reklama

Mamy z Radomia :-)

reklama
-j- nam pediatra powiedziała, że jeśli czopek pomaga, to nie bać i dawać , nawet jeśli miałoby to być codziennie, bo to lepsze niż żeby dziecko się męczyło. I u nas raz było tak , że jakoś przez 5 dni z rzędu dawaliśmy.
brat dziś dzwonił do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej i powiedział że ma na piątek zwolnienie lekarskie, a tam mu odpowiedzieli że w przepisach nic nie ma na temat takich sytuacji. Kazali mu napisać prośbę o możliwość przystąpienia do matury i powiedzieli że na pewno musi być rozpatrzone ale oni nie potrafią powiedzieć jak. No cóż, wielka szkoda, ale będzie miał nauczkę i przypuszczam że nie zapomni jej przez długie lata.
My się dziś wybraliśmy do znajomych, którzy mają o rok starszego synka, i chłopaki całkiem dobrze się bawili :-) Antoś był w siódmym niebie kiedy go włożyliśmy do samochodzika :-) Jak zdążę to wkleję jakieś zdjęcia.

Dziewczyny a co z naszym spotkaniem na placu zabaw? Nam tylko środa nie pasuje, a tak poza tym to każdy inny dzień jak najbardziej.
 
filwinka no to sie braciszek popisał rzeczywiscie;-)oby sie udało jakos z tego wybrnąć:tak:
wiecie co, okazało sie po wnikliwej analizie całej główki Marcela że tam żadnej ciemieniuchy nie ma:-pnie wiem co to było u lekarza bo i ja faktycznie ją tam widziałam spod czuprynki Smyka ale teraz po tych kilku dniach/myciach główki nie ma sladu.natomiat wysypka na pleckach i brzuszku jest i to mnie martwi.Marcel pije Nan Junior od jakichś dwóch tygodni.Wczoraj w każdym razie otworzyłam drugie opakowanie i dopeiro od kilku dni ma objawy alegiczne.Jutro na całe szczęscie mam wizyte u alergologa na którą czekałam wiele tygodni a która jak myslałam mi sie zupełnie nie przyda bo rpzecież juz wszytsko było ok. Więc pewnie sie dowiem co mam teraz robic.Na razie zaprzestałam pdoawania jogurcików i tylko to mleko dostaje (nawet kaszke dodaje bezmleczną do zagęszczania);-)
ale co mnie najbardziej cieszy to Marcelek przesypia calutkie nocki w swoim łózeczku i zazwyczaj po wieczornych turbulecjach jak zasnie to w takiej pozycji widzę go rano;-):-)co było nie do pomyslenia jeszcze miesiac temu:tak:jednak ten spiwoerek uczynił chyba cud:sorry2:
 
obiecalam i jestem;-)

dzis zeszlam pol miasta w poszukiwaniu butow na wesele i nic mnie powalilo (oprocz niektorych cen:-D:szok:)
musze jeszcze sie kiedys wybrac, bo pojde w starych,a one naprawde juz sa leciwe:sorry2:

musze jeszcze niuni ajkas weslena kiecuche zakupic:-)

dzis jej kupilam w ciuchowni 7 ubranek za...3zl:szok::cool2: na bieganie po podworku jak znalazl. i tak w poludnie juz nie widac jakiego rano byly koloru:-D:happy2:

Wzięliśmy udział w konkursie rodzinnym i prawie go wygraliśmy, ale przy ostatnim pytaniu stwierdziliśmy że odpowiemy źle żeby wygrała inna rodzina, bo nie dość że mieli większe dzieci to i więcej ich było i stwierdziliśmy że Antoś za wiele nie zyska na pobycie w hotelu a oni na pewno będą szczęśliwi :-)

podziwiam, w sumie to nie wiem, jak my bysmy sie zachowali


Antoś całą mszę śpiewał, a zwłaszcza wtedy kiedy zapadała cisza :-) ale że pamiętałam co było na jego chrzcie, dałam mu przed wyjściem jabłuszko ze słoiczka to wytrzymał dzielnie całą i nawet jeszcze z godzinkę dłużej.

Antos uzdolniony chloapk:-D:-D
a nie dostal plamek po jabluszku?


donkat a Julitka jednak postanowiła troszkę sypiać w dzień?


to zalezy od dnia. co ajkis czas padnie jednak ze mzeczenia

Ja już sama nie wiem co my mamy z tymi kupkami:dry:.

