reklama

mamy z norwegii

Istra widze , że masz dietke taka jak Czaruchna on tez wcina to mleko i deserki sojowe:tak:.życzę zdrówka dla Karolinky i miejmy nadzieje , ze nie ma alergii na białko:tak:.
kurcze zazdroszcze wam tych spotkań polskich:-(....
 
reklama
na relaksik i dobry humor....

thumbImage.php


thumbImage.php


thumbImage.php


oda do miłości....
thumbImage.php
 
Lila no to rzeczywiscie porobilo a raczej nieporobilo Ci sie? no a co z tym biurkiem i klownem? nie bylas zla?
Iza piszesz ze zasilek i opiekunka.. to nie planujecie dac Karolci do przedszkola?
 
Ostatnia edycja:
Ania dobre dobre :-D:-D:-D

to ja doloze swoje co jedna kolezanka nam wkleila na innym watku
no poplakalam sie z K. ze smiechu :-D:-D

Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża zeby kupić żyrandol z kryształów, baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).
Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (żeby nowy zakup oblać). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża:
- A może powiesimy od razu ten żyrandol?
Mąż się zgodził.

Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co - w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z żyrandolem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki... wstaje szybko i z ostatkami żyrandola w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że mnie zabije, a on mówi:
-Ku..a, ale mnie prądem pierdo...ło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć !
icon_lol.gif


Kasiu no coz.... balony nowe trzeba kupic,a biurko jakos sie dalo uratowac,nie wyzwalam ani nic bo moja wina,ze zasnelam :sorry2:
 
nielatwo mi pisac bo Emma mi tu jojczy!! spacerek udany bardzo! z kolezankå ktora kiedys mieszkala i pracowala w Hovden, ale przeniosla sie do Grimstad, mieszka tam z przyszlym swoim mezem (to wlasnie u niej na cywilnym mam byc swiadkiem 14lutego!), pracuje w fabryce - lutuje jakies kabelki w czyms tam i wogole to nie ta sama odoba co kiedys! kiedys marudna, z postepujåcå depresjå, ciågle widziala negatywy i problemy a teraz odmiana jak 150!!! i spacer byl poprostu super!! pogoda super! nagadalysmy sie! byl tez jej chlopak z psem! normalnie mila odmiana w tej mojej codziennej rutynie!! wrocilam do domu po 4h!!!

a jak minål Tobie dzien Aniu? spotkalas sie z kolezankå z calusnym synkiem? :-) jak Czarucha? zamknål sie w toalecie?:-D

a ta mi tu piszczy za uszami! a czasami nawet krzyczy!! (wczesniej tak nie slyszalam!!) tak mi chce pokazac ze sie irytuje i mam sie Niå zajåc!!:-D no,no!! zaczyna sie tyranizowanie! :)))))))))
 
reklama
a u mnie nie ma co pisac...siedziałam w domu , naburmuszona :baffled:...Czaruś trochę gorączkowal , nie groźnie , ale nie chciałam w takich okolicznościach się integrowac....

Lilka dobre:-D, z życia wzięte?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry