reklama

Marcowe mamy 2016

Ja jeszcze czekam na usg . Wchodze nastepna ale mysle ze jeszcze z 20 minut zejdzie .Co do snow to ja tez mam dziwne .Czasem po kilka naraz . Ostatnio snilomi soe ze bylam na cmentarzu na grobie malutkich dzieci takim wielkim wspolnym.A potem zeby bylo zabawnie snilo mi sie ze mialam dowody obciazajace Kaczynskiego o pedofilie i scigalam go z jakims detektywem he he
 
reklama
Ja tez wcinam mandarynki :) kilka kupiłam w biedronce i kółka w lidl żeby zobaczyć które lepsze. W rezultacie zaraz zjem wszystkie.

Ja moja córkę urodziłam za granicą. Kiedy najbardziej potrzebowałam pomocy to nikt nie przylecial. Moja mama przyjechała jak Amelia miała 4 miesiace. Pomagała we wszystkim, gotowała, prala, sprzątala, ale wkurzala mnie bo ciągle o wszystkim chciała decydowac i mnie pouczala. Potem przyleciała tesciowa. Koniec świata, nie pomagała mi nic, to ja jeszcze musiałam ja obsługiwać i nie wypuszczala z rąk dziecka. Obsciskiwala ja, obcalowywala, że to biedne dziecko nie miało już czym oddychac. Ja w ogóle nie miałam do niej dostępu prawie. Masakra. Potem znowu przyjechała moja ze swoim pouczaniem. Ona wyjechala i przyjechala szwagierka nastepna tylko do obsciskiwania dziecka. Tym wszystkim doprowadziły do tego ze ja z mężem ciągle się klocilismy i jak córka miała 1,5 roku, rozstalismy się na około pół roku. Wyprowadziłysmy się ale po pół roku postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Zobaczymy jak będzie tym razem. Spróbuję dać radę sama. A jak już będę musiała to poproszę moja mamę bo mimo że wszystko najlepiej wie to zawsze jest to mama.
 
No to każda ma inne doświadczenia. Mi mama przede wszystkim pomagała w ogarnieciu domu i nie pamietam żeby mi sie wtracala za bardzo...
Lewusek zrelaksuj się wszystko bedzie ok.
 
Nailie :) ja też dorwalam mandarynki pyyyyyyyszne:) w lidlu. Wczoraj wieczorem kupiłam kilo i zjadłam je w nocy całe zupełnie sama. Dzisiaj jak jechałam rano z przedszkola to od razu do lidla i kupiłam 3 kg hihi Mam nadzieję, że do jutra mi wystarczy hihi
Tym bardziej że Z też zasmakowaly:)
 
Tym razem to poinformuję wszystkich, że min. po tygodniu mogą wpadać na odwiedziny. Teściowa przyjechała na drugi dzień od wyjścia ze szpitala, ja ledwo co chodzić umiałam, niewyspana a tu już dzieciątko chcą oglądać. Mama mi pomogła, bo i obiad zrobiła, i małą się zajęła jak musiałam do sklepu na szybko wyjść, i pranie rozwieszała.
Mandarynkami zajadałam się poprzednio, w tej to jabłka na tapecie były, do przedwczoraj- tak mnie żołądek rozbolał, a potem te gazy, że m nawet gadać ze mną nie chciał :-D
 
Ja mandarynki kupilam w auchan i tez pyszne, lidla mam blizej to moze sie skusze :D co ja piszę, na pewno bede musiala pojsc po wiecej :P

No mnie na szczescie nikt nie pouczal., ani sie nie wtracal za specjalnie :O chociaz kiedys tesciowa przyszla z koleżanką ktora jest położną i to byla wizyta masakra :baffled:

Izik u mnie w poprzedniej ciąży ciągle był arbuz na przemian z czeresniami, mmm, teraz w zimę to mogę sobie pomarzyć:sorry:

Lewusek chyba się kryminałów naoglądalas przed snem ;)
 
Lewusek trzymam kciuki za wizytę :tak:

Ja dziś też po bezsennej nocy.. Obudziłam się w okolicach 4 i tak do 5.30 leżałam, wiercąc się na łóżku.. Pomyślałam, że mam czas wreszcie wsłuchać się w kopniaczki Bronka.. ale on zdecydowanie nie chciał współpracować bo spał bez ruchu.. :sorry:
I zauważyłam że już w nocy od ponad tygodnia nie wstaje w nocy.. w dzień co chwilę szukam toalety a w nocy wcale :-p




Co do snów to ja dzisiejszej nocy miałam ich kilka i to bardzo głupich, m.in. miałam siusiaka i mąż uczył mnie jak z niego siusiać :-) mieliśmy ubaw dziś rano z tego :-)

.

Musiało to komicznie wyglądać.. :-D

Ja moja córkę urodziłam za granicą. Kiedy najbardziej potrzebowałam pomocy to nikt nie przylecial. Moja mama przyjechała jak Amelia miała 4 miesiace. Pomagała we wszystkim, gotowała, prala, sprzątala, ale wkurzala mnie bo ciągle o wszystkim chciała decydowac i mnie pouczala. Potem przyleciała tesciowa. Koniec świata, nie pomagała mi nic, to ja jeszcze musiałam ja obsługiwać i nie wypuszczala z rąk dziecka. Obsciskiwala ja, obcalowywala, że to biedne dziecko nie miało już czym oddychac. Ja w ogóle nie miałam do niej dostępu prawie. Masakra. Potem znowu przyjechała moja ze swoim pouczaniem. Ona wyjechala i przyjechala szwagierka nastepna tylko do obsciskiwania dziecka. Tym wszystkim doprowadziły do tego ze ja z mężem ciągle się klocilismy i jak córka miała 1,5 roku, rozstalismy się na około pół roku. Wyprowadziłysmy się ale po pół roku postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Zobaczymy jak będzie tym razem. Spróbuję dać radę sama. A jak już będę musiała to poproszę moja mamę bo mimo że wszystko najlepiej wie to zawsze jest to mama.

I o tym właśnie mówiłam.. moja mama mimo, że miałam 28 lat czyli nie byłam już taka młodziutka i głupia (jak np 18-latka nie obrażając nikogo) traktowała mnie jakbym nie miała zupełnie pojęcia ani instynktu wobec własnego dziecka.. wszystko wiedziała lepiej, bo ona już dwójkę wychowała. Mówię nie dawaj małemu skórki od chleba bo glutenu tak szybko nie wolno - mama wie lepiej bo "zawsze się dawało i żyjecie"
Ja mówię, nie dawaj teraz herbatki bo zaraz pora na mleko ale przecież dziecku chce się pić..
Jestem osobą która lubi mieć wszystko zrobione po swojemu! Ma leżeć tak jak ja chce, być na tym a nie innym miejscu itd.. kiedyś, mogę tak o sobie powiedzieć, byłam pedantką.. przy dziecku już nie da się aż tak, ale staram się by wszystko było na swoim miejscu. Moja mama do dziś potrafi wpaść np do dziecka i po swojemu rozpakować zmywarkę, pomidory schować mi do lodówki, czy ciuchy po swojemu ułożyć bo chciała pomóc i poprasowała.. A nie daj Boże zwrócę jej uwagę a już słyszę o swojej niewdzięczności, bezczelności itd.. nauczyłam się przemilczać niektóre sprawy ale ile można.. :baffled:
 
reklama
Izik u mnie w poprzedniej ciąży ciągle był arbuz na przemian z czeresniami, mmm, teraz w zimę to mogę sobie pomarzyć:sorry:
Nie ma nic niemożliwego. ja jak urodziłam synka w grudniu to mąż poleciał po sucharki do sklepu a wrócił z sucharkami i arbuzem.. i ciekawe jak przy mega diecie po cc miałam go niby zjeść.. :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry