Fanti
Mamusia swoich synusiów <3
Uf jestem i ja. Ledwie skończyłam łazienkę A tu mąż mówi że jednak farby zabraknie. Wiele nie myśląc pojechałam do castoramy, wzięłam mamę z sobą to jeszcze do C&A poszłyśmy bo ona nie ma w co się na dziś ubrać. Wróciłam to szybko kolację i znów do mamy fryzurę jej i makijaż i zawiózłam ją na tą imprezę. W nocy mąż ma po nią jechać. A ona już zapobigliwa załatwia żeby z kimś wrócić żeby Piotrek nie musiał jechać.