reklama

Mamy z Irlandii!!

Wesołego królika,
co po stole bryka,
spokoju świętego
i czasu wolnego,
życia zabawnego
w jaja bogatego
i w ogóle
-wszystkiego najlepszego!


r8b5sw.jpg




Aniaa, wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek!!
Przede wszystkim zdrowia i spelnienia marzen


35l6ek3.jpg

 
Ostatnia edycja:
reklama
Wesołych Świąt Wam raz jeszcze
Obżarstwo-i to na maxa:(((no nie mogę od stołu odejść.Zmobilizowałam familie i chwilkę temu ze spaceru wróciliśmy-brrrr,zimnica:(
Aaniu-sto lat tobie!!!!!Zdrówka,duzo radości i wszystkiego tego,co szczęściem zwa:))))
Tichonek- w Cork swietujecie?
idę-cos na ruszt wrzucić;))))
 
hejka
hehe widac, ze nadal swietujecie:-) taka cieszaaaaaaaaa :szok:
lubiczanko-u mnie tez obzarstwo hmmmm niewiem czy na wage stane po swietach, co by szoku nie przezyc :-D:-D:baffled:
gliwa-Tobie rowniez milego ale juz popoludnia ;-)
Wczoraj pojechalismy na torcika do siostrzenicy to juz 14 lat minelo,a pamietam jak ja na rekach nosilam:baffled::dry:ale ten czas leci.......:shocked2: Dzisiaj wpadla na kawke Larcia, dzieciaczki sie wybawily,czas milo zlecial i juz jutro powrot do normalnosci i wczesnago wstawania grrrrrrrrrr.

Lece sie pobyczyc na kanapie.....;-) milej koncowki swiat :-)
 
hejoo,
a ja nareszcie moge odespac ten cholerny remont:sorry2: tylko miejscowki zmieniam - z sofy na lozko w naszym pokoju:-D
Obzartam taka ze na jedzenie patrzec juz nie moge:dry:
Dzis z glutkiem pojechalismy na kulki, boszzz ile ludu bylo, jeszcze tyle dzieciorow nie widzialam:szok:
 
Świeta i zaraz po:tak:My wczoraj byliśmy na klifach,super miejsce i widoki.Mielismy nocowac,ale pogoda sie popsuła i wróciliśmy do domku.Ale z wycieczki jestem zadowolona bardzo.Pozwiedzalismy,pamiatki kupilismy.:-)Fajnie było.A dzis odpoczywamy w domku.
Miłego popołudnia.
 
reklama
no a mnie z kolei rozłozyło na amen-nie wiem czy na emergency nie dzwonić,bo drugi dzień nic przełknąć nie mogę.tzn wcześniej mnie łapał ból gardła,ale mogłam normalnie jesć,ale teraz to nawet sliny przełknąć nie mogę bo boli.Mam spuchnięte gardło-wygląda to tak,że jak otwieram buzie,to prawa strona(między tym wiszącym"języczkiem)jest prawie zamknięta-tzn tak nie ma"przelotu"do przełyku:(((i OT-MOJE ŚWIETOWANIE...A przy okazji wagi(Marcysiu),ja się ważę co rusz-i tak już sie moge przyznać do mojego rezultatu-zaczynałam dietkę 16go stycznia z wagą 93.5kg(!!!)teraz jest 30mniej:))))Sukces pełną gębą-przynajmniej to mnie cieszy.
zapasy świąteczne w wiekszości popakowałam do zamrazarki-devolaje,pieczeń,rolada-nie ruszone.do tego poszedł bigos i gołąbki-no kilka ładnych obiadków mi się uzbierało;)Milego wieczorku Wam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry