reklama

mamy z norwegii

Agata ja tez slyszalam o tym ze chlopcy sa bardziej podatniejsi na kolki:sorry2:
ale miejmy nadzieje ze nas to ominie....nie wyobrazam sobie tych jazd:no:


Ana na bank nie zaszkodzilas malemu swoimi nerwami
ja cala ciaze z Milenka mialam mega nerwowa,bo mieszkalismy w domu z moja matka,a ona jest chora psychicznie,jest mega nerwowym czlowiekiem,ze wszystkiego robiacym problemy i dzien w dzien w ciazy z Milenka mialam mniej lub bardziej dzikie awantury w domu o pierdoly,wiec non stop bylam zestresowana a Milenka urodzila sie bardzo spokojnym dzieckiem i tak ma do dzis :happy2:
temperament dziecka jest zakodowany genetycznie w momencie poczecia,wiec sobie nie wmawiaj;-)


acha zapomnialam :zawstydzona/y:
witam nowa kolezanke zajac :-) chcialam ci napisac,ze jak ja skladalam dokumenty na UDI na laczenie rodzin (a bylam rowniez w ciazy i to bardziej zaawansowanej od twojej) to mi Pani w okienku powiedziala,ze jesli mam zlozone dokumenty to tak jakbym jzu miala pozwolenie na pobyt i nie mam sie stresowac
lekarza swojego nie mialam,ale na kontrole chodzilam do poloznych w spzitalu :tak:
 
reklama
Aniu!! NIE MØW TAK BO TO NIEPRAWDA JEST!! ja w ciåzy bylam bardzo nerwowa, straszne akcje urzådzalam, chyba ze 3razy takie maksymalne z krzykiem ze chyba cale såsiedztwo slyszalo, duzo tez plakalam - Jorgeir mial mnie juz dosyc.. nawet teraz jak bylo podejzenie ze moze znowu jestem On tylko skomentowal ze znowu moich humorow nie wytrzyma!! :-D smieje sie z tego ale to wcale nie smieszne jest! a Emma prosze! - wogole nie placze, od rana usmiechnieta, otwarta do ludzi i wogole bezprobemowa!!
napewno najlepiej sie w czasie ciåzy nie stresowac i wierze ze cos w tym jest ale same widzicie.. a pisze prawde..:tak:
:-D:-D:-Dno proszę nie wiedziałam , że aż tak.....:-D:-D:-D
oj to my obydwie na jakąś terapie musimy iśc;-)
 
ej ja tez sie zarlam z mezem w ciazy tak ze szok,,, wkurzal mnie na maksa i niezle akcje nie raz byly, a Sandra jak aniolek byla tak do ponad roku gdy zaczela bardziej pokazywac czego chce;-)
 
ja się podłączam Kasia:-D:-D:-D
piszecie tak , ze tez mialyście akcje i fochy, moze mnie pocieszacie , ale utarło się w rodzinie mojego meża oczywiście , że to moja wina, i jeszcze słysze , że to przeze mnie , bo brałam leki w szpitalu , no kurw.....brałam , żeby tą ciaże utrzymac a nie zaszkodzic , nie rozumiem tych ludzi , niby wykształceni , ale jak z jakiegoś ciemnogrodu:-D......

A co do kolek ja uważam , ze te diety to jakas loteria ....ja sie wszystkiego trzymałam jak należy a czarek stękal przez 3 miechy:tak:
 
no i na dobry humorek ....
23hrln7.jpg
 
ale utarło się w rodzinie mojego meża oczywiście , że to moja wina, i jeszcze słysze , że to przeze mnie , bo brałam leki w szpitalu , no kurw.....brałam , żeby tą ciaże utrzymac a nie zaszkodzic , nie rozumiem tych ludzi , niby wykształceni , ale jak z jakiegoś ciemnogrodu:-D......

..co to QRWA ma znaczyc!??? takie gadanie!! wspølczuje ci Aniu.. ale nie przejmuj sie kochana. så ludzie i parapety ;-):tak:
 
a ja mam nerwa :wściekła/y: godzinke temu bylam taka padnieta ze oczy mi sie same kleily i wstalam nasiusiu i koniec spania:szok: :angry:
ale bede siedziala przed telewizorem do oporu normalnie....
ja mam zmywarke i suszarke tez osobno...moja siostra ma razem czyli 2w1 i jak ustawi na samo pranie to git tylko ze nastepne pranie zaczyna sie od suszenia i nie da sie tego przestawic...wiec taki jest minus tych 2w1:tak:
Lilka to super, szybko schodzisz z wagi :-) oby tak dalej...trzymam kciuki :blink:
Jak ja bym chciala zeby moj zrobil kolacyjke :-pmniami...i tez moge wcinac arbuzy na kilogramy...pychotka :-p:-D
A Maluszki Manieczek BB spia:confused: u mnie cisza...hi hi...nawt troche mleczka wypila
 
Ania nie dawaj sobie wmawiac wogole takich rzeczy:wściekła/y: co oni wiedza:no: to zalezy od temperamentu dziecka i czesto taki juz zostaje do konca zycia, sa ludzie ktorzy siedza spokojnie, a sa tacy ktorych nosi i zadna filozofia:confused:
 
reklama
Ja mam zmywarke (dostalam od kogos kto sobie wymienial na nowa) i dopiero jak zaczelam ja uzwac to docenilam.

Mielismy poprzednia pralke z suszarka razem i porazka. Nie dosc ze nie dalo sie wysuszyc takiej ilosci co pierzesz to ciagle byla zajeta. Po kilku razach dalam sobie spokoj i suszylam normalnie. Teraz mam normalna, ale suszarki nie mam... suszy sie gdzie popadnie:baffled: szlak by trafil:wściekła/y: ale narazie nie kupimy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry