reklama

Mamy z Radomia :-)

Cześć Dziewczynki!

Oj wieki mnie tu nie było,a to z długoterminowego braku dostępu do internetu.
Niestety nie dam rady nadrobi wszystkich zaległości w czytaniu więc moje niektóre pytania mogą was dziwić.
Tak pokrótce:u nas wszystko dobrze.Dzidzia rośnie zdrowo i odliczamy czas do porodu.Z tego co lekarz zobaczył na USG wynika że Kubuś będzie miał braciszka Krzysia.Właśnie skończyliśmy urządzanie pokoju dla małego i wreszcie jest cisza i spokój.
Teraz dużo czasu spędzamy u dziadków na wsi i oddychamy świeżym powietrzem.

Kochane pozdrawiam Was baaardzo gorąco i serdecznie i obiecuję że spróbuję zaglądać częściej.

Wielkie buziaki.:tak::tak::tak:Pa pa.
 
reklama
netka chyba Cię wykrakałyśmy z donkat ;-)Zastanawiałyśmy się co u Ciebie słychać. Świetnie że u Ciebie wszystko dobrze się układa a Krzyś zdrowo rośnie. Kurcze, tak niedawno nam pisałaś że jesteś w ciąży a to już tylko niewiele ponad trzy miesiące do końca.
-j- rzeczywiście spotkałyśmy się z donkat, i nawet sobie myślałyśmy że wyjechaliście z domu przed deszczem i już nie wracaliście i jednak do nas dojedziecie. No , ale mam nadzieję że w przyszłym tygodniu już nam się uda spotkać w większym gronie.
A dziś nasze dzieci obdarzyły się buziaczkami i Julitka pięknie naśladowała zwierzątka i pokazywała wszystkie nowe zadrapania na nóżkach :-) I rzeczywiście ma się czym pochwalić ;-)
niekat a mnie się przypomniało, że przecież na początku czerwca to ja będę wyłączona z życia prze kilka dni, przez tę operację żylaków. A może dasz radę w przyszłym tygodniu po południu spotkać się z nami na placu zabaw?
donkat, Julitka jest już dużo bardziej "wygadana" niż poprzednim jak się widziałyśmy razem i ślicznie poznaje kształty.
 
witam!!

A kiedy będą wyniki testów Julitki?

byly od razu, nic nie wylryto. w poniedizalek idziemy an pokarmowe

filwinko nie wiem czy pisałam już o tym, ale... śliwka i soczek jabłkowy nie pomaga.:no::wściekła/y:Popierdy nadal są, a kupki ni widu ni słychu. Stosujemy czopkowanie jak po 8 dniach nic się nie pojawi. Staram się ją raz dziennie przepoić koperkiem lub rumiankiem, ale i to daje słabe efekty. Może za mało wypija.

-j-, aty nic innego nie jesz, czego wczensiej nie jadlas? kurcze, dziwne te zastoje w kupkach:-(

Cześć Dziewczynki!


netka, jeszcze chiwla, abysmy juz o tobie zapomnialy;-):-)swietnie, ze macie sie dobrze, bo my sie amrtwilysmy, ze caly czas zle i dlatego nie piszesz:-(



A dziś nasze dzieci obdarzyły się buziaczkami i Julitka pięknie naśladowała zwierzątka i pokazywała wszystkie nowe zadrapania na nóżkach :-) I rzeczywiście ma się czym pochwalić ;-)

Julitka ma siniaki nawet zima, aco mowic latem:-D:-Dciagle jest wymiana starych na nowe:-D:-D
Antos byl bardzo grzeczniutki, bylam zachwycona, ze tak sie sam soba zajmowal.
Julitka natomiast dala popis buntu dwulatka i wrzeszczala przy zmianie piekluchy, az Antos sie patrzyl zdziwiony, bo takiego darcia jeszce nie slyszal:-D:-D Potem jeczala, bo chcialo jej sie kupke, a znow sie bala zrobic. dzis sie moja gwiazda nie popisala:-(


donkat, Julitka jest już dużo bardziej "wygadana" niż poprzednim jak się widziałyśmy razem i ślicznie poznaje kształty.

cos tam zawsz nowego zalapie i powtarza. teraz coraz wiecej mowi po swojemu i wieksozsc rzeczy jest: kaka:-D

a Antos tak sie nakrecil z gadaniem, ze bylam w szoku. gadal i gadal, raz ciszej, raz glosniej, super:-)

dalam w domu Julitce czopka, bo juz ciagle jeczala o te kupke. oczyiwscie przy wkladaniu tez plakala. po jakims czasie zdecydowala sie siasc na nocnik i zrobila kupke. jak sie okazalo, byla rzadka, a czopek wyszedl caly bo jeszcze sie nie rozpuscil. ta moja gwiazda, to taka panikara, ze :szok:

-j-, a moze skrobniesz nam an zamknietym prae slow, co sie u was porobilo?:zawstydzona/y:, a jesli nie chcesz, to oczywiscie nie bylo pytania;-)
 
witaj sewa!!
juz myslalam, ze sie na ans obrazilas;-)
swietni, ze wam sie dobrze mieszka, to polowa sukcesu w obcym kraju.
mam nadzieje, ze jak sie rozkrecimy z tymi spotkaniami, to dolaczysz do nas po powrocie:-)
jak Jedrek, zdrowy?

tak w ogole, to wpadlam w przerwie w sprzataniu. niunka spi, salatke owocowa dla mamy zrobilam, prawie juz nas spakowalam, czesciowo posprzatane, obiadek jest...

a pogoda do duuuu**. glowy o malo nie urwie:angry: a Julitka ciagle z dworu do domu i to w gumiaczkach:baffled::szok: i z domu na dwor w ciapkach:cool2:

milego wekendu babeczki!!:-)
 
donkat dzięki, ale nam się weekend zaczął fatalnie. Marcin w szpitalu. Złapał go ostry atak kolki nerkowej:-( Cholera pierwszy raz widziałam żeby mój mąż tak zwijał się z bólu. Dostał dwie kroplówki, kilka zastrzyków i nic nie przeszło. Ja wychodziłam od niego ze szpitala to był zielony z bólu i ledwie mówił mimo że dostał już jakiś narkotyczny zastrzyk przeciwbólowy :-(
Sewa witaj ponownie! Dobrze że wróciłaś, zwłaszcza że jesteś "matką" naszego wątku :-) U Ciebie wszyscy zdrowi? A Ty nie miałaś jakoś w maju do Polski przyjechać?
donkat bawcie się dobrze :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry