^marta^
mamuśka
Czesc Babeczki :-)


!!!!!
Dziekujemy ogromnie za Zyczenia :-)
:-)
!!!!
Anka Wszytskiego Najlepszego Dla Cezarego :-)!!!! zapomnialam-sorki :-
zawstydzona/y:
No to opisuje:
Tak jak pisalam wczesniej nie chcieli mnie przyjac ...ale za 30 min mialam juz co 4 min wiec Tomek zadzwonil i powiedzieli ze mam juz miejsce i mamy przyjezdzac...wyjechalismy o polnocy z domku...w szpitalu po badaniu okazalo sie za mam 3 cm rozwarcia...bylam w szoku bo myslalam ze bedzie wiecej, no ale nic, Tomek posiedzial ze mna do 2giej i pojechal do domku. No a ja sobie lazilam, pozniej tylko lezalam bo juz mi w nogi wlazlo za balam sie ze sie nie utrzymam...dostalam gorace termofory do okladow, ale nie wien czy pomogly mi cokolwiek. Kolejne badanie mialam o 3:15 i rozwarcie 5 cm
...no to juz myslalam ze bede tam lezec az do poludnia skoro tak wolno mi sie rozwiera
, ale nie minelo chyba z 20 min a ja mam parte
...bol jak z kosmosu....matko jeszcze pamietam....rodzilam w pozyscji tylnej na kolanach oparta na poduchach...jeszcze mnie polozna wkurzala bo mi przemywala krocze ciepla woda jak parlam i nie to gilalo i rozpraszalo az niemilym pozniej glosem powiedzialam ze ma przestac, no i przestala...pecherz przebila mi palcem, no i dalej glowka i reszta. I o godz 4:23 uslyszalam Piekny Placz
! Na rodzenie lozyska niemialam sily wiec sobie kaslalam tylko trzymajac Maye na brzuszku
...sama przecielam pepowine
suuuper....no i zadzwonilam do Tomka ze juz po, prawie mi telefon z reki wypadla taka mialam trzesiawke wszystkich konczyn...zdazyl przyjechac jak bylam juz po zszywaniu, podobno mam 6 szwow ale malutkie pekniecie.
Pozniej zawolalam polozna zeby Mala zwazyla i zmierzyla bo Tomek bedzie do domku jechal, no a ja sobie wstalam i poszlam pod prysznic jak oni byli zajeci...
Maya dostala wit K i zrobila smolke od razu wiec sprawa jedna zalatwiona
. A pozniej poszla do Tatusia na raczki to ani nie zaplakala, jaki dumny byl 
.
Takze jakies 2 godz po porodzie normalnie juz chodzilam. Dostalam sniadanko i po 8 zawiezli mniena wozku do pokoju. Maya non stop przy cycu az mam troche sutki popekane ale dzisiaj w nocy sobie fajnie pospalysmy wiec jestem pelna energii.
Teraz sobie ladnei spi w lozeczku Maly Zarloczek;-).
Wpadne pozniej i nadrobie te 15 stron
.
Buziaki i Pozdrawiam!!!!!!
fota wstawie do albumu ;-)



!!!!!Dziekujemy ogromnie za Zyczenia :-)
:-)
!!!!Anka Wszytskiego Najlepszego Dla Cezarego :-)!!!! zapomnialam-sorki :-
No to opisuje:
Tak jak pisalam wczesniej nie chcieli mnie przyjac ...ale za 30 min mialam juz co 4 min wiec Tomek zadzwonil i powiedzieli ze mam juz miejsce i mamy przyjezdzac...wyjechalismy o polnocy z domku...w szpitalu po badaniu okazalo sie za mam 3 cm rozwarcia...bylam w szoku bo myslalam ze bedzie wiecej, no ale nic, Tomek posiedzial ze mna do 2giej i pojechal do domku. No a ja sobie lazilam, pozniej tylko lezalam bo juz mi w nogi wlazlo za balam sie ze sie nie utrzymam...dostalam gorace termofory do okladow, ale nie wien czy pomogly mi cokolwiek. Kolejne badanie mialam o 3:15 i rozwarcie 5 cm
...no to juz myslalam ze bede tam lezec az do poludnia skoro tak wolno mi sie rozwiera
, ale nie minelo chyba z 20 min a ja mam parte
...bol jak z kosmosu....matko jeszcze pamietam....rodzilam w pozyscji tylnej na kolanach oparta na poduchach...jeszcze mnie polozna wkurzala bo mi przemywala krocze ciepla woda jak parlam i nie to gilalo i rozpraszalo az niemilym pozniej glosem powiedzialam ze ma przestac, no i przestala...pecherz przebila mi palcem, no i dalej glowka i reszta. I o godz 4:23 uslyszalam Piekny Placz
! Na rodzenie lozyska niemialam sily wiec sobie kaslalam tylko trzymajac Maye na brzuszku
...sama przecielam pepowine
suuuper....no i zadzwonilam do Tomka ze juz po, prawie mi telefon z reki wypadla taka mialam trzesiawke wszystkich konczyn...zdazyl przyjechac jak bylam juz po zszywaniu, podobno mam 6 szwow ale malutkie pekniecie. Pozniej zawolalam polozna zeby Mala zwazyla i zmierzyla bo Tomek bedzie do domku jechal, no a ja sobie wstalam i poszlam pod prysznic jak oni byli zajeci...
Maya dostala wit K i zrobila smolke od razu wiec sprawa jedna zalatwiona
. A pozniej poszla do Tatusia na raczki to ani nie zaplakala, jaki dumny byl 
.Takze jakies 2 godz po porodzie normalnie juz chodzilam. Dostalam sniadanko i po 8 zawiezli mniena wozku do pokoju. Maya non stop przy cycu az mam troche sutki popekane ale dzisiaj w nocy sobie fajnie pospalysmy wiec jestem pelna energii.
Teraz sobie ladnei spi w lozeczku Maly Zarloczek;-).
Wpadne pozniej i nadrobie te 15 stron
.Buziaki i Pozdrawiam!!!!!!
fota wstawie do albumu ;-)
Ostatnia edycja:



juz prawie ja kopnelam,,,, mnie tu nawala jak holera a ona do mnie grzeczna dziewczynka
a ze bylam pod wplywem gazu to nie dalam rady wydusic z siebie slowa bo na innym swiecie bylam, ale powiedzialam mezowi ze jeszcze raz ja zobacze to ja wytrzaskam