A ja myślałam, ze poczekam ze sprzątaniem na M... Ale puściłam jedna pralkę, ściągnęłam pościel w sypialni i przygotowałam pokoj Zuzki do sprzątania... Czyli wszystkie pudła położyłam na lozko w jej pokoju.... Zrobię chociaż trochę gore a jutro M zrobi dół domu. Wkurza mnie trochę ten nasz dom bo jest wielki jak cholera i sprzątanie zajmuje w nim kupę czasu :/ mam nadzieje, ze jak juz skończę studia to bedzie mnie stać na jakaś pomoc do sprzątania w domu...
Jak byłam w ciazy z Zuzka to przychodziła dziewczyna dwa razy w tyg i dom był czysty, a ja teraz po prostu nie mam na to czasu a przy naszych wydatkach opłacać jeszcze kogoś do sprzątania domu to byłoby szaleństwo :/