reklama

Marcowe mamy 2016

Witam nowa mamusie :)

Bar Bra pociesze Cie, mój wyszedł w poniedziałek wieczorem i jeszcze nie wrocil. Długo się nad soba uzalalam i klocilam ze nie chce być sama, ale z czegoś trzeba zyc. Coś za coś, potem fajnie się wydaje pieniadze. Przemyslalam sobie ze nie chciałabym żyć od wypłaty do wypłaty wiec musze zaakceptować fakt ze dużo czasu spędzam sama z córką.
 
reklama
Fanti myślę że jak najbardziej dobrze zrobiłaś. Może się kobieta otrząśnie. Najgorsze co można zrobi to udawać że się nie widzi, nie słyszy co się dzieje obok. A potem jak się jakaś tragedia wydarzy to wszyscy nagle mądrzy.
My też mieliśmy niezłe przejścia z naszymi sąsiadami, którzy nie przebierali w słowach w odzywaniu się do dzieciaków. A apogeum było jak facet wyjechał na dłuższy czas do pracy i matka została sama z dzieciakami. Ja rozumiem, że może być ciężko samemu wszystko ogarnąć, ale to jak się zwracała do dziecka, szczególnie starszego, było naprawdę przerażające. Po jednej awanturze wydrukowałam jej strony z numerami telefonów i namiarami na różne instytucje pomagające rodzicom nieradzącym sobie z wychowaniem dzieci i wrzuciłam do skrzynki. Postanowiłam że jeśli się nic nie zmieni to zgłaszam do opieki społecznej. I powiem Wam że kobieta poszła po rozum do głowy, chyba dotarło do niej co robi, bo od tamtego czasu, a było to już z 1,5-2 lata, temu jest ok.
 
Magdalena ale jak to nie wrocil? Matko a ja mojemu robie awantury jak sie pol godz.spozni. wspolczuje Wam,ze macie tak malo czasu z mezami. Wiadomo!z czegos trzeba zyc,ale to nigdy dobrze nie wplywa na zwiazek i rodzine. Trzeba byc twardym w cholere zeby przetrwac tal na dluzsza mete. Ja wole zyc biedniej a wspolnie dzielic obowiazki i radosci dnia codziennego.
 
Volka nie np nie jest tak zle ze wyszedł i nie wrocil a ja nic o tym nie wiem. Po prostu pracuje w tym tyg we Wrocławiu. Idzie się przyzwyczaic. Po tylu latach razem to czasem się nawet ciesze jak go nie ma i mam spokój ;)
 
Wiecie na co liczę? Że jak wezwą tą sąsiadkę do szkoły to może to ją nieco wystraszy bo ona z tych mniej bystrych i co nieco można jej wmówić.. nie chcę by jej dzieci zabrali bo szkoda mi tych dzieci.. gdyby to ją mieli zabrać choćby na jedną noc do pogotowia opiekuńczego czy więzienia to nie miałabym skrupułów ale dla takich dzieci jedna noc w takim miejscu to często trauma na całe życie..
A boję się, że koledzy tego brata, nastolatki, być może już jakoś rozbudzone seksualnie mogą jej zrobić krzywdę.. :baffled: może nie mam racji- oby! ale boję się, że może jej się krzywda stać.. :no:
 
nie żebym się cieszyła ale widzę że nie jestem sama i nie tylko ja tak mam :( mąż mi obiecał że niedługo to się zmieni bo zatrudniają 2 osoby zobaczymy uwierzę jak zobaczę
 
BarBra będzie dobrze :)! mi też obiecał ZE to ostatni kurs (jak na razie) zobaczymy :D Fanti tacy rodzice powinni spędzać przymusowo 24 na izbie żeby zobaczyli jak sie kończy zaniedbywanie dzieci ;)
 
Fanti dobrze zrobiłaś, może ta kobieta oprzytomnieje i zacznie dbać o dzieci. Szkoda dzieciaków.

Bar współczuję samotności. Ale coś za coś niestety. Ja mam męża co pracuje w ZUSie w godz 6-14 i się cieszę, że mamy tyle czasu dla siebie i dla Hani, ale niestety nie przekłada się to na finanse. Na wiele rzeczy nas nie stać.Natomiast tak jak Volka wolę żyć skromniej ale razem.
 
reklama
Bar Bra- wiem jakie to drazniace, tez mi sie to na poczatku nie podobalo bo w poprzedniej pracy m wracal czasami po 22, a na 6 znowu do pracy musial wstac. Teraz to najpozniej ok. 20 jest. I jak teraz siedzi na l4 to ja mam juz go serdecznie dosyc, wczoraj sie poklocilismy o byle glupote- jak zawsze, gdy jest w domu dluzej. Ja wole jak jest w pracy, chyba z przyzwyczajenia bo juz przed slubem dlugo pracowal.
Fanti- dobrze zrobilas, moze baba sie obudzi, ze krzywdzi dzieci.
Witam nowa mamusie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry