reklama

Marcowe mamy 2016

Kubusiowa moze Tobie czop odchodzil wpo mslu i nie zauwazylas. Ale najpierw czop później wody. Wiem z opowiesci. Bo u mnie to wszystko w trakcie porodu.
Faktycznie jakas cisza dzisiaj.
 
reklama
Maya ja raczej ubiore jak Volka, body, pajac, ewentualnie jakiś sweterek, skarpetki plus misiowy kombinezon i kocyk. Zobaczymy jeszcze jaka będzie pogoda, bo przeciez w marcu i śnieg może być i z 18 stopni ;) ja też już nie pamiętam w co Lalkę ubrałam, a to była końcówka września, na pewno sama byłam w kurtce i dziecko w kombinezonie, ale co więcej. ..

Kubusiowa na moją działa jak cokolwiek na brzuch położę, od razu jest bunt. Żadne słodkości nie robią najmniejszego wrażenia żeby się miała poruszać ;) ja też czopa nie kojarzę. Albo mi odchodził w postaci gęstego śluzu przez cały miesiąc, albo na porodowce po kilku godzinach, skurczy myślałam że to wody, ale coś za gęste były

Bursztynek ja tez Lubie deszcz, a przynajmniej wole to niż 30 stopniowe upały bez żadnego wiatru i możliwości oddychania ;) to jakie ciasto dziś szykujesz z okazji pogody? :D
 
Hello

Lewusek 100 lat!!! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy ;)
Fanti też jestem ciekawa czy da się was znaleźć w archiwum TVN gdzieś w odmętach internetu :cool2:
Kubusiowa może spróbuj łyknąć soku z cytrusów na rozruszanie leniucha. U mnie zawsze działa ;)
Volka ja też nie poszczę. Jedynie w Wigilię i Wielki Piątek bo jakoś tak nierozłącznie z tradycją mi się kojarzy i post w tym dniu mi nie przeszkadza, pozostałe piątki środy popielcowe to takie wymuszanie. Znam ludzi którzy 40 dni potrafią pościć :szok: nie wiem na co im to, takie unieszczęśliwianie się na siłę, ale to nie moja sprawa na szczęście :P
Bursztynek gratuluje odczopowania i odwagi, żeby się tą chwilą z facetem dzielić :D mi by chyba ciężko byłoby się przełamać, zresztą mój nawet nie wie że "glut" istnieje :P Mówisz że w deszczu lubisz sprzątać kuchnię i ciasta pichcić...:cool2:A na podlaskiu kiedyś byłaś? Jak nie to zapraszam, chętnie udostępnię swoją kuchnię :laugh2:
kkasia to Cię znajoma zrobiła w bambuko :errr: chyba bym zdjęcie zrobiła i wysłała jej mmsa z podziękowaniem...

Ja dziś wyjątkowo od 6 na nogach, dzień laboratoryjno-przychodniany sobie zorganizowałam, na szczęście obyło się bez większych kolejek. Krew oddana, gronkowiec wymazany, zwolnienie wzięte. Głupia trąba tylko ze mnie zapomniałam podpytać o położną u mojego rodzinnego, w jakim schemacie przychodzi itp. Za to badałam teren szczepienny i niestety u mojego rodzinnego stara szkoła- żeby nie odkładać w czasie, nie rezygnować z niektórych itd itd. straszenie sanepidem, sądami, grzywnami bla bla bla. Ciekawe czy nowa komisja z leroyem w składzie zdąży coś zmienić w tym totalitarnym systemie do porodu....
 
Lewusek-jedna warstwe wiecej niz my, ale trzeba pamietac, ze kocyk to tez warstwa:)

Sarna mozliwe ze wlasnie odchodzil bardzo pomalu i dlatego nawet nie zauwazylam.. bo naprawde nic takiego jak opisujecie to nie zauwazylam. A od 34 tyg wypatrywalam wszystkich objawow porodu bo mnie lekarz nastraszyl, ze to juz niedlugo.

Nailie a na mojego dzisiaj nic nie dziala. Ani slodkie, ani zaczepki. Totalnie mnie olewa;) ale kopnal juz dwa razy, wiec sie troche uspokoilam:)

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Wróciliśmy z zakupów i padam na ryjek. Idę spać bo później mamy jechać odebrać meble dla Zuzki i chyba kupimy jej już tapety... Po drodze musimy zajechac na osiedle mojej mamy wyrzucić śmieci bo mamy chyba z 10 dużych worków.
Aaaaaa jak wróciliśmy to M się pyta: idziesz jeść czy spać? Dowcipnis jeden ;)
 
Lewusek wszystkiego najlepszego !! :)

Bursztynek bez czopa, o jejku to juz niedlugo mozesz rodzic :D

Ja jeszcze w lozku, nie chce mi sie wstawac strasznie :) W ogole nie mam weny na nic :)
 
Lewusek-jedna warstwe wiecej niz my, ale trzeba pamietac, ze kocyk to tez warstwa:)

Sarna mozliwe ze wlasnie odchodzil bardzo pomalu i dlatego nawet nie zauwazylam.. bo naprawde nic takiego jak opisujecie to nie zauwazylam. A od 34 tyg wypatrywalam wszystkich objawow porodu bo mnie lekarz nastraszyl, ze to juz niedlugo.

Nailie a na mojego dzisiaj nic nie dziala. Ani slodkie, ani zaczepki. Totalnie mnie olewa;) ale kopnal juz dwa razy, wiec sie troche uspokoilam:)

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
No tak masz racje z tym kocykiem.
Moj maly tez mial ostatnio leniwe dni az dwa ...pilam kakao jadlam slodycze a on ledwo co sie ruszyl.
Teraz nadrabia :)
 
reklama
Witam.

U nas chorob ciag dalszy :-/ córka kończy antybiotyk i juz lepiej. STASIEK nadal inhalacje i mam nadzieje wyjdzie z tego bez antyniotyku.

Za to mnie dzis w nocy rozlozylo i jestem na antubiotyku ponownie bo musze sie wyleczyc do cesarki. Bo nie chce miec kaszlu po cc bo bede wyla z bolu.

Podczytuje was w wolnej chwili
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry