reklama

Mamy z Irlandii!!

Lepiej późno niż wcale - zdrowych, wesołych, spokojnych i ciepłych świąt Wam życzę,

Wichurko - ja tez na jakieś 2 czy 3 tyg. przed końcem miałam ciśnienie na górnej granicy normy 140/90 (zawsze 110/60 albo 120/70) i musiałam dwa razy w tyg. sprawdzać, ale było OK, tylko ten jeden raz jakoś tak mi skoczyło.
Przy Magdzie na końcówce tez mi wyszło białko, ale to miedniczka nerkowa coś nie domagała, po ciąży wszystko wróciło do normy, a opuchnięcia... sama wiesz, że troszkę więcej kilogramów nogi muszą nosić, a temperatura w pomieszczeniach tez ma wpływ na to ile wody zatrzymuje sie w organizmie.
 
reklama
Mój M dzisiaj w pracy:angry::baffled: do nie wiadomo której. A Ania płacze, bo ją brzuch boli i nadal rzadkie kupy robi, coś długo ją trzyma. Nawet nie wiem, co jej dać, żeby pomogło, żeby boleć przestało. Pewnie jakiś probiotyk i prebiotyk by się przydał
 
Asienka_r o to faktycznie długo ja trzyma, moja Zuzia juz zdrowa. Złapało ją w piątek wieczorem i czyściło w dwie strony. Na szczęście w sobote po 13 zaczęła już jeść i cały czas piła wodę z Dioralyte. W sobote i wczoraj troche pospała w dzień, a dzisiaj juz nic ją nie męczy. Troche marudna się zrobiła jedynie.
 
Dzieki Katrina :)

Moj maz tez dzisiaj w pracy... AsienkoR kurcze, ja to totalnie nie wiem jak mozna pomoc w takiej sytuacji.. moge jedynie zyczyc duzo zdrowka dla Ani... biedactwo, dlugo sie meczy...

Ja dzisiaj mam zamiar zadzwonic do szefa i poinformowac go o zwolnieniu, eh... mam malego stresa z tego powodu, bo wiem, ze bedzie wielce niezadowolony :/ Ale zadzwonie razem z Markiem, najwyzej zrobie jakas 'drama situation' i maz przejmie sluchawke.... to jest straszne, zeby musiec tak kombinowac o glupie zwolnienie w 9 miesiacu ciazy :/

Ja codziennie mierze teraz cisnienie i jest bardzo w normie! Dobija mnie tylko liczenie ruchów i kopniaków synka... Juz chcialabym urodzic, strasznie sie martiwe o Ignasia, dzisiaj to sie nawet poryczałam, bo po sniadaniu w ogole sie nie ruszał, wypiłam wiec cole i nadal nic, musialam mocno poruszac brzuchem, zeby zaczal sie ruszac... chyba go tym troche zestresowałam, ale mi samej nie jest łatwiej... ah, wody płodowe odchodzcie, skurcze zaczynajcie sie, bo osiwieje do porodu!
 
No męczy sie ta moja bida, ale to nie tak, że ciągle robi, tylko kilka w ciągu dnia, ale i tak trwa to już tydzień.

Wichurko u Ciebie problem jest taki, że szef jest facetem, kobieta by kobietę szybciej zrozumiała. Oby jednak obyło się bez problemów. A ciśnienie to tak jak Ci pisałam, mogło być chwilowym wynikiem stresu. ja nie mam problemu z liczeniem ruchów Gabrysi, bo tak się rusza i wierci, że na pewno więcej niż 10 na godzinę. Ostatnio w sobotę to aż musiałam w kościele trzymać rękę na brzuchu, żeby nie było widać, jak bardzo brzuch mi podskakuje:-p. Jedyne, co mnie martwi to, że mnie kolana bardzo bolą, jak się schylę, jakby przeciążone były, a tu jeszcze 7 tygodni
 
Wichurka nie przejmuj sie szefem. Masz prawo do zwolnienia I juz. Ja juz nie pamietam jak to bylo u mnie z tymi ruchami Zuzi w brzuszku. Ona byla ruchliwa. Jedynie co mnie niepokoilo to jak juz bylam w szpitalu I czekalam na porod I podlaczali mi ktg to kazali przysiskac przycisk jak mloda sie ruszy, a ona potrafila tylko 2 razy sie ruszyc. Po porodzie dlugo tez spala, musialam sama ja budzic na karmienie.
Asienka_rmusisz wiecej odpoczywac.
 
Czesc mamusie.
Ufff jak dobrze ,ze juz po swietach.
Moj synus ma goraczke caly dzien i nie chce mu schodzic,ciekawe co sie z tego rozwinie?

Wichurka jak ten czas zlecial,juz na dniach bedziesz rodzic,zycze Ci szczesliwego rozwiazania i duzo,duzo sliy.
 
reklama
AsienkoM a doradzili deep heat albo difene gel od Gp, ogólnie wszystko ok, mała znowu się przekręciła i jest głową do góry:-p, mamy jeszcze czas, ale nawet midwife doszła do wniosku, że to mała wiercipięta, bo nawet nie mogła jej dobrze posłuchać. Wymiary zgodne z tygodniem ciązy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry