katrina115
Potrójna Mama
Lepiej późno niż wcale - zdrowych, wesołych, spokojnych i ciepłych świąt Wam życzę,
Wichurko - ja tez na jakieś 2 czy 3 tyg. przed końcem miałam ciśnienie na górnej granicy normy 140/90 (zawsze 110/60 albo 120/70) i musiałam dwa razy w tyg. sprawdzać, ale było OK, tylko ten jeden raz jakoś tak mi skoczyło.
Przy Magdzie na końcówce tez mi wyszło białko, ale to miedniczka nerkowa coś nie domagała, po ciąży wszystko wróciło do normy, a opuchnięcia... sama wiesz, że troszkę więcej kilogramów nogi muszą nosić, a temperatura w pomieszczeniach tez ma wpływ na to ile wody zatrzymuje sie w organizmie.
Wichurko - ja tez na jakieś 2 czy 3 tyg. przed końcem miałam ciśnienie na górnej granicy normy 140/90 (zawsze 110/60 albo 120/70) i musiałam dwa razy w tyg. sprawdzać, ale było OK, tylko ten jeden raz jakoś tak mi skoczyło.
Przy Magdzie na końcówce tez mi wyszło białko, ale to miedniczka nerkowa coś nie domagała, po ciąży wszystko wróciło do normy, a opuchnięcia... sama wiesz, że troszkę więcej kilogramów nogi muszą nosić, a temperatura w pomieszczeniach tez ma wpływ na to ile wody zatrzymuje sie w organizmie.

do nie wiadomo której. A Ania płacze, bo ją brzuch boli i nadal rzadkie kupy robi, coś długo ją trzyma. Nawet nie wiem, co jej dać, żeby pomogło, żeby boleć przestało. Pewnie jakiś probiotyk i prebiotyk by się przydał
. Jedyne, co mnie martwi to, że mnie kolana bardzo bolą, jak się schylę, jakby przeciążone były, a tu jeszcze 7 tygodni