Przepraszam za ten wpis powyższy ale nie mogę czasem dodać posta i chciałam sprawdzić czy już jest ok.
Franek też miał kolki przed szczepieniem ale podawaliśmy mu regularnie kropelki i było całkiem nieźle. Nawet jak bardzo go brzuszek bolał, płakał trochę, ale dało się go łatwo uspokoić chodząc po pokoju. I zwykle trwało to około kwadransa, potem soczysty bąk albo kupa i po bólu. A teraz bardzo cierpi. Bardzo płacze, chwyta się za nasze ubrania, szamocze sie, patrzy wzrokiem " pomocy!!!" Ewidentnie pogorszyło mu się po szczepieniu. Mam nadzieję że to nie potrwa długo.
Sorry że tak marudze ale przeżywam to jego cierpienie. Najchętniej bym go nie odkładała przez cały dzień bo on potrzebuje bliskości a ja chcę mu wynagrodzić te trudne wieczory. Nigdy nie sądziłam że matki tak przeżywają. A przynajmniej, że ja będę jedną z tych mam
Jeszcze kicha i ma kaszel ale mam nadzieję że to nie przeziębienie. Zobaczymy...
Sofi- ja uwielbiam produkty MAM. Używamy smoczków, jestem bardzo zadowolona. Posiadamy też dwie butelki i są super. Nic się nie zapowietrza. i super się myją. No i wszystko można sterylizować e mikrofalówce. Cała procedura jest bajecznie prosta i szybka.
Szczerze mówiąc czuję się dużo swobodniej na naszym forum po wczorajszym epizodzie.