reklama

Marcowe mamy 2016

Isia jak czegoś nie wolno a bardzo się chce to można ;)

Też fakt ;) chociaż ja nie ryzykuje z firanami i oknami... najgorsze jest to, że na początku chciałam tą ciążę utrzymać a teraz znowu boję się wcześniejszego porodu ehhhh ale już mam 27 tydzień ciąży więc musi być dobrze :) a może i 28 tydzień.. sama już nie wiem hihi
 
reklama
Fanti my tez mamy urodziny blizniakow w sobote ;) od rana jedziemy na Mikołaja z firmy meza. O 15_ odbieramy tort a na 17 goscie. Dzisiaj robie jeden placek a jeden mi tesciowa zrobi na szczescie,ale jeszcze mieszkanie trzeba ogarnac tez troche po poludniu.
 
Witam się :D nie moglam spac prawie do 3:30!! A teraz mnie kurier obudził i mi sie juz nie chce spac :(
Ja sie teraz boje co kolwiek robić :)
Wiec jak na razie nic nie robię ale dzisiaj wracam już do siebie więc może tylko kurze zetre rzeczy mój mógł poodkurzac i podłogi pomyc :D Ale to jeszcze zobaczę jak sie bede czuła
 
Ja tam się do mycia okien nie wyrywam :-)

Sprzątam powoli, po troszku codziennie, chociaż mam wrażenie że szybciej tego sprzątania przybywa niż ubywa. Wczoraj przygotowałam ciasto na pierniczki, takie długo dojrzewające. Dzisiaj mam zamiar porobić zdjęcia i wystawić na allegro kilka niepotrzebnych rzeczy.
 
Witam!!

Ja właśnie okno umyłam jedno w pokoju, posprzątałam, jeszcze muszę podłogę umyć ale to jak syn pójdzie na drzemkę.
Chociaż kurz mnie wkurza bo słońce wali w okna i wszędzie go widzę :szok:

Powinnam iść na spacerek ale cholercia nie chce mi się.
 
Ania Be ani mi nie mów o kurzu.... W salonie nie myte podłogi od tygodnia, kurze tak samo nie były ścierane a słońce wali prosto w okna i ten całe kurz tak ładnie widać... Ale jak tydzien temu zrobiłam tylko sypialnie i Zuzki pokoj to wieczorem nie umiałam wstać z łóżka, wiec do jutra muszę wytrzymać i jutro muszę M pogonić do sprzątania... Miałam zaczac pisać te prace ale weny mi totalnie brak... Nic mi sie nie chce, tak po prostu cholernie nic :/
 
no ja kurze wycieram codziennie i tak samo codziennie odkurzam. Ale jak sie ma czarne meble to mozna w depresje popaść.

A jeszcze u syna wyszła astma więc jeszcze bardziej muszę dbać o dom.
 
A ja myślałam, ze poczekam ze sprzątaniem na M... Ale puściłam jedna pralkę, ściągnęłam pościel w sypialni i przygotowałam pokoj Zuzki do sprzątania... Czyli wszystkie pudła położyłam na lozko w jej pokoju.... Zrobię chociaż trochę gore a jutro M zrobi dół domu. Wkurza mnie trochę ten nasz dom bo jest wielki jak cholera i sprzątanie zajmuje w nim kupę czasu :/ mam nadzieje, ze jak juz skończę studia to bedzie mnie stać na jakaś pomoc do sprzątania w domu...
Jak byłam w ciazy z Zuzka to przychodziła dziewczyna dwa razy w tyg i dom był czysty, a ja teraz po prostu nie mam na to czasu a przy naszych wydatkach opłacać jeszcze kogoś do sprzątania domu to byłoby szaleństwo :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry