Tichonek
Mamusia Radusia i Matusia
Anineczko to na raty też nie dostaniemy
A zniżek liczonych nie miał
I szukać na razie nic nie szukamy bo sami nie wiemy jak to wszystko się skończy
Moniadan więc właśnie ta szkoda ma być pokryta z ubezpieczenia tej babki( a konkretnie jej zięcia,bo to jego auto)i P pojechał do warsztatu wskazanego przez ich ubezpieczalnię i facet z warsztatu od razu mu powiedział,że będzie kiszka z naprawą bo szkoda jest na wiele większą sumę niż wartość auta a w takim przypadku towarzystwa ubezpieczeniowe w Irlandii nie podejmują się naprawy szkody tylko wypłacją Ci taką kwotę jakiej wartości rynkowej jest to auto i możesz sobie wtedy kupić takie samo
A że auto nie jest nasze to pieniądze dostanie P szef a my zostaniemy bez auta i bez pieniędzy
Dzwoniłam do P i pytałam czy z szefem rozmawiał co z tym fantem zrobić i szef powiedział,że trzeba poczekać na oficjalną decyzję od ubezpieczyciela i wtedy pomyśli...
Dziewczyny,ale on na prawdę nie ma takich aut osobowych,żeby mógł nam dać
No,ale nie jęczę już bo nic to nie da.Będzie co ma być,są jeszcze taksówki
Madbebe a to auto dał szef P 3 lata temu,w tej chwili już też i firma tak dobrze nie prosperuje jak wtedy,żeby miał co nam dać
A P teraz do pracy z kolegą jeździ
A zniżek liczonych nie miał
I szukać na razie nic nie szukamy bo sami nie wiemy jak to wszystko się skończy
Moniadan więc właśnie ta szkoda ma być pokryta z ubezpieczenia tej babki( a konkretnie jej zięcia,bo to jego auto)i P pojechał do warsztatu wskazanego przez ich ubezpieczalnię i facet z warsztatu od razu mu powiedział,że będzie kiszka z naprawą bo szkoda jest na wiele większą sumę niż wartość auta a w takim przypadku towarzystwa ubezpieczeniowe w Irlandii nie podejmują się naprawy szkody tylko wypłacją Ci taką kwotę jakiej wartości rynkowej jest to auto i możesz sobie wtedy kupić takie samo
A że auto nie jest nasze to pieniądze dostanie P szef a my zostaniemy bez auta i bez pieniędzy
Dzwoniłam do P i pytałam czy z szefem rozmawiał co z tym fantem zrobić i szef powiedział,że trzeba poczekać na oficjalną decyzję od ubezpieczyciela i wtedy pomyśli...
Dziewczyny,ale on na prawdę nie ma takich aut osobowych,żeby mógł nam dać
No,ale nie jęczę już bo nic to nie da.Będzie co ma być,są jeszcze taksówki
Madbebe a to auto dał szef P 3 lata temu,w tej chwili już też i firma tak dobrze nie prosperuje jak wtedy,żeby miał co nam dać

A P teraz do pracy z kolegą jeździ

Ostatnia edycja:
z czego ogromnie sie ciesze,tylko z drugiej strony jestem potwornie wykonczona.Od jakiegos tygodnia mam straszne mdlosci i to nie takie poranne tylko u mnie trwaja one 24h na dobe.Nie wiem ile jeszcze to potrwa,ale juz mam serdecznie dosc.W domu nie moge nic zrobic,dlatego ciagle jeszcze na walizkach,zmuszam sie do gotowania,ale to tylko dla Tobiego bo cos jesc musi.Meczy mnie to strasznie...Szkoda,ze ta wizyta tak pozno,bo tez juz bym byla spokojniejsza.

jak mnie nie było roznosili gazety
cała w strzępach była