprawadzajá na mniejsza poczekalnie i tam juz sie czeka na UsG. oczywiscie ze mozna byc z mezowskim(moj byl na kazdej wizycie)Na usg pytaja sie czy chcesz poznac plec dziecka, babka mówi czy wszystko prawodlowo sie rozwija i drukuje zdjecia.Poxniej wychaczylismy jakoms pielegniarke i pytalismy sie o szkole rodzenia, w sumie tak wyszlo ze juz wszystkie klasy byly zamkniete z braku miejsc,ale babka mnie wcisnela na 2 najwazniejsze lekcje(1 byla to obchod po szpitalui sali porodowej a druga dzien przed porodem lekcja oddychania
)ah i przed wyjsciem w rejstracji wpisywali nastepny termin wizyty w szpitalu. Nie pamietam czy w dobrej kolejnosci wszystko napisalam, jak cos niech mnie któras swieza mama poprawi.
Ale esej walnelam


Dranissimo nie wiem jak to wyglada teraz na pierwszej wizycie,bo ja to ja mialam ponad 3lata temu jesli dobrze pamietam to wygladalo tak,: w rejestracji mówilismy ze dzis mamy pierwsza wizyte, pozniej podeszlismy do okienka gdzie babka wydawala fiolki do moczu(ja mialam wizyty zawsze na poludnie ok15 wiec na czczo nie bylam, i mocz to tez nie byl pierwszy bo bym nie wytrzymala do tej godziny, oni sprawdzajá mocz czy nie ma w nim jakis bakterii)No i poxniej siedzisz i czekasz az cie zawolajá na badania(oddajesz mocz, sprawdzajá cisnienie,pobierajá krew,wazá. dajesz karte i ci tam wszystko wpisujá to robiá pielegniarki .poxniej sie znowu czeka i wola cie lekarz( oglada te wyniki,pomaca brzuch,zmierzy miarká i wsio).I znowu sie czeka wolajá sie do stanowiska komputerowego gdzie zadaja ci 1000 pytan o rozne choróby u ciebie i w rodzinie. po tym zaprawadzajá na mniejsza poczekalnie i tam juz sie czeka na UsG. oczywiscie ze mozna byc z mezowskim(moj byl na kazdej wizycie)Na usg pytaja sie czy chcesz poznac plec dziecka, babka mówi czy wszystko prawodlowo sie rozwija i drukuje zdjecia.Poxniej wychaczylismy jakoms pielegniarke i pytalismy sie o szkole rodzenia, w sumie tak wyszlo ze juz wszystkie klasy byly zamkniete z braku miejsc,ale babka mnie wcisnela na 2 najwazniejsze lekcje(1 byla to obchod po szpitalui sali porodowej a druga dzien przed porodem lekcja oddychania
)ah i przed wyjsciem w rejstracji wpisywali nastepny termin wizyty w szpitalu. Nie pamietam czy w dobrej kolejnosci wszystko napisalam, jak cos niech mnie któras swieza mama poprawi.Ale esej walnelam

Ostatnia edycja:





