• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

greenford road dziewczyny kollo tej ulicy albo ktoras z was mi4szka albo czy sa tu jakies sklepy dzieciej ja tam wlasnie mieszkam i strasznie samotno mi cale dnie dajcie znac
 
reklama
Czesc kasiula :-)
Ja mieszkam na Hayes, ale Toola mieszka na greenfordzie:tak:
sklepy dzieciece znajdziesz na west ealing, dojazd z green. E3-chiswick
 
Hej dziewczyny...i znalazla sie chwilka luznego czasu.

Na poczatku OGROMNIASTE GRATULACJE I BUZIAKI DLA NOWEJ MAMUSKI EVOSKI...DUZO ZDROWKA DLA MALUSZKA
W nastepnej kolejnosci posylam OGROMNE GRATULACJE Z ZASLUBIN dla tigger...
Ivonek dzieki ze pytasz...
No coz z mamcia jest juz lepiej.Pocieli ja -pozszywali.Moja bidulinka kochana.Teraz dochodzi do siebie,ale nie jest juz w pelni sprawna.Wczesniej taifun nie kobieta-teraz musi sie nauczyc od nowa zyc.Mam taki osobisty zal do swiata ze kreci sie wokol takiego posranego scenariusza czasami.Nie pozostaje jednak nic innego jak tylko wierzyc i zyc w przekonaniu ze bedzie dobrze...bo przeciez jest dobrze,bo jednak wszyscy zyjemy i jako-tako do przodu.
Przez ta sytuacje bede musiala chyba radykalnie zmienic swoje plany zyciowe.Mowie wam dziwczyny-jakie to wielkie szczescie,ze jednak znalazlam sie w Polsce...i ta ciaza nieciekawa i bilet lotniczy w koszu.Znalazlam sie w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu.Niczego nie zaluje,a juz napewno nie tego,ze musialam zostac w Polsce.
Nie wiem co bedzie dalej...napewno urodze swoje dzieciatko-to nie uniknione...ale gdzie bede i gdzie sie zatrzymam na dluzej-tego nie wiem.Wszystko mi sie pozmienialo.W zyciu juz chyba tak bywa...a zupelnie sie przestawia myslenie jak stajemy oko w oko z tragedia...choroba..kiedy swiadomosc takiej paskudnej niemmocy pograza jeszcze bardziej....
Nie potrafie sobie nawet wyobrazic,ze moglabym zostawic w potrzebie osobe ktora tak bardzo kocham...i z ktora jestem blisko od zawsze...u ktorej roslam po serduszkiem...zupelnie tak samo jak rosnie teraz moje dzieciatko...uhhh dosc juz tego,bo sie rozklejam

maxin78-ladniutkie fotki ...sotokrotka widac dochodzi do siebie.Sliczna dziwczynka....*Anetka*-Pati rowniez-chlopaczyna niczego sobie i wogole super fotki ze slonecznego spacerku
Agnes2606 ty i twoja dziewczynka-rowniez wygladacie slicznie
majcia-ja juz czekam na zdjatka twojego dzidziusia..Potrzebna jest jeszcze tylko chwilka cierpliwosci,az sie urodzi,ale to juz niedlugo.Trzymam kciuki;-) ;-) ;-) ;-) :tak: :tak: :tak: :tak:
Maggusia-ja rowniez zaglosowalam.Bardzo fajna sparwa z taka tworczoscia.Ja do tej pory bawilam sie w troszke inna,ale popieram i gratuluje,bo az mi zaawsze dreszcze przechodza jak ktos robi cos fajnego.
olis-ja napewno sie nie pisze.Puki co siedze w Polandzie i nie wiem kiedy zobacze swoje mieszkano w Dover.Poza tym podejzewam,ze na spotkania...na ktore z ogromna checia wybralabym sie od czasu do czasu-musialabym dojezdzac niezly kawaluch/z Dover mam daleko do Londynu,ale ponoc wszystko mozna-trzeba tylko chciec
Puki co bede pstrykac fotki...i zanudzac was jeszcze troszku swoim gaduszeniem to wszystko z troski abyscie o mnie nie zapomnialy...bo jestem badz co badz nieco oddalona od ...Krainy Deszczowcow ...karrrramba:cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2:
A co najwazniejsze...kto jak kto,ale coraz czesciej widze,ze poprostu nie trzeba sie produkowac ..a wy jakos inczej wszystko rozumiecie i to jest wlasnie zlote.Zycie jest pokrecone-niezaleznie od tego gdzie jestesmy i jakim jezykiem wladaja nasi sasiedzi zza plota.Jestescie kochane i tyle.


No coz popisalam...poczytalam
Pozdrawiam was dziwczyny rownie ciepluchno jak zwykle.Buziaki
 
Witam babeczki:-)
Mily dzien pelen wrazen.Nocka nalezy do udanych,jak juz pisalm mal zasnela w ciagu 15min z klapciatkiem wramieniu i tak spobie spal do 1.300,papu i potem o 5.00 pobutka papu i zas spala do uwaga[/]....9.15.Przebudzial sie i szybko mysialysmy sie zbierac na spotkanie.
Rozmowa byla bardzo sypatyczna,dzieciaczek kochany,a rodzice super wyluzowani i wpozadku,wszytko wygladalo dobrze,teraz czekam na ich odpowiedz,bo mieli pare kandydatek z agencji.Tak bardzo bym chcial aby sie na mnie zdecydowali,ale zobaczymy za tydzien co powiedza.
Potem pojechalam do mamy,oczywiscie na zakupy wstapilysmy dla stokrotki:happy: potem na obiadek do niej,ale ulewa nas zlapala SZOK:szok: .Natalka spap w drodze do mamy,a jechalysmu metrem,rowniez jak wrcaylysmy do domu spala.Po przyjezdzie okapalam ja,zjadla,polozylam ja do lozeczka i cisza,bawilam sie klapciatkiem i usnela sama,bez cumla,placzu i ceregieli,jestem taka szczesliwa,chyba metoda zadziala:laugh2: JUPIII...........:tak: :tak: :tak:

Aisa walsnie myslam ostatnio gdzie sie ukrywasz.Dobrze,ze mamcia juz ok,po takich przezyciach czasmi lepiej zaczac wszytko od nowa,na pewnoe bedzie dobrze,ma wspanial corke przy sobie i na pewno jest jej latwiej:-) Jak brzuszke,a mialm pytac wiesz co bedziecie miec????

Izusia kurcze no chyba sie zmowily maluchy,oby ta nocka byla przespana.

kasiula matula witamy juz w UK juz niedlugo zorganizujemy spotkanie wiec przyjedziesz i sie poznamy,bedzie wesolo:happy: Jak corecxzka sie zadamawia,a ty????

Maja super,ze idzies do Ewci ja juz nie moge sie doczekac jak zobacze malego Rocoo,i na opis porodu.Dobrze,ze twoj skorcze troche zluwoaly,no i gratulacjie dla meza:-) Wszytko idzie w dobrym kierunku

Melanie czekamy na wiesci;-)

Maggusia kochana, gdzie sie podzewczasz,jak BRAJANEK???Dajel szaleje nockami:baffled: JA TY SIE CZUJESZ???

Ok ja mykam cos obejrzec w Tv
buziaki
papa
 
:wściekła/y: Boze Maxin wasz tez zlapala ulewa? szo normalnie pomyszlysmy na spacer do parku zaczelo kropic ale myslamam ze przestanie i faktycznie przestalo. ale za ok 10 mni zaczelo grzmiec wiec zawrocilam do domu. nagle gdzies 3min drogi od domu biegiem , zlapala nas taka ulewa ze w zyciu czegos takiego nie przezylam, po proztu deszcz byl tak gesty ze nie bylo jak oddchu zlapac, Hafsa spala, wiec z placzem sie przestraszona obudszila, tak padalo ze nie dlam rady otworzyc drzwi, kluczy z kieszeni wyjac!!sama sie wystraszylam, przyszlysmy przemoczone do majtka i biustonisza(nie wzielam rain cover!!!) do tego byl grad Hafsa na kocu grad milam, Boze jak ona sie wystraszyla!potem wymitowla wieczorem, nie mam pojecia od czego :confused: normalnie szok! wczoraj jak byli u nas goscie to tez sie tak przestraszyla mocno kolegi meza ze w zyciu nie slyszlam jak tak plakala!!od jej urodzenia nie slyszlam jej tak placzacej :no: a ten glupek powiedzial do mnie jeszcze ze skoro wiedzialam ze bedzie tak plakac to lepiej zebym jej nie dawala jem dupek. och alez sie rozpislama, musialam sie wygadac. jestem zdenerwowana tym wszyskim stad ten chaos :wściekła/y: :szok: :no: :eek:
w ogole taki dziwny dzien dzis byl, najpierw byla radosna, potem wystraszona, potem cos ja bolalo, mysle ze zeby bo cos twardeg sie pojawilo :baffled: na dziaslach pewnie w koncu to to, gaj Boze bo juz nie wiem co one tak ida i ida dlugo. potem wielka kupa po pachy,potem zyganie a teraz jakies durne fajerwerki za oknem. :wściekła/y:

o ja nie moge alez sie wywrzeszcalam na klawiaturze :zawstydzona/y: denewruje mnie to ,z e jak HAfsa sie boi albo cos ja boli, to ja mysle ze jestem zla matka bo nie moge jej pomoc albo nie ustrzeglam jej przed strachem! :no: wiem ze to glupie bo sie nie da przewdziec i odgadnac sytuacji ale...mam nadzieje, ze nie jestem sama :baffled: w tych odczuciach, bo jak tak to chyba jestem jakas dziwna :confused: :eek: :tak: alez mam burze emocji wooooooooooo:szok:


no a teraz to Hafsa spi :-)
jutro ostatni dzien postu:tak:

pojutrze swieta :laugh2:

troche smutno bo bez rodziny,a le mam swoich najdrozszych przy sobie wiec bedzie ok :tak:

no mowie groch z kapusta -tak mozna nazwac moje emocje :laugh2:

ech




Agnes staram sie stosowac metode Tracy ale nie do konca mi sie wszystko udaje, pewnie czesci nie rozumiem, czesc robie nie tak ale przynajmniej po przeczytaniu i zastosowaniu jako tako tej metody uregulowaly mi sie w koncu karmieni :-D hurrra bo Hafsa potrafila wisiec na cycku co godz lub i mniej a teraz potrafie ja przetrzymac nawet 4ha ale ogolnie to 2,5 do 3ech:)


a mam pytanie ile wasze dizeci po 3tyg dawania solid food zjadaly?Bo Hafsa nie je wiecej niz 1/3slouczka 125gramowego i to mnie martwi , ogolnie jakos nie moge wpasowac dawania solidow dla HAfsy do palnu dnia.albo jets spiaca albo glodna albo najedzona, nie wiem keidy jej dawac to jedzonko :confused: jak u was to wyglada?jakie macie rady na ten temat?ile dzici jedza?jak czesto?kiedy zaczelysci dawac drugi posilek?czy jedza chetnie?czy po jedzeniu dajecie cycka bo Hafsa zawsze, no przewaznei chce jesc po tym?keidy dajecie po spaniu przed spaniem dziennym?po spaczerze przed spacerem? ech to wyzlo wiecej niz jedno pytanie:) :eek:

oki buska ide sie myc modlic i spatku:)
 
url%5D
wkoncu mam neta
huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!
napoczatku chcialam was serdecznie pozdrowic, tyle sie pozmienialo,dzieciaczki porosly,mamuski wyladnialy a ciezarowki ktore pamietam juz na finiszu,widze tez duzo nowych nickow-super ze jest nas az tyle
przyznam ze nie dalam rady wszystkiego przeczytac(prawie 2 miesiace zaleglosci)ale co nieco sie dopatrzylam

a wiec mamy wsrod nas nowa mala istotke
evoska- moje gratulacje
a niebawem maja bedzie tulic swoje malenstwo

podoba mi sie pomysl z zamknietym watkiem super -dziekuje maggusi za wpisanie do listy

jesli chodzi o mnie to wszysko wporzadku proboje zrzucac z siebie ciezar ale przedemna jeszcze 12kg meczarni, lucy calkiem dobrze rosnie wazy juz 4230 i ma fajne pucie-tata oczywiscie zwariowal na jej punkcie,starszy brat tez jest kochany i bardzo mi pomaga dzieki temu niespozniamy sie do szkoly hihi
jak na poczatek to chyba wystarczy bo was zanudze ,wreszcie bede mogla sie odzywac i obiecuje wkoncu opisac porod

przesylam usciski pa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry