reklama

mamy z norwegii

Iza.. czytalam z uwagå o Karolince i Jej objawach.. ja nie mam wogole pojecia na temat alergii, mojej jak narazie, szczesliwie i miejmy nadzieje ze wogole nic nie wyskoczylo, no ale Ty tutaj piszesz ze Karolinka taz do tej pory nie wykazywala zadnych symptomøw wskazujåcych na skaze... fakt faktem, po Twoim poscie ograniczylam troche spozycie jogurtu i mleka.. Izula i zaraz nam tu dawaj znac po tej kontroli w poniedzialek! trzymam kciuki zeby to jednak nie byla prawda..

a ja tez mam od 2dni problem (chyba) z Emmå.. jest strasznie marudna przy jedzeniu, wypluwa mi smoka i nie chce ssac. fakt chcialam Jej zmienic smoka z 2 dziurek na 3 bo juz by chyba wypadalo ale nie wiem czy to ciågle dla Niej za szybko nie leci.. ale zmienilam spowrotem na 2 i to samo.. myslalam rowniez ze moze jest to reakcja na szczepionki ktore miala zaaplikowane w czwartek, no ale marudzilaby az do dzisiaj?? przez to wydaje mi sie ze mniej je, i wiecej spi.. a i do szalu mnie doprowadza ze swoimi råczkami!! ciågle wsadza do buzi, præbuje zaståpic smokiem - nie pomaga a gryzaczki tylko na chwile.. powiedzcie mi Mamusie czy to normalne jest? :baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kasiu nie martw sie może jak wszystko się rozkręci i J bedzie miał więcej czasu wszystko wróci do normy i znowu zaczniesz chodzic na kurs, a tak naprawde to masz codziennie lekcje w domku:-D.

a co do połaczenia sił to chciałam właśnie spotkac sie z nią na kawkę, wczoraj dostałam od niej syropek na przeziębienie , ale i tak wybieram sie do znachoro-lekarza:rofl2:, mam wizyte na poniedziałek.
zobaczymy jak to wyjdzie w praniu....

Kasia ten filmik mnie...odstrasza.....:baffled::-D:-D:baffled:
 
eeeetam! dajesz rade z jednym o dasz i z drugim!! :-D no chyba ze zjednoczå sily!! :-D:-D
..z tå lekcjå w domu to nie tak do konca bo znowu duzo angielskiego sie u nas uzywa.. J. calymi dniami nie ma w domu, jak przychodzi to wymeczony i jakos tak wygodniej chyba i sie nie mysli, ja tez po calym dniu bycia z Emmå juz o norweski z Jego strony nie naciskam.. a wogole chodze ostatnimi dniami jak zombi! juz by mi sie przydal w domu pod roznymi wzgledami...
 
milosne35.gif
pod jakimi wzgledami....
 
wiyajcie dziewczyny!!!:-):-):-)
niestety jestem dzis w klubie niewyspanych:baffled:moj krasnal obudzil mnie o 3 a maz sie mnie pyta (jak tez sie obudzil):co ty spac nie mozesz?myslalam ze mu cos odpowiem ale mi sie nie chcialo!a od 6 rano jak maz wstal do pracy,Kubus rowniez urzedowal!:-)wiec i ja ledwo na oczy patrze!pomine fakt ze od 2 dni boli mnie krzyz i nie wiem czemu:szok:
Kasiu jak juz wczoraj obieclalam jak tylko dowiem sie ze jest pozytyw:rofl2:to od razu napisze!
narazie to probuje ogarnac domek ale jak widzicie mam mnostwo innych rzeczy jak np pozmywanie garów:rofl2:
odezwe sie pozniej!rzycze WAM wszystkim milego dzionka!
no teraz czas na kawke;-)a potem pewnie sie wezme za te porzadki:baffled:
buzka
 
no to troche odespalam;-)

i zadzwonilam na porodowke zeby zapytac sie ich czy moze to sie ze mnie saczyc tak dlugo juz, bo to ponad tydzien. Powiedzieli mi ze moze i ze jezeli jest to troche to ok. Jakbym zaczela krwawic sporo i szczegolnie na czerwono to do szpitala, ale ogolnie powiedzieli ze zdarza sie tak jak ja mam. Teraz kazala tylko czekac na skurcze. Mnie pobolewa od czasu do czasu, ale nieregularnie i rozchodzi sie po jakims czasie. Takze troche sie uspokoilam. Patrzcie jak to druga ciaza i porod moze byc zupelnie innym. Czasem czuje sie teraz jakbym miala rodzic pierwszy raz:-D

Milego dzionka i rzeczywiscie trzeba sie ruszyc troche bo pogoda piekna;-);-)
 