Dziś pokarmię ją rozcieńczonym soczkiem jabłkowym.

kurcze, ale od czego by jej sie tak robilo?
przeciez je tylko melczko:sorry2:

soczek powinien troche pomoc:tak:


My się dziś wybraliśmy do znajomych, którzy mają o rok starszego synka, i chłopaki całkiem dobrze się bawili :-) Antoś był w siódmym niebie kiedy go włożyliśmy do samochodzika :-) Jak zdążę to wkleję jakieś zdjęcia.

Dziewczyny a co z naszym spotkaniem na placu zabaw? Nam tylko środa nie pasuje, a tak poza tym to każdy inny dzień jak najbardziej.

czekamy an zdjecia:tak:

jutro nas tez nie ma, ale czwartek i piatek pasuja.
jak reszta?

wiecie co, okazało sie po wnikliwej analizie całej główki Marcela że tam żadnej ciemieniuchy nie ma:-pnie wiem co to było u lekarza bo i ja faktycznie ją tam widziałam spod czuprynki Smyka ale teraz po tych kilku dniach/myciach główki nie ma sladu.

moze to ejdnak z niedoplukania?

natomiat wysypka na pleckach i brzuszku jest i to mnie martwi.Marcel pije Nan Junior od jakichś dwóch tygodni.Wczoraj w każdym razie otworzyłam drugie opakowanie i dopeiro od kilku dni ma objawy alegiczne.

bo to nie musi pojawic sie od razu, tylko dopiero po jakims czasie

Jutro na całe szczęscie mam wizyte u alergologa

my jutro mamy o 12.50 testy, a wy o ktorej?


ale co mnie najbardziej cieszy to Marcelek przesypia calutkie nocki w swoim łózeczku i zazwyczaj po wieczornych turbulecjach jak zasnie to w takiej pozycji widzę go rano;-):-)co było nie do pomyslenia jeszcze miesiac temu:tak:jednak ten spiwoerek uczynił chyba cud:sorry2:


Julitka tak sie wierci, z eniegyd nie obudzi sie w tej samej pozycji. oby tak Marcelkowi zostalo
 
-j- jak tam wczorajsza kontrola bioderek?
niekat ja to najpierw muszę Antosia nauczyć spać oddzielnie bo jak na razie to tylko udaję że on z nami nie śpi. Odkładam go po wieczornym karmieniu do kołyski ale po dwóch godzinach budzi się do jedzenia i tak już zostaje bo ja przysypiam razem z nim. A kiedy Marcelek zaczął sypiać sam w łóżeczku?
A to chyba możliwe że alergia wychodzi tak późno, ale pewnie jutro dowiesz się jak to jest naprawdę.
donkat ja właśnie jestem na etapie szukania sukienki na wesele ale to co widzę w sklepach to jakoś cholera nie dla mnie. I pewnie kupię coś wygodnego a nie weselnego to będę mogła i do kościoła założyć.
Nam czwartek i piątek jak najbardziej odpowiada. A jak -j- i niekat?
A my dziś mieliśmy cały dzień do kitu, nic nam się nie udawało i mam nadzieję że jutro będzie lepiej.
 
donkat ja kupiłam buty na wesele (30 maja) na allegro bo juz sie maksymalnie wnerwiłam tym co proponuja radomskie sklepy:wściekła/y:
wisyte u alergologa mam dziś o 17.30 i jade na nia moim pieknym nowym wózeczkiem który nabyłam wczoraj przy okazji pozbywajac sie dużego wózka i małego fotelika :tak:
filwinka to samo zamierzam zrobic z sukienką choc jeszcze nie byłam w obu halach targowych i zamierzam to androbic jutro a póki co od dwóch tygodni siedzię na allegro i przeglądam propozycje co jest trównie przygnebiajace co ich brak bo wiekszosc albo jak na sex party albo za taka cenę "że weź":baffled:jak obadam te hale to zadecyduję co zrobić bo jedną mam olukaną na allegro ale nie mam pewnosci zanim nie zobacze innych na żywo:tak:
co do spania w łóżeczku Marcel spał od urodzenia ale poczatkowo to wyglądało jak u was.Wieczorem zasypiał i zanim mysmy sie połozyli już skwierczał o jedzenie wiec brałam go do siebie i już zostawął do rana.W koncu przerodziło sie to w przenoszenie do łózak tylko na przytu;anki ( w środku nocy) bo juz nie jadał a ostatecznie jak zaczełam zakąłdac mu spiworek i juz nie marzł po rozkopaniu kołderki zasypia całe nocki (dziś wyjątkowo sie obudził ale to nasza wina:cool2::rolleyes:)
co to ja jeszcze miałam....aha jesli chodiz o spotkanie to do końca maja ja odpadam z hukiem:-(niestety mój małzonek pracuje tymczasowo do późna a mamy nie chcę juz obciażać dzieciakami bo i tak ma dosć roboty cały dzień za Marcelkiem - torpeda biegać:sorry2:nawet w piaskownicy nie mam jak do was dołaćzyć bo jak wracam z rpacy po 15 to Smyku wtedy idzie spac i wstaje ok 17 dopiero:dry:
 
ale fajnie!udało mi sie zapisac Marcela na 3 czerwca do ortopedy (tego co donkat) i strasznie się ciesze bo wtedy bede miała urlopik to sobie to na spokojnie załatwię do południa:tak::-)
 
witam kobietki!!

dzis spedzilysmy dzien poza domem. bylysmy u tesciow i u lekarza. oczywiscie na testach niunia darla sie na cala przychodnie:szok:juz plakala po drodze i w Starostwie, bo pzry okazji bylam zalatwic sprawe. nie wiem jak bedzie w poniedizalek bo mamy kolejne.

w koncu sie zmobilizowalam i poprasowalam rosnaca sterte prania:szok::szok: o maly wlos by z domu ywszla:-D:-D:-D

przez kolejne 3 dni am nie byc u nas pradu przez 10godz:szok::szok:
robia nam droge, chodnik i przestawiaja slupy, wiec stad ta niedogodnosc

szkoda, ze niekat nie moze, a -j-, ty jak z mozliwoscia dojechania do piaskownicy?;-):-)

niekat, Marcelkowi tez robili skrne test? myslalam, ze takim maluchom to robia z krwi:szok:

filwinko, a wam jak dzis sie zylo, wszystko juz sie udawalo?;-)

-j-, gdzie sie podziewasz?

donkat ja kupiłam buty na wesele (30 maja) na allegro bo juz sie maksymalnie wnerwiłam tym co proponuja radomskie sklepy:wściekła/y:

nie odwazylabym sie kupic bez mierzenia. na polkach niejedne sa piekne ale po wlozeniu a noge nie da sie zrobic kroku. juz ci je przyslali?

mamy wesele w tym samym terminie

ja kiecke mam z zeszlego roku


wisyte u alergologa mam dziś o 17.30 i jade na nia moim pieknym nowym wózeczkiem który nabyłam wczoraj przy okazji pozbywajac sie dużego wózka i małego fotelika :tak:

od was jedziesz wozkiem, taki kawal drogi???


co to ja jeszcze miałam....aha jesli chodiz o spotkanie to do końca maja ja odpadam z hukiem:-(niestety mój małzonek pracuje tymczasowo do późna a mamy nie chcę juz obciażać dzieciakami bo i tak ma dosć roboty cały dzień za Marcelkiem - torpeda biegać:sorry2:nawet w piaskownicy nie mam jak do was dołaćzyć bo jak wracam z rpacy po 15 to Smyku wtedy idzie spac i wstaje ok 17 dopiero:dry:

:-(:-(:-(:-(:-(:-(
 
reklama
Wczoraj mieliśmy wizytę znajomych z rówieśnikiem Antosia, Bartusiem. To ten chłopiec u którego byliśmy na chrzcie. Chłopaki najpierw się popłakały ze strachu, potem się głaskali po głowach i próbowali wzajemnie zjeść :-) Zastanawiam się co oni sobie tam myśleli, bo jak Antoś widział że zajmuję się Bartusiem to miał nietęgą minę i odwrotnie było podobnie. A jak już poszli to Antek jak tylko został sam w pokoju to krzyczał wniebogłosy, może sobie myślał że tamten chłopiec zabrał mu mamę ;-)
niekat czyli widzimy się w piaskownicy na początku czerwca? Bo będziesz miała urlop. Wyjeżdzacie gdzieś razem ?
-j- a Tobie pasuje w tym tygodniu jeszcze? M już wraca wcześniej z pracy?
donkat jak macie nie mieć prądu to tym bardziej zabieraj Julitkę i przyjeżdżaj :-)

A my dziś idziemy z Antośkiem na szczepienie. I mam wielką nadzieję że tego nie odchoruje.
A nie chwaliłam się że od trzech tygodni piję mleko sojowe i nic się nie dzieje:-) A w sobotę i niedzielę zjadłam całe jajko i też nic! Hura ! To może jutro spróbuję z pomidorem :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry