doveinred
my little precious...
no niestety tak tu jest.sadze ze tak jak i polska ma swoje plusy i minusy rodzenia, tak i tu niejest wszystko pieknie. Mnie tez dlugo trzymali na wywolaniu. Zaczeli wywolywac w poniedzialek poczym odeslali do domu. Nastepnego dnia rano znowu wywolanie a malego ostatecznie wyjeli w czwartek i to przez emergency cc. Sadze ze w polsce juz po takim dlugim czasie( 15 dni po terminie) wyjeki by dziecko wczesniej. Oni tu sa strasznie za tzw "naturalnym rodzeniem" wszystko o swoim czasie a jak nie to kurcze "moze jednak trzeba pomoc"



