Hmm, ale z tego co zrozumialam, to u Ciebie to chyba nie przeszlo...?? To zrobiliscie awanture i poszlo?? Bo ja tez gdziesz wyczytalam, ze p21 sie nie liczy...
Gosciu z biura paszportowego, z ktorym M rozmawial przez tel. powiedzial, ze moze byc p21, a jak juz wyslalismy to odrzucili, nawet awantura nic nie pomogla. Zalujemy, ze nie wzielismy nazwiska tamtego jakze doinformowanego pracownika
Barmanko nie robilam jeszcze, bo dzis na zakretach nie wyrabialam

A te ciasteczka mialam dzis kupic, ale z przyzwyczajenia obok byly imbirowe i wzielam. Mowisz, ze Marcel sie nawrocil? Good boy

Ja mojemu zrobilam koktajl z truskawek na kolacje (kiedys wipijal caly niekapek), a dzis co? Odruch wymiotny!!!!!!!!!!!! Wszystko z mlekiem tak na niego dziala :-(
No i od wczoraj znow mi ulewa, czasem nawet jakby wymiotowal. Piatki ida

niech juz wyjda i te zasrane zeby go przestana meczyc, bo okropnie cierpi :-(
Paaaaaaadam!
Rano sklepy, poczta, na kulki, pozniej pojechalam z Alexem do Ballinasloe, po drodze zahaczylismy do Argosu po wozek, po rozpakowaniu okazalo sie, ze kompletnie mi sie nie podoba, wiec znowu przez te korki dawaj oddac, pozniej jeszcze kawka u kolezanki, dzieci sie wybawily, po M do pracy i do domu. Teraz jakies pranie wstawic jeszcze musze, zupe na jutro upichcic, Dextera obejrzec achhh doba za krotka

Ale pogoda, rozpieszcza :-):-):-)