Widzę, że żadna się nie odważyła urodzić w nocy

Mniej nadrabiania
Zjadłam śniadanie z M, oddelegowałam go do pracy i hyc pod kołdrę, bo co mi pozostało ? Mam nadzieję,że uda mi się pospać, bo wczoraj, to co chwilę mnie ktoś wybudzał. A to dozorczyni ze zmianą czynszu, a to mąż, że kurier będzie, a to mama, potem kurier i takie spanie było :/ każda pobudka powodowała przyspieszone bicie serca, nerwy i stres, potem miałam w brzuszku rollercoaster i galę boksu.
Asieńka ugotuj sobie ryżu białego i zjedz sam, taki nawet rozgotowany

też pomaga. Do tego gotowana marchewka. Czekolada gorzka też powinna pomóc. Może być też kleik ryżowy zrobiony na wodzie. Smaku nie ma, ale zagęści co trzeba i uspokoi twoje wnętrzności
