reklama

Marcowe mamy 2016

Witam nową marcóweczkę:-)
Gratuluję udanych wizyt, ale Wam zazdroszczę, że już znacie płeć, ja może się dowiem 19.11 o ile dzidzia zechce się pokazać pod odpowiednim kątem;-)
U mnie dzisiaj była mama, umyła mi wszystkie okna wyprałyśmy i wyprasowałyśmy firanki no i mam dość- cały tydzień nic nie robię:-D
 
reklama
A ją wam powiem że cały dzień sama masakra myślała że chociaż moj dziś wcześniej wróci ale od 18 nie odbiera tel :( w dzień to spoko odpoczywam ale mógłby wcześniej wracać :(
 
Powiem wam że zaczynam się załamywać od roku jesteśmy małżeństwem do tej pory mieszkalismy z tesciami więc zero prywatności teraz sami a ja obiady jem sama :( nawet nie wiem o której będzie
 
Barbra będzie dobrze wiele z nas przez to przechodzi przyzwyczaisz się, a potem jak juz malenstwo bedzie to wypelni caly dom.
witam nowa mamusie!
Juana gratulacje chlopca!!
Cien a Tobie dziewczynki.
Mam nadzieje.ze czegos nie pomieszalam.
ja miałam reczny laktator, ale malo korzystałam
elisse zdrowka
laluna już nie długo sie dowiesz!!! Trzymam kciuki
 
Barbara nic sie nie martw...moj był cały wrzesień na kursie nad morzem nawet dobrze z niego nie wrócił a już mu dzwonili ze jedzie od 16 listopada do 12 grudnia :/ pod warszawe :D to znowu będę sama cały miesiąc...
 
Barbra mój R jak wyszedł o 7 rano to wrócił na chwilę na obiad i znowu pojechał do pracy. Bardzo mnie to drażniło w pierwszej ciąży, bo nie miałam do kogo "gęby" otworzyć, teraz jak mam synka to czas mi szybciej leci. Niestety nie można mieć wszystkiego, więc trzeba się cieszyć z tego co jest:-) Uszy do góry;-)
 
Miałam ręczny laktator najpierw i to była masakra udoić nim chociaż trochę. Potem kupiłam elektryczny Medela i był ok. Nie używałam go jakoś intensywnie ale raczej nie miał wpływy na kształt biustu. Nie mam się co oszukiwać że po karmieniu będzie taki jak wcześniej :baffled:

Jeśli chodzi o smarowanie to na razie używam masła do ciała bo mam wielkie pudło i muszę wykorzystać zanim kupię coś typowo ciążowego.

Bar bra współczuję samotnych dni ale chociaż na swoim jesteś. Ja gdybym miała wybierać: siedzieć sama albo z teściami/rodzicami wolałabym sama. Dlatego też nie brałam pod uwagę takiej opcji żeby ktoś mi się zwalił na głowę po urodzeniu dziecka. Owszem teściowa czasem coś do jedzenia podrzuciła ale na tym się kończyła pomoc. Moja mama mimo że miała wakacje (jest nauczycielką) była u mnie może ze 4 razy w ciągu 2 miesięcy jak Hanię urodziłam. Może to i lepiej bo jakby miała mi tu dyrygować wszystkim to bym wściekła chodziła.

Chrobek Tymon mi się bardzo podobał dopóki rozpieszczony dzieciak znajomych mi go nie obrzydził ;) Teraz dlatego nie biorę pod uwagę ale ładne :)
 
Ja się ostatnio nie odzywam, ponieważ jestem chora :/. Mam wrażenie, że płuca wykaszlę. Męczę się już tydzień i końca nie widać.

Elisse duuużo zdrówka.. :tak: pamiętaj, że mamy wyczerpane limity na szpitale ale z tego co policzyłam to na chorowanie w domu także.. Dlatego ja mimo kataru udaję, żem zdrowa :-p

U mnie dzisiaj była mama, umyła mi wszystkie okna wyprałyśmy i wyprasowałyśmy firanki no i mam dość- cały tydzień nic nie robię:-D

La_Luna każda z nas w domu robi co chce.. ja zawsze każdego dnia robię co chcę czyli piorę, sprzątam, gotuję, prasuję.. a jak baisz cordziej mi się nudzi to nawet okna myję i pościel zmieniam... :-p
Nie raz mój mąż dzwoni z pracy i pyta "robisz co chcesz dzisiaj?"

Ja mam jakiegoś moralniaka dziś.. byłam na zebraniu w szkole u młodego i "podpieprzyłam" sąsiadkę.. ale od początku.. mam sąsiadkę, rozwódkę z dwójką dzieci- jedno chłopiec 13 lat (1 kl gimn) i córkę 9 lat chodzi z moim synem do klasy. od zeszłego roku zmienia facetów jak rękawiczki, przyprowadzała ich do domu, wprowadzali się, po miesiącu wyprowadzali ale jednak o dzieci dbała.. ale od czerwca ma nowego faceta i ten nie wprowadził się tylko ona do niego jeździ.. tu dzieciom, sąsiadom opowiada że pracuje na 2 etaty i dlatego dzieci wciąż same a prawda jest taka, że pracuje w markecie na kasie na 1/2 etatu a całe dnie u niego spędza. Dzieci od rana do nocy same, obiady jedzą w szkole ale to jest o 11.30 a co do wieczora jak ona często po 21 wraca jeśli wraca na noc w ogóle.. Dzieci same rąbią drzewo, same palą sobie w piecu, same się sobą zajmują.. chłopak zaczął przyprowadzać coraz lepsze towarzystwo do domu, popala papierosy, dziewczynka kiedyś kumplowała się z moim synem a teraz widzę jak się zmieniła, że w ogóle nie mają o czym rozmawiać taka jest nerwowa.. Próbowałam z nią rozmawiać, kilka razy, tłumaczyć jej że w końcu jej dzieci zabiorą itd.. ale nic do niej nie dociera.. niby ma 30 lat ale zachowanie jak 12 latka. Poza tym ona nie ma rodziców, mąż się dziećmi nie zajmuje ani nie interesuje, i te dzieci nawet jakby chciały nie mają się do kogo zwrócić..
No i nie wiem czy dobrze zrobiłam.. Pani stwierdziła, że wezwie ją do szkoły, pogada z nią a jak to nic nie da to zgłosi do pedagoga szkolnego i oddadzą sprawę wyżej..
 
reklama
Fanti dobrze zrobiłaś :) też miałam taka sąsiadkę tyle ze do niej faceci przychodzili po cos innego niż miłość :D i po krótkim okresie opieką spoleczna zaczęła ja odwiedzać... i sie interesować dzieckiem a na koniec historii ogarnęła się :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry