reklama

Mamy z Irlandii!!

Asienko przeciez nikt tak nie mysli napewno nie ja....Moja oglada Barneya uwielbia ta bajke :)A z nocniczkiem tez walczymy ale ciezko idzie teoretycznie ksiazkowo mamy czas do trzecich urodzin wiec narazie podchodze do tego spokojnie nic na sile,nocniczek stoi w salonie i sluzy jako zabawka narazie :)


My też nic na siłę, na początku było okropnie, bo nie chciała nawet na nim usiąść. Teraz już lepiej, ale nie spieszymy się. Co ma być to będzie i kiedy będzie:rofl2:. Poza tym Ania woli, jak ją tata uczy:-D. Jak jest ze mną i sadzam ją to pyta o tatę, a jak on jest to patrzy, czyt tata widzi, że siedzi na nocniczku. To tata nauczył ja wszystkich części ciała, gzie się nakłada czapkę i takie tam a mama ma za zadanie czytać i mówić, co to jest w książeczkach:rofl2:, pokazywać klocki z literkami, mamam śpiewa i opowiada bajki a tata układa kocki, jakoś tak sobie wybrała malutka i tego się trzymamy. O znowu idzie spać...
 
reklama
Hey
Ja sie dzis nabiegałam po urzedach, zimnooo, brr gdyby nie moja kurtka, to chyba bym zamarzła, musiałam autobusami jeżdzic bo auta nie ma i nie bedzie szybko :baffled:

poza tym nic sie nie dzieje, zmykam bo dzieciaki przez skypa nawołują
 
hej Wam!
dopiero przysiadlam:dry:A. przejal Wikte..
Pauletta,frog,Larcia-dzieki za milutkie popoludnie;-):tak:Wikta zasnela za Tuam wiec mialam spokojna podroz.Zasnelaby szybciej,ale w Tuam A. spotkalam-wszedzie Go pelno;-)
Kolejna mrozna nocka w drodze..:baffled:
asienko_r-u nas tez tak to wygladalo.Katar,kaszel bez goraczki.Mysle ze ten kaszel Ania miala od kataru:tak:splywal jej po gardle i odkaszliwala-przynajmniej u nas tak bylo.Zycze oby szybko przeszlo,bo ten katar strasznie przeszkadza jesc i spac..:baffled:Jakies wirusisko panuje:baffled:
Najlepszego KASIOM!

Spokojnej nocki!Lece na farme bo tam pewnie masakra po calym dniu!;-):-D
 
hejka, ja dzisiaj troszke zajeta bylam;-), najpierw poszlam na paznokietki:-), potem w domu obiadek szykowalam bo brat meza z zona i dzieckiem przyjechali, a teraz juz luzik.
Myslalam ze padne jak przyjechali, w domu grzanie chodzilo i jeszcze piekarnik cieplo dawal a oni z wejscia stwierdzili ze w domu zimno:baffled:. to podkrecilam grzanie. oni siedzieli w swetrach a my w koszulkach w krotkich rekawkach:confused:.
A oni potem sie dziwia ze dziecko im choruje, jak u nich w domu jest, jak dla mnie, parowka, siedza w swetrach maly z wypiekami a potem jak wychodza z domu to maly lapie katar i infekcje. Przynajmniej ja tak mysle ale jeszcze nie mam dziecka wiec moze sie nie znam.

we wtorek skonczylam antybiotyk i jestem zapisana na jutro na wizyte kontrolna ale tak mi sie nie chce jechac. niby lekarz powiedzial ze jak bedzie lepiej to nie musze przyjazdzac a mnie prawie calkiem przeszlo ale chyba nlepiej sprawdzic wszystko do konca.
 
hejka
a my dzis popoludniu spacerek zaliczylysmy, poxniej szybciutko obiadek. Nio i teraz mnie choróbsko lapie, zimno mi,katar, glowa, i jeszcze gardelko bolec zaczelo az sliny przelknac nie moge.:crazy::baffled::baffled: o rany zaraz siup do wanny z wrzatkiem i pod kocyk.
A Oliva nawet nawet od poludnia jakos nie slyszalam zeby kaszel miala-przeszlo wszystko na mnie.
 
Ja nie zapadam;)
Kasiuleczka-zdróweczka:)
AsieńkoM-no ja też nie wiem skąd w ludziach przekonanie,że jak w domu zrobią saunę to dobrze:/
Margaritta-where are You???Jak po masażyku-zrelaksowana byłaś?
 
reklama
Chorowitkom zdrowka!!!Wirusow pelno w powietrzu, M i tak zabiera mi auto caly tydzien, wiec moze i dobrze, ze jestesmy z Amanda w domku. Przynajmniej Nas nic jeszcze nie zlapalo.

madbebe fajnie bylo zobaczyc Ciebie i Twoja corcie. A swoja droga, to moze bys mnie odwiedzila :-)

Pauletta dzieki za kawke, Amanda sie wyszalala z Natalka, juz od 17 chciala isc spac, cudem przetrzymalam ja do 7:30 i teraz smacznie chrapie, a ja mam wieczor dla siebie, bo M jeszcze w pracy.

froq dzieki za zabranie Nas ze soba. Gdyby nie Ty, to siedzialybysmy zamkniete w domu :-)

Ide na swoj wieczorny maraton w tv, zajrze pozniej!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry