Witam weekendowo

J znowu w pracy-echhhh

nie to żebym narzekała,bo payslipy cieszą(dopóki rachunkowe sępy się nie dopadną

),ale tęskni mi się za nim...wieczorami wypompowany...a właściwie oboje...i tak to lecą dni:/
Asieńko-ależ owszem,że się przyda taki weekendzik

)))
Gliwa-jaki słodziak w tym Twoim suwaczku-obaj zreszta,ale tego mniejszego pierwszy raz widze

do schrupania!!!
Niunia-no własnie mnie tez nawet nikt o grupę krwi J nie pytał:/ nic sie nie martw:*
Iwona-no własnie też widze,że troszke tu ucichło...ja jak tak dalej pójde to nie będę pamiętac jak się nazywam

))))
Dziś(jak już wreszcie szanopwny Małżonek do domku wróci)jedziemy do TK MAXX'a,bo otworzyli nam wreszcie bliżej niż w Limerick

Tak więc skoczymy na rekonesans

)))
Miłej soboty Kochane
