już piątek?Ja nie wiem jak Wam,ale mi dni uciekaja,przelatują przez palce

((
Katrina-oj mam nadzieje,że wraz z ladną pogodą(przynajmniej tu nie pada,nie wieje i takie dobre 12stopnie)powróciły siły witalne

Przesyłam ciutę mojego nadmiaru energii

))
Gliwa-na Święta lecicie do Polski?
AsieńkoM-śliczna ta Twoja piłeczka

))I jakiez piękne zdjęcie Zuzi w sygnaturce

)))))
A mi autentycznie cały tydzień minał jak pstryknięcie palców...Dzieci(Dawid i Dadzia)maja przygotowania do przysięgi(sa Scautami)-w poniedziałek sie bedzie działo

,Dadzia dodatkowo ma Christmas show...Od środy Mikunia zaczęła przedszkolakować...Serce mi pękało,ale sama chciała.Jak Danielka odprowadziliśmy we wtorek tak się rozryczała,że nie moze zostac,że postanowiłysmy spróbować;0 Co prawda nie są w tej samej grupie,ale Mika naprawdę i idzie i wraca z uśmiechem od ucha do ucha

Miłego weekendu Wam:*