Witajcie
wczoraj wieczorem już nie zaglądałam, bo Karola taki koncert zrobiła, płakała 1,5h....Jednak smażone kotlety z indyka i surówka z kapusty kiszonej oraz sałatka z buraczków z odrobiną papryki - zaszkodziły.
Więc do diety beznabiałowej dochodzi wciąż zakaz smażonego i dziwnych surówek.
I wiecie co pomogło, czopek w dupkę Viburcol - któy dzięki Wam zamówiłam z PL:-).
Kasiu ciesz się ze Emma niewrażliwa na cięższe rzeczy. Ja już odrózniam płacz marudny a płacz z bólu brzuszka. Dawno takiego ataku nie miała, i myślałam że już moge pozwolić sobie na więcej...A i Lila spaghetti też nie mogę...:-(
Ale nie martwię się, kiedyś przecież przestanę karmić, i jeszcze będę za tym tęsknić:-)
3.11 mamy ważenie i spotkanie grupowe z 3 innymi matkami. Mam nadzieję że połozna zna się na skazach czy AZS...Ale wiecie co, ost. jej te suche liszaje praktycznie zeszły ( to po odstawieniu nabiału). Więc praktycznie nie mam co pokazać położnej. Może faktycznie ser żółty i jogurty - podstawa mojej diety przez całe życie - tak szkodzą dziecku:-(
Ale dziś kupiłam pierwszy raz mleko ryżowe oraz desery sojowe (pychotka!), więc przeżyję...
Wolę się ograniczać z tym krowim nabiałem niż później mieć dziecko z alergią, astmą i czym tam jeszcze.
Byłam dziś w Sorlandsenteret 2,5h..nawet po mnie MM nie dzwonił,chociaz Niuńka nie chciała mu spać i marudziła tylko.
W sumie najdłużej byłam w Coop, tam też są fajne ciuszki dla dzieci, oczywiscie musiałam kupić.
Ale kupuję już takie większe na 74cm. Póki co ona używa na 68cm czasem coś norweskiego na 62 jeszcze jest dobre. W ogole rozmiarówka w PL a tu potrafi się różnić. Pajac na 68cm z PL prawie za mały, a na 62cm z NOR wciąż dobry...
A jak cycusia zobaczy jak się cieszy;-)no serce rośnie. Kupiłam jej spineczki do włosów, sama też założyłam , no śmiała się w głos:-).
Niunia to co widzimy się jutro w kościele na PL mszy o 16?
A kochana te bóle krzyża to dobre objawy, :-), 3mam kciuki żeby to było TO.
Ost.myślałąm o Tobie, czy chciałabyś pójść na kurs NORweskiego dzienny a Kubusia oddać do przedszkola? Przez ten czas ciąży miałabyś zajęcie...
Mam kol. która jest tu rok, ma synka też 2,4 letniego, i on w dodatku chodzi do przedszkola prowadzonego przez Polke. No a ona powoli kończy kurs, będzie szukać pracy normalnej, bo póki co sprząta w 2 domach, a jest mgr inż.
A i na koniec tego przydługiego posta - w mojej firmie kiepska sytuacja i na pewno bedą zwolnienia. Najpierw pracownicy wynajmowani. Ja jestem na stałe, na szczęście. Więć póki na macierzyśkim to jestem bezpieczna do 1.czerwca. A potem...MM się smieje że byłoby na rękę być na bezrobociu z zasiłkiem..Przynajmniej opiekunki do dziecka nie trzeba by szukać. No ale ja też kiedyś z tego domu chciałabym się wyrwać:tak:
Agata mam nadzieję że dobrze się czujesz i niech ten poród będzie jak najlżejszy.
Lilka współczuję nocki. Jak mija urodzinowy dzień? Dałaś radę coś zrobić?
Ania kurcze jak te dzieci szybko się zarażają....Zdrówka dla Czarusia.

Spadam na obiad, młoda śpi od prawie 2h! A ja muszę zmielić mięso i czekam żeby jej nie obudzić...
 
reklama
wreszcie na chwile sobie usiadlam
doslownie wyscig z czasem...

polozylam o 10 Hanie na drzemke,zaraz Gabi chcial jesc wiec i z nim sie polozylam by go nakarmic i by sobie troszke polezec....szoka przezylam jak obudzilam sie po 13!!!:szok::szok::szok:
Mila przez ten czas ogladala Disney Chanel,rozlala na nowe biurko klej do klejenia mebli,rozwalila balony z pudelka na Hani urodziny-tego klowna
a ja...a ja po 13 i zero!! ani torta,ani salatek,ani miesa...a umowilam sie z naszymi znajomymi na przyjecie niespodzianke dla Karola....i przyjecie przelozylam na jutro :baffled:
wlasnie skonczylam torta,no piekny mi wyszedl wiec chociaz to:-),bo K. w kazdej chwili do domu zawita....jak na zloche dzis mial akurat malo zamowien w pracy:dry:

Agata ja bym miala takie nerwy ze szok na twoim miejscu,jesli wody by mi sie tydzien saczyly
ale wg mnie to bedziesz miala znowu akcje blysk z porodem,bo wody ci sie sacza,nieregularne skurcze juz masz,a moze one jak i u mnie zapowiadaja Baby Boom?? :-D:-D:-D:-D


oooo przyjechal paaaaa:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry