Poziomka Ty już pewnie po wszystkim, czekamy na relacje
Fanti powodzenia na wizycie
Balladyna ale przytulanka. Mój od początku wie ze na brzuch mi wlazic nie wolno, ale wyjątkowo często się kolo mnie kładzie, kręci się za mną itp... chyba wyczuwa ze znow mu jakiegoś krzykacza przyprowadze i będzie foch na pół roku
Cocosh ja w dzień tez nie umiem spać, może raz na miesiąc dwa się zdarzy, ale to musze być wyjątkowo zmęczona
Serduszko super ze pokazano Kubusiowi laboratorium, przy takiej ilości badań na pewno mu diabeł mniej straszny jak wie co i jak
Volka Cień fajnie ze wychodzicie, ja ze straszakami tez wole w domu siedziec... przynajmniej jedzenie lepsze niż kolacji szpitalne
Powiem wam że od ok tygodnia w ogóle mnie brzuch nie boli jak bolał. Nie wiem o co chodzi, kilka ładnych tygodni nic nie mogłam robić tylko leżeć, a teraz może czasem brzuch stwardnieje jak pochodzę. A pod koniec chyba powinno być coraz gorzej . Jedyne co to czuje się jakbym była mega osłabiona, ale mąż nieźle zakatarzony cały czas, wiec może mi się udziela. Poza tym w ciągu minuty stwierdziłam ze musze koniecznie umyć okno w salonie i to zrobiłam - tez nic a nic nie boli jak zwykle. Dobrze ze deszcz zaczął padać, to usiadłam na tyłku i juz nic nie robie

chyba jakieś wicie gniazda mi się znów włączyło , mam wrażenie ze jak sama się za coś nie wezmę to nikt tego za mnie nie zrobi. Mojego chłopa i jego listę rzeczy do zrobienia jak będę w szpitalu nawet nie chce komentować , czasami mi się wydaje ze myśli, że doba ma kilkanaście godzin więcej i ze wszystkim zdąży. .. taaa