reklama

Mamy z Irlandii!!

Witam sie i ja.
dranissimo osobiscie dawno nie leciałm ryanairem,ale nasi wakacyjni goscie tez mówili,ze strasznie kontrolują bagaze podreczne. w sensie takim czy sie mieszcza w tą krateczke czy koszyk. z kolei znajoma mi mówiła ze kiedu ona leciała to nawet wyrywkowo wazyli podreczne.

jesli chodzi o spanie dzieci z rodzicami to róznie bywa. starszy spał z nami i jakos bez problem nauczył sie pozniej spania we własnym łózku. natomiast młodszy trzylatek dzielnie walczy i nie chce spac osobno. płacze wieczorem, w nocy do nas przychodzi,

u nas lenistwo trwa, pogoda przygnębiająca, ja mam sie oszczedzac wiec korzystam na całego :-)

pozdrawiam
 
reklama
Dranissimo - bagaż podręczny nie może przekroczyć 10kg (często to sprawdzają), jeśli masz torebkę to musisz ją schować do bagażu podręcznego i wagowo nie może przekroczyć tych 10kg. Dla dziecka powyżej 2-go roku życia też Ci przysługuje bagaż podręczny, bo wtedy nie płacisz juz ryczałtu, tylko kupujesz normalny bilet. Teraz dosłownie na dniach cos się troszke pozmieniało, a przynajmniej miało zmienić co do tego, że jak kupisz cos w bezcłówce, to może o ileś przekroczyć te 10kg (potrafili jeszcze przy wyjściu z bramki do samego samolotu) jeszcze raz ważyć torby - juz po zakupach w sklepie bezcłowym i wtedy rbili schody, bo często bagaż był cięższy - zwłaszcza w Polsce.
Wejdź na stronę ryanaira i sprawdź.

Lubiczanka - u nas w tym roku będzie łatwiej, a przynajmniej powinno być łatwiej, bo mamy u nas na miejscu polski sklep i zakupy mogę sobie zrobić na raty po trochę, nie muszę od razu wszystkiego na raz - tak jak jeszcze rok temu.
 
Hej.
Niedziela minela leniuchowo,.Po poludniu odwiedzil nas bratanek M z kolega i tak zlecialo.:-)Chlopcy spi,a jak kawke spijam.Pogoda dzis nawet fajna,trzeba sie wybrac na spacerek z dziecmi.
AsienkoM udanej wizyty w szpitalu
Lubiczanko to gdzie sie wybieracie na wczasy?Pisalas chyba ale nie pamietam.

Milego Dnia dziewczynki.
 
Ostatnia edycja:
Lubiczanko już sobie obiecałam i M oczywiście:-p, że jak już wyzdrowieją, bo teraz obie ospę mają od czwartku to już zacznę ją znowu odkładać do swojego łóżeczka, ale teraz mi jej szkoda. No i idzie jej ząbek, więc nocki mam do bani.
 
AsieńkoR-nie,no rozumiem Cię Słońce:))))zdrówka Twoim Księżniczkom:)))
AsieńkoM-jak po wizycie w szpitalu?
katrina-no to faktycznie teraz to"luksus";)ale doskonale Cię rozumiem-pl sklep to rarytas-zwłaszcza jeśli ma dobry towar i nie zdzierają;)
Gliwa-pisałam,pisałam-na Fuerteventurę(wyspy Kanaryjskie)...czasami,choć nie często fajnie mieć taki leniuchowy dzień;))))
 
Witam

Wizyta w szpitalu ok.:-) W poczekalni jedynie był zaduch a ja nie przepadam za takim gorącem więc ciśnienie mi skoczyło:sorry2:. Ale potem siadłam w chłodniejszym miejscu i czekałam na wizytę u lekarza. Lekarka zmierzyła brzuszek, zrobiła usg:-). Dzidziuś spory, ładnie główką w dół siedzi no i sprawdziła mi jeszcze raz ciśnienie i już było w normie:tak:. P wcześniej wczoraj skończył więc po pracy przyjechał, zabrał ode mnie Zuzię i poszli na spacerek;-). Wrócili akurat przed moim wejsciem do lekarki wiec Zuzia weszła ze mną, obserwowała, wszystko jej tłumaczyłam a na koniec dostała zdjęcie z usg:happy2:.

Miłego dzionka wszystkim życzę.
 
Hej Mamusie!
Widzę, że sporo się dzieje ;)

Lubiczanko gratulacje, jak ci się jeździ? No i widzę, że jedna urodzinowa imprezka była, a teraz szykuje się następna ;)

Gliwa to super, że masz przespane nocki :) Ignaś to w 3 miesiącu życia przesypiał do 5-6, teraz do 7 i już mu tak pewnie zostanie ;)

AsieńkoM robisz się na bóstwo ;) Cieszę się, że wizyta w szpitalu pomyślna :)

AsieńkoR ja sobie obiecałam, że Ignaś nie bedzie spał z nami w łóżku, ale i tak się złamałam i braliśmy go na drzemki ;) (ale całą noc to bym się bała...).

A u mnie nadal wszystko okej ;) Nie mogę dzwigać Ignasia, wiec codziennie przychodzą do mnie moje babcie ;) nawet chodzą z prawnukiem na spacerki ;)
Mam już bilety na grudzień, także jeszcze miesiac i jeden dzień i mąż będzie z nami :) w ten weekend bylismy na Termach Uniejów, Ignaś cały czas był w szoku ;) chyba za nardzo nie wiedział co się dzieje ;) ale nie płakał i ładnie 'pływał' ;) w ogóle dla mnie było bomba, bo juz miesiac czasu nie trzymam Ignasia na rekach, a tam mogłam się go naprzytulać i naprzytulać :)

Pozdrawiam :)
Ignacy_Wicher.jpg
 

Załączniki

  • Ignacy_Wicher.jpg
    Ignacy_Wicher.jpg
    15,1 KB · Wyświetleń: 51
reklama
Kocham jego uśmiech :) Jest bardzo pogodny dzieciaszkiem :) Cieszy się z byle czego ;) Moja mama powiedziała, że ja to taka nie byłam ;) Ciągle płakałam, a Ignaś ciągle się cieszy :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry