reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
U mnie coś marnie z siłami dziś. Przeraża mnie ile miałam w tym tygodniu zrobić a nie zrobiłam. Wczoraj miałam nadrobić Ale mąż u mamy panele kładł i życzył sobie bym siedziała koło niego bo tak mu lepiej idzie.
Cały dzień zmarnowałam. Jutro mąż ma urodziny a że na cały dzień idzie do pracy to dziś mamy uroczysty obiad i tort. No i muszę go zrobić. Obiad nastawiony biszkopt upieczony Ale jakoś weny brak. Nadal w piżamie łaże.
Po południu mamy iść do mamy jeszcze listwy mąż będzie montował. Eh jakoś nic mi się nie chcę. A jutro już znów koniec spania i cały tydzień o 7 wstawać.
 
Fanti taki walentynkowy no i dawno razem nie byliśmy tak sami :)
Założyłam sukienkę ale mam same obcisłe i jakoś tak dziwnie wyglądałam hehe :) ale już coś znalazłam :)
Wszystkiego najlepszego dla męża :)
 
Fanti Ty to przewaznie na wysokich obrotach,wiec raz na jakis czas masz prawo sobie odpuscic ;). My dostalismy zaproszenie na obiad i placek od tesciowej,wiec mam z glowy ;).
 
Tylko że ja się źle czuje jak mam coś nie zrobione. Na wczoraj miałam zaplanowany plan oszczędnościowy właśnie. Łazienkę i kuchnie zdążyłam umyć, ale miałam jeszcze doprasować ciuszki bo połowa, została odkurzanie i mycie podłóg. No i tort chciałam wczoraj zrobić na spokojnie,
U nas zawsze mąż odkurza Ale z racji że szedł do mamy robić a był po nocce to ja to miałam zrobić, obiecał dziś to zrobić po śniadaniu nadal siedzi i czyta. I stale słyszę "już to robię".
Mało tego on chce bym mu włosy ścięła. Mówię choć teraz przed odkurzaniem a on mówi "po obiedzie". Potem to mi się nie chce.
 
A ja nawetbwvdzien nie umiem spac :/ cisza w domu to po 30 min sie obudziłam i koniec... A w nocy przecież 2 godz spałam tylko ehhhhhhh
Chyba, ze moj organizm jest juz tak wypoczęty, ze w ogole nie potrzebuje snu :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry