Ja już po wizycie... i jest średnio dobrze...
Pisałam Wam, że mnie boli jak diabli kość łonowa. Rozchodzi mi się spojenie łonowe. Narazie 5 mm ale za tydzień w piątek mam iść do niej na dyżur, tam ma mi zrobić usg i jeszcze raz sprawdzić to spojenie. Także narazie muszę odpuścić sobie uczelnie przynajmniej do świąt... dzisiaj muszę napisać maile do wykładowców jak mogę zaliczyć nieobecności.
Na szczęście z szyjką wszystko w porządku. Dziecko główką dotyka też kości lonowej co nasila ten mój ból:/
Muszę brać wapno, takie jakie stosuje się przy złamaniach i przy osteoporozie. Do tego monural bo cosik w moczu mam i gynalgin dopochwowo...