reklama

Mamy z Reading

oj współczuje tych nieprzespanych nocy:sorry2:mnie pewnie to czeka juz niedlugo,chociaz mam taka cicha nadzieje ze nie...:baffled:
moj Synek sie budzi 2x w nocy:-)no i jak wspomnialam lubi wstawac o 6:00.
no a sniegu faktycznie spadlo troche i zimno,brrrrrrrrrr...
no a w Anglii tez wszystko mozliwe,przeciez w tamtym roku spadlo troche sniegu,w sumie to chyba w tym bylo jakos::-D
 
reklama
a no moj spi juz od godziny 20:00:tak: i musze sie pochwalic ze sam zasypia:-)ale tylko wieczorem,bo w dzien trzeba go polulac:-D
ale jak tatuś był to Natan sobie za duzo pozwalał:-)gadali sobie jeszcze przed snem,wiesz tyle mieli sobie do powiedzenia,hehe:-D
a jak Ci sie budzi te 10 razy w nocy to za kazdym razem je???czy to po prostu marudzenie??
 
Wlasnie nie chce jesc,jak skonczyla pol roczku i zaczela wychodzic gorna 1 i 2 to odstawila cysia i wcale teraz nie chce,skoda mi troszke ze nie karmie ale nie chce za nic i juz na mleku.A w nocy to tylko wkladam monia a ona wyplowa i taka zabawa.
 
oj no szkoda z tym kamieniem faktycznie,no ale trudno. no a zabawe ze smoczkiem znam,bo maly tez tak ma jak zasypi,no ale w nocy wspólczuje... mozna sie wscieknąc:baffled:czasami mu sie zdarzyło w nocy i myslalam ze oszaleje,oczywiscie jak tatuś jest to on wstaje:-D
co do kolek,to były...oj były!!!to straszne!!!nie wiem jakie u Was,ale my mielismy tak z 2 godzinki dziennie zawsze pod wieczor,ale okolo 2-go miesiaca sie skonczyly,uffffff... na szczescie.Dawalam jednak rade,miałam swoj patent:-)suszarka!!!!!niezawodne lekarstwo,hehe:-D:-D:-Dno ale bylo tez lulanie na raczkach. a Wy jak sobie radziliscie??
 
Ale zbita, wiesz ze u nas bylo to samo, tez wieczorem a jak nie wieczorem to w nocy i przeszly po 6 tygodnich no i oczywiscie cudowna suszarka az sie spalila na koniec:) A ty jeszcze krmisz? A gdzie rodzilas w posce czy w uk?
 
hehe!no u mnie kilka rzay sie przegrzała suszara,ale działa:-Dah te dzieci!!!
tak ja karmie i chcem tak do roku jak dam rade,ale to sie okarze,wogole sie zastanawiam jak ja go bede trzymac do przy tym karmieniu niedlugo,bo juz jest taki duzy,ze ho ho!!!wogole duzy sie urodzil,a rodziłam w Polscei sama nie wiem czy sie cieszyc czy zalowac... nie wiem jak to w UK... mialam cesarskie ciecie i Natanek spedził 2 tygodnie na intensywnej terapii z infekcja w płuckach...a to taka dluga historia!ale wszystko na szczescie sie dobrze skonczylo:-)
a Ty w UK rodziłas?i jak wrazenia?
 
Ja tez w polsce,i tak samo jak Ty niewiem czy sie cieszyc czy zalowac.porod mialam koszmarny naszczescie z niunia wszystko ok tylko ja mialam komplikacje.Oj ale wszystko sie dobrze skonczylo:)Ja tez chcialam przynajmniej do roku karmic a tu lipa:( Moja niunia przespala sie pol godzinki i wlasnie wstala,takze zabawa do polnocy :)ok bede spadac. milej nocki i trzymajcie sie cieplutko.
 
reklama
oooo widze ze mamy cos wspolnego!a kiedy wrociłaś do uk?ile Mała miała?jechaliscie autem czy lecieliscie?bo my mamy zamiar jechac.
no a w takim razie dobranoc i zycze szybkiej nocy!
mam nadzieje do jutra:) papa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry