reklama

Mamy z Radomia :-)

reklama
justa sorki wielkie ale wysłałam tylko jednego esa bo i tak byłam z rana zabiegana okrutnie:zawstydzona/y:faktycznie mogłam powysyłać wszytskim których nr mam w pamięci:-(Wybacz kobieto :sorry:
 
witam!!!

dzis goujemy groch z kapusta!:-)

moge mame troche wykorzystac i kulinarnie i do opikei nad inwentarzem...a ten sie rozrasta...wczorja dostalismy od sasiada kotka malego:-) niunka z psem chca sie wsciec, bo jedno chce nosic a drugie gryzc:szok:a my mamy urwanie kapelusza:-D:-D

justa, bylam przekonanna, z edostalas sms od niekat, wiec nie dublowalam i wyslalam filwince. a zreszta i tak juz wiadomo wszystko na forum:-)

pozostalo nam tylko czekac, jak netka nam po swojemu opisze:-)
 
A my się dziś wybraliśmy do donkat i Julitki :-)
Julitka jak prawdziwa gospodyni pokazała nam cały inwentarz. Kotek jest prześliczny, maleńki czarnuszek, a wiadomo jak maleńki to gospodyni musiała go karmić, kłaść spać i bawić się z nim :-) Tak więc biedne kociątko cierpliwie znosiło opiekę "mamusi" bo chyba wiedziało że jej łapek wpadnie w łapska Psotki :-)
Antoś się tak wybawił, że padł jak tylko wyjechaliśmy z bramy i całą drogę spał jak suseł :-)
justa ja też byłam przekonana że dostałaś sms. A w końcu wyszło na to że tylko ja nie wiem jak wygląda Krzyś bo nie dostałam zdjęcia ;-)
niekat, co raz cześciej zdradzasz przejawy wiedźmowatości. Aż strach się bać czy nie czytasz w myślach ;-P
 
witam!!!

justa, jak tam dzieci w szkole? zadowolone?

niekat, Oliwia pewnie juz lobuzuje z kolezankami z przedszkola? nie smutno Marcelkowi bez siostry?

sewa,
te zdjecia na NK to z Londynu z muzeum....historii czy tego innego, ktorego nazwa mi wyleciala z glowy?:zawstydzona/y:

netka chyba jzu bedzie wypisana do domu, jesli z nimi wszyzstko ok

wczoraj mielismy super popoludnie z Antosiem w roli glownej.:-)
mojej mamie tak sie spodobal, ze mimo bolu krzeyza prowadzala malego wedrownika po calym podworku:-):-)

to bylo pewne, z ezaraz usnie, bo tyle mial atrakcji an raz, ze biedaczka wykonczyly:-D:-D:-D:laugh2:

najfajniesze bylo to, ze Antos chodzil po naszym podworku na bosaka, bo sie bucikow jescze nie dorobil:-D:rofl2: i mu to nie przeszkadzalo. a ja sie dziwilam kiedsy Julitce, ze bez butow jej najwygodniej:laugh2:


dzis zaliczylysmy wizyte u dermatolog

ogolnie ejstem jakas wypluta i nic mi sie nie chce:no:
 
Witajcie Kochane!
Wpadam na chwilę bo bączki jeszcze śpią.Wczoraj ok 13 byliśmy już w domku.Mamy się świetnie tylko te szwy:wściekła/y::szok:.Masakra!!!
Kubek jak na razie podchodzi do Krzysia z rezerwą(dzięki Bogu nie płacze)Tylko mamy wrażenie ze ma jakąś taką smutną minkę jakby chciał powiedzieć"no teraz to już nikt nie będzie mnie kochał"Każdą wolną chwilę staram się z nim spędzić,Przytulać go a nawet kłaść do łóżka i usypiać.Mam nadzieję że dziś będzie bardziej radosny.
A Krzyś,Krzyś jak dotąd to straszny przytulak i susełek(oby tak dalej!!!)Jakby miał cyca przy poliku to może tak spać i spać cały czas.Jak znajdę chwilkę to wkleję fotki i coś więcej popiszę o porodzie.
I dziewczynki serdecznie dziękuję Wam za trzymanie kciukasów(pewnie dlatego to wszystko tak szybko poszło(nie powiem,że bezboleśnie)),za pamięć,miłe słowa no i za gratki i życzenia.:tak::-)
Pozdrawiam cieplutko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry