Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
dzień dobry,
Młoda mi sie tez śniło że zaczęłam rodzić.
w planie mam dzisiaj spacerek z psem i wieczorem atak na męża bo powiem wam że już mam takie ciśnienie zeby urodzić że szok. Sarna nie wiem jak Ty wytrzymujesz. wczoraj moj Janek spokojny i brak straszakow. siedzi tam i pewnie masy nabiera.
Isia- doczekałaś się : )) gratuluję i wzdycham zazdrośnie.
Fanti - no mnie możecie poddać pod głosowanie ; ) bo nie zalapalam sie wcześniej na prywatny.
Isia GRATULACJE czekałam czekałam i się nie doczekalam, a miałam tylko na chwilę oczy zamknąć i oto jestem wysoki przystojniak będzie pewnie
Asienka super że Cię podratowali i wypuścili! Nie wyobrażam sobie obcować ze świńska grypa w jednym budynku brrrrr... To teraz trenuj marchwianke, umiejętność jej gotowania przyda się przy maluchu
Bursztynek ty się jeszcze nie przeczyszczaj a co do nerwów i kłótni to chyba na finiszu ciąży tak musi być, że emocje muszą uchodzić, toż w brzuch ich bez końca upychac nie będziesz
Widzę, że żadna się nie odważyła urodzić w nocy Mniej nadrabiania
Zjadłam śniadanie z M, oddelegowałam go do pracy i hyc pod kołdrę, bo co mi pozostało ? Mam nadzieję,że uda mi się pospać, bo wczoraj, to co chwilę mnie ktoś wybudzał. A to dozorczyni ze zmianą czynszu, a to mąż, że kurier będzie, a to mama, potem kurier i takie spanie było :/ każda pobudka powodowała przyspieszone bicie serca, nerwy i stres, potem miałam w brzuszku rollercoaster i galę boksu.
Asieńka ugotuj sobie ryżu białego i zjedz sam, taki nawet rozgotowany też pomaga. Do tego gotowana marchewka. Czekolada gorzka też powinna pomóc. Może być też kleik ryżowy zrobiony na wodzie. Smaku nie ma, ale zagęści co trzeba i uspokoi twoje wnętrzności
Ale duzy chlop! Gratulacje Isia! Asienka dobrze!ze Was puscili do domku gdzie bedziesz mogla sie spokojnie podkurowac . Bursztynek jak tam?
Ja sie przebudzilam o 5,patrze meza juz nie ma i tak chyba z godzinke lezalam. Zasnelam i dopiero terz wstaje. Ide szykowac dzieci do przedszkola.
Po kąpieli wczorajszej wszystko się wyciszylo i dobrze bo spalam cała noc z jedną pobudka na siusiu i paracetamol bo łeb mi pęka i oby skurcze się nie pojawiły jak boli głowa.
Fanti no wiesz jak możesz ją się udzielam a tak serio to wszystko mnie wczoraj bolało dlatego nic nie pisałam a potem zasnęłam z pilotem w rękach i mąż mnie do łóżka zanosil i teraz wstałam więc musiałam być zmęczona od tego bólu bo rano na śniadanie z mężem nie wstałam
Isia w końcu się doczekała kochana gratulacje duży chłopczyk odpoczywaj teraz a później daj znać co u was
Asienka ja brałam węgiel i osłonowe to mi pomogło i dieta oczywiście bo też mnie długo trzymało po szpitalu ale ważne że jesteś w soku będzie dobrze zobaczysz :*
Bursztynek czyżby teraz twoja kolej?
Każda po kolei rodzi przed terminem a biedna Sarna jeszcze się kula :*