reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Tak Fanti chlopaki z 9 ;). No u nas mania caly czas na Minionki,wiec tort w formie Minionka musi byc. Ogolnie to nie wiem jak pomiesCze ludzi w moim mieszkaniu. Pierwszy raz tak robimy. Bedzie 5 dzieci i 10 doroslych
Juz wiem,ze nie mam zadnych talerzykow do kawy w takiej ilosci i musze leciec dokupic. Masakra. Elisse,Bar Bra dziekujemy ;). Arusiowa nie podoba mi sie!ze wrzucasz wszystkich do jednego worka. Nam daleko do patologii,moj maz pracuje,ale z jednej pensji ciezko wychowac 3 dzieci. Powiecie:trzeba bylo myslec wczesniej! Myslalam i wiedzialam!ze pewnie bede musiala szybko wrocic do pracy a małe pojdzie do żłobka. Wtedy z wyplaty pewnie by i tak niewiele zostalo a w tej chwili kamień mi spada z serca,bo wiem,ze 1000 albo 1500 zl bede miala i bede mogla to małe spolojnie odchowowac zanim pojdzie do przedszkola. Wiec szczerze,nie podoba mi sie bardzo Twoje podejscie. A jesli chodzi o kwestie budzetu panstwa to sie nie wypowiadam. Moim zdaniem i tak by przepierdzielili na co innego te pieniadze. A co di wlosow to moj kochany mąz wczoraj mi pofarbowal,wiec na jutro juz mam gotowa glowe hehe.
 
Volka nie zrozumiałaś kontekstu. Ja mówię o skrajnej patologii, która była już wspomniana wcześniej, która zamiast wziąć sie do pracy tylko zaciera ręce i rozkłada nogi żeby produkować dzieci "dla zysku".
Żeby nie było że moja sytuacja finansowa jest jakaś bajeczna- ja na najniższej, mój dwa razy więcej. kredyt mieszkaniowy 2 tysie miesięcznie, bieżących opłat na ok. tysiak. Gdyby nie dodatkowe chałtury męża to nawet do garnka nie byłoby czego włożyć z tego co zostaje, a na żadne zasiłki itp. się nie łapiemy bo przecież nikt nie patrzy na to ile opłat ponosisz, dzielą 3600 netto na 3 osoby w rodzinie- wychodzi po 1200 więc zajebista sytuacja finasowa :baffled:
 
Ja uważam jak Arusiowa, że to na niektórych tak zadziała że będzie się szerzyła patologia... Ja bym mogła bez obaw posłać dziecko do prywatnego żłobka, które mam pod domem a nie 12 km od domu państwowe gdzie jadę w korkach... i tylko dlatego chcę dać dziecko do żłobka żebym mogła się dalej uczyć żeby mieć lepsze szanse na przyszłość... Jak już mają dawać to wszystkim...żeby każdy miał równe szanse...
 
Bez sensu.... z suwaczka wychodzi mi 26 tyg i 4 dni... a jak licze tygodnie według kalendarza to wychodzi mi 27 i 4 dni...
Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi? Ostatnią miesiączkę miałam 1 czerwca...
 
reklama
volka Ty chyba jesteś przewrażliwiona :-p Nie generalizuję i nie wrzucam wszystkich do jednego worka, martwi mnie tylko to, że ta pomoc może przynieść odwrotny skutek, przez namnażanie się marginesu, niestety bardzo często bieda rodzi biedę- dzieci czerpią wzorce od rodziców, kiedy widzą że Ci siedzą na tyłku i tylko sięgają po pomoc Państwa, uczą się że tak po prostu jest to jest dobre i prawidłowe, więc powielają schemat w swoim dorosłym życiu. 500 zł na dziecko kiedyś się skończy, a spotęgowany "elemencik" nie i za coś trzeba będzie go utrzymać. A pieniądze na te wszystkie zasiłki, zapomogi nie biorą się z kosmosu tylko z podatków ciężko pracujących ludzi, czyli od Ciebie czy ode mnie :-(
Ehhhh to się pomądrzyłam :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry