reklama

Marcowe mamy 2016

Lewusek wszystkiego naj naj!

Bursztynek jak ty masz 2 tyg do terminu to już śmiało możesz rodzic :D

Serduszko powodzenia na szczepieniu. U nas tez bardzo brzydko za oknem

Volka ja też nie poszcze, prawdę mówiąc gdyby nie bb to nie wiedziała bym ze jakieś święto jest :sorry: poza tym kobiety ciężarne, karmiące i dzieci są zwolnione z poszczenia ;)

Siwa rany i to ja się martwię ze nie zdążę! :P powodzenia, musi wam się udać ;)

Fani pochwal sie wozeczkiem :tak:


Ale sobie pospalam, od 22 do 9, super! Gdyby nie głupoty w snach i przebudzenie się o 4.30 to byłby mój rekord w dobrym spaniu od kilku lat. Rany mi się jedzenie nawet po nocach śni, coś czuje ze dziś mi się buzia i drzwi od lodowki nie będą zamykać
 
reklama
Lewusek ale corunia zrobiła niespodzianke☺wszystkiego najlepszego i oczywiście szczęśliwego rozwiazania☺

Bursztynek to teraz w każdej chwili może ruszyc☺najgorsze chyba teraz to czekanie z dnia na dzien i zastanawianie się czy to dzisiaj będzie czy dopiero za kilka dni....

Wczoraj wieczorem poprasowalam sobie w końcu koszule do porodu i może dzisiaj w koncu się spakuje☺chce też przygotować ubranka na wyjście i właśnie Dziewczyny mam pytanie co Wy planujecie ubrać Malenstwu na wyjscie?Bodziak i welurowy pajacyk wystarczy czy dołożyć jeszcze coś?oczywiście na wierzch pójdzie kombinezonik i jakiś kocyk.Juz nie pamietam co ubieralam moim Starszaka☺
 
Witam sie i ja. dzisiaj kiepski poranek, Olus sie ruszac nie chce a ja juz wlosy z glowy rwe:/ nie cierpie tego etapu ciazy. Ciagle sie martwie czy wszystko ok. Juz wole te dni, kiedy mam okopane wszystkie wnetrznosci:(

Lewusek wszystkiego najj!! Szczesliwego i szybkiego rozwiazania i samych szczesliwych dni:)

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
To Volka ruszylas temat :) . Teraz kazda bedzie kombinowac co tam u Alabamki. Mnie tez ciekawi jak daje sobie rade i jak tam malutka. :)

Pytalas czy jestem pewna, ze to czop. A wiec- tak. Panike zasialam jak szalona. Mianowicie: robie sobie grzecznie siusiu gdy nagle czuje, ze COS mi z tamtad wychodzi! Zawolalam najdrozszego z prawie lzami w oczach bo pierwszy raz cos takiego poczulam! I mowie mu, ze cos mi z pipsi wychodzi [emoji15] on oczy na mnie jak 5 zl, westchnal i powiedzial, "eeeeee tam to zapewne ten glut" to ja za papier wycieram sie i "ciagne"... No i chlop mial racje. Az mi ulzylo wowczas. Nie wiem co ja sobie myslalam, ze niby co mi wychodzilo... Ahhh. Smiac mi sie chce :p

I tak sie zastanawiam, czy to tylko ja nie mam nic do takiej pogody? Gdy pada badz jest szaro i nieprzyjemnie to ja uwielbiam porzadkowac kuchnie i piec ciasta. :) zawsze mnie w dobry nastroj kazda pogoda wprowadza :)
 
Kustronka ja się śmieje z tego buddy...albo mi mowi że jak Obelix wyglądam. Bo naprawdę tak wyglądam :) ale za kazdym razem jak.mi cos takiego powie to.dodaje że jemu się bardzo podoba i że wyglasam uroczo. Ja się nie obrażam.
Lewusek wszystkiego najlepszego
 
Ja skończyłam pracować kocyki i jestem zła Wybrałam sobie koszule po synku a tu patrze jedna cała od nie dopranej krwi aż plamy są na piersiach brzuchu. Rok temu pozyczylam znajomej do szpitala i oddała w siatce a ha nie sprawdzałam. To jest chamskie, mogła chociaż coś powiedzieć a to widać bardzo. Teraz muszę kupić sobie jeszcze koszule.
 
Bursztynek coz za opis. no to fajnie , ze zblizasz sie do finiszu. W pierwszej ciazy czop mi odszedl w trakcie porodu. Caly czas czekamy na fotki jak wszystko wykonczysz.
Lewusek sto lat kochana. Córcia zrobiła śliczny prezent! !! Relaksuj się i odpoczywaj. Dużo miłości, samych szczęśliwych chwil no i szybkiego porodu.
Fanti a masz gdzieś nagrany Wasz wystep w tvn? No i cseksmy na fotke wozka.
Maya ja planuje ubrac malenstwo w pajacyk a potem tylko do kombinezonu. Bo to przecież tylko do samochodu.
Kubusiowa nasze maleństwa przygotowują sie do porodu i mogą się mniej ruszać więc zobaczysz że jeszcze obkopie Ci dzisiaj żebra
A ja jutro na kolejna wizyte do midwife. Co jakiś czas mam skurcze ale nie regularne i nie tak silne jak ostatnio. Wiec cierpliwie czekam. I mam nadzieje, że doczekam do weekendu jak przyjedzie moja mama.
 
reklama
Sarna mam nadzieje ze jeszcze mi dzisiaj pokaze co potrafi:)
I mowie dzisiaj do Meza, ze juz bym w sumie chciala zeby sie urodzil to sie tak martwic nie bede. Ale mi uswiadomil, ze to sie nie konczy;) i ma racje-potem zamartwianie sie ze piersi nie chce, ze nie przybiera na wadze, ze zoltaczka nie schodzi, ze alergia sie pojawia, ze ciezko oddycha w nocy i miliard innych rzeczy:) chociaz mam nadzieje, ze przy drugim jest latwiej i czlowiek mniej sie przejmuje:)

Ja w ogole nie kojarze czopa w pierwszej ciazy... a to chyba niemozliwe zeby odszedl podczas porodu skoro wczesniej odeszly mi wody, co nie?

Maya a ze szpitala wracacie autem? Daleko macie? Bo welurowy pajac +kombinezon to raczej za duzo jesli macie kawalek drogi do przejechania. Ja tak ubralam Kube na wyjscie i skonczylo sie potowkami. Pierwszy i ostatni raz w zyciu mial potowki wtedy. Teraz ubieram bodziaka na krotki, pajaca zwyklego i kombinezon misiowy.

Bursztynek ja nie cierpie gdy pada. Przechodze wtedy w tryb uspienia i tylko czekam az sie dzien skonczy:P

U nas dzisiaj 14 stopni w sloncu i 2 w cieniu;D a wyjsc sie z domu nie da bo snieg zamienil sie w lodowisko. A nie chce ryzykowac, ze sie gdzies wywroce.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